$ 43.84 € 50.84 zł 11.87
+11° Kijów +10° Warszawa +30° Waszyngton
Współpraca międzynarodowa: TOP 5 najmniej oczywistych partnerów Ukrainy

Współpraca międzynarodowa: TOP 5 najmniej oczywistych partnerów Ukrainy

01 kwietnia 2026 17:47

Tydzień temu prezydent Wołodymyr Zełenski wygłosił oświadczenie, które wielu wydało się dość fantastyczne. Głowa państwa powiedział, że Ukraina może otrzymywać gaz z Mozambik. Oznacza to, że kraj oddalony o prawie 8 tysięcy kilometrów, w Afryce Wschodniej, nagle znalazł się w centrum ukraińskich wiadomości.

Na razie jednak nie chodzi o jakiekolwiek natychmiastowe dostawy. W tym przypadku jest zbyt wiele pytań: o opłacalność ekonomiczną, logistykę itd. To więc na razie jedynie deklaracja intencji.

Skłania to jednak do przypomnienia, że przez niemal 35 lat niepodległości państwo ukraińskie zdążyło nawiązać wiele przykładów współpracy z dość nieoczekiwanymi i nieoczywistymi partnerami. Egzotyczne, geograficznie bardzo odległe, a czasem także politycznie ryzykowne — te przypadki pokazują, że Ukraina potrafi znaleźć wspólny język tam, gdzie wydawało się, że nie ma ku temu żadnych przesłanek.

O pięciu najbardziej nieoczywistych, ale całkiem udanych (przynajmniej w danym momencie) partnerach Ukrainy przeczytasz w materiale UA.News.

Irak: „kolczugowy” detektyw
 

Kiedy mowa o bardzo nieoczekiwanych partnerach, historia z Irak zajmuje szczególne miejsce — nie tylko ze względu na geografię (Bliski Wschód, ponad 2 tysiące kilometrów od Ukrainy), ale także przez rozgłos, jaki wywołała na początku lat 2000.

To właśnie wtedy Kijów i Bagdad, gdzie rządził jeszcze reżim Saddam Husajn, miały rzekomo zawrzeć kontrakt na dostawę systemów pasywnej radiolokacji „Kołczuga”. Wartość umowy według różnych szacunków sięgała 100 milionów dolarów.

Skandal potęgował kontekst czasu: Irak znajdował się już pod sankcjami ONZ, a Stany Zjednoczone podejrzewały, że „Kołczugi” mogą stanowić zagrożenie dla ich lotnictwa. Waszyngton wywierał wówczas bezprecedensową presję, a w mediach pojawiły się określenia „skandal kołczugowy” i „taśmy kołczugowe” (po publikacji nagrań rzekomo z gabinetu prezydenta Leonid Kuczma).

Ukraina stanowczo zaprzeczała tym doniesieniom. Systemy „Kołczuga” sprzedawano do niektórych innych krajów, ale oficjalnie nie było ich w Iraku. Mimo to w tamtym czasie kraje zachodnie (przede wszystkim USA i Wielka Brytania) aktywnie oskarżały Kijów o sprzedaż tego uzbrojenia irackiemu reżimowi. Ostateczna jasność w tej sprawie nie została osiągnięta do dziś.

Co ciekawe, po upadku reżimu Saddama Husajna współpraca między państwami przybrała nowe formy. Ukraińscy żołnierze uczestniczyli w siłach wielonarodowych, a w latach 2010 Ukraina podpisała umowy dotyczące remontu irackiego sprzętu pancernego oraz śmigłowców.

Українська армія отримає чотири


Wietnam: od hangarów lotniczych po plantacje ryżu
 

Współpraca Ukrainy z Wietnam to historia o tym, jak dalekowschodni ślad dziedzictwa radzieckiego przekształcił się w dość nowoczesne partnerstwo technologiczne. Hanoi jeszcze przed wielką wojną zawarło z Kijowem kontrakty na import ukraińskich samolotów Antonowa (obecnie, niestety, takie dostawy są obiektywnie niemożliwe), a także silników lotniczych, a nawet systemów obrony powietrznej. Mało kto jednak wie, że wietnamskie zakłady lotnicze od wielu lat są obsługiwane m.in. przez specjalistów z Ukrainy, a w kraju nadal działa wspólne przedsiębiorstwo zajmujące się naprawą sprzętu lotniczego (Ukraińcy odpowiadają za silniki lotnicze).

Jednak ta historia nie dotyczy wyłącznie skomplikowanej techniki i uzbrojenia. Ukraina stała się dla Wietnamu „oknem” na europejski sektor rolny: wietnamskie firmy inwestowały w ukraińską produkcję soi i kukurydzy, a ukraińscy rolnicy dzielili się doświadczeniem w uprawie ryżu w nietypowych warunkach. Od wielu lat funkcjonuje także bezpośredni eksport ukraińskiej mąki, mięsa i oleju do Wietnamu.

Jeszcze jedną szczególną płaszczyzną współpracy między krajami jest edukacja. Rzadko się o tym wspomina, jednak tysiące wietnamskich studentów zdobyło wykształcenie wyższe na ukraińskich uczelniach — przede wszystkim lotniczych, medycznych i inżynierskich. Ta „miękka siła edukacyjna” działa dziś na rzecz relacji dwustronnych silniej niż jakiekolwiek memorandum. Dla wielu Ukraińców Wietnam wciąż pozostaje egzotycznym kierunkiem turystycznym gdzieś daleko w Azji, jednak w rzeczywistości jest to także długoletni i sprawdzony partner Ukrainy.

МЗС Соціалістичної Республіки В'єтнам : «В'єтнам поважає та підтримує  суверенітет, територіальну цілісність і непорушність міжнародно визнаних  кордонів України» | Міністерство закордонних справ України

 

Gwinea Równikowa: ukraiński „desant” w centrum Afryki
 

Jeśli wspomniany przez prezydenta Zełenskiego Mozambik wydaje się dziś bardzo nieoczywistym partnerem gazowym, to Gwinea Równikowa jest nie mniej zaskakującym punktem na mapie. A to mimo faktu, że odległość między Kijowem a jej stolicą — Malabo — wynosi ponad 6000 kilometrów.

Stosunki dyplomatyczne między Ukrainą a Gwineą Równikową zostały nawiązane już w 1992 roku. Jednak prawdziwy przełom nastąpił w latach 2000., gdy Ukraina zrealizowała kilka dużych projektów. Ukraińskie przedsiębiorstwa zbudowały dla sił zbrojnych afrykańskiego partnera fregatę, korwetę oraz dwa kutry patrolowe. Przed okupacją Krymu w Akademii Marynarki Wojennej im. Nachimowa w Sewastopolu kształcili się kadeci z Gwinei Równikowej. Ponadto ukraińscy inżynierowie obecnie budują największą w kraju elektrownię wodną „Sendje”.

Szczególną płaszczyzną współpracy jest edukacja. Podobnie jak w przypadku Wietnamu, tysiące studentów z Gwinei Równikowej zdobyło wyższe wykształcenie na ukraińskich uczelniach. W 2023 roku ówczesny szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kuleba odbył pierwszą w historii stosunków dwustronnych wizytę w tym kraju, odwiedzając Malabo i Djiblo. Podczas rozmów strony omówiły zwiększenie obrotów handlowych, cyfryzację opartą na ukraińskich technologiach, współpracę w farmaceutyce oraz kształcenie kadr.

Najciekawsze jest to, że ta współpraca była niemal niewidoczna w dużych mediach. Wiedziały o niej głównie wąskie kręgi: dyplomaci, przedstawiciele edukacji, inżynierowie czy producenci. Tymczasem Gwinea Równikowa stała się przyczółkiem dla wejścia ukraińskiego biznesu (głównie spożywczego) na rynki Afryki Środkowej. Ten przykład pokazuje, że skuteczna współpraca może rozwijać się nie tylko poprzez publiczne umowy, ale również w formie relacji biznesowych między wyspecjalizowanymi środowiskami zawodowymi.

Дмитро Кулеба: Україна та Екваторіальна Гвінея домовилися відновити  двосторонню співпрацю | Міністерство закордонних справ України


Egipt: metalurgia, rolnictwo i rekordowe kontrakty
 

Wydawałoby się, że kraj piramid i pięknych plaż powinien być dla Ukrainy jedynie kierunkiem turystycznym — jednak w rzeczywistości Egipt jest jednym z najważniejszych i najbardziej stabilnych partnerów handlowych Ukrainy w Afryce, zwłaszcza w sektorach, które rzadko trafiają na nagłówki wiadomości.

Najbardziej imponujący jest kierunek metalurgiczny. W 2024 roku Ukraina dokonała prawdziwego przełomu, zwiększając eksport półproduktów stalowych do Egiptu o 1233% (!), do ponad 356 tysięcy ton. Takie liczby nie są wynikiem błędu w obliczeniach, lecz efektem wznowienia eksportu morskiego po długiej przerwie. Egipt znalazł się także wśród czterech kluczowych odbiorców ukraińskiego metalu obok Bułgarii, Polski i Turcji. Warto jednak zauważyć, że już w 2025 roku wolumeny te się zmniejszyły.

Sektor rolny to kolejny silny obszar współpracy. Egipt jest jednym z największych importerów pszenicy na świecie, a Ukraina dynamicznie zwiększa swoją obecność na tym rynku. Jeśli w 2024 roku udział ukraińskiej pszenicy w imporcie Egiptu wynosił 10%, to w 2025 roku wzrósł już do ponad 13%. Ogółem w ostatnich latach Egipt stał się trzecim największym odbiorcą ukraińskiego zboża i roślin oleistych, importując towary o wartości ponad 1 miliarda dolarów.

Osobnym obszarem jest współpraca w zakresie wydobycia surowców tytanowych. Ukraina jest jednym z ważnych dostawców rud i koncentratów zawierających tytan do Egiptu. W 2024 roku kraj ten znalazł się w pierwszej trójce największych importerów tej produkcji z Ukrainy, kupując 7,3% całkowitego eksportu surowców tytanowych.

Dla Ukrainy Egipt to strategiczne połączenie rynku zbytu dla przemysłu ciężkiego, kluczowego hubu rolnego oraz kierunku dla surowców przemysłowych. To współpraca oparta na wzajemnych interesach gospodarczych, sprawdzona przez lata stabilnego handlu mimo bardzo złożonej sytuacji geopolitycznej.

Україна скоротила експорт пшениці, але Єгипет і Алжир різко наростили  закупівлі - Femida


Filipiny: pszenica, farmaceutyki i wizyta Zełenskiego
 

Jeśli chodzi o geograficzną nieoczywistość, Filipiny są jednym z najlepszych przykładów. To archipelag w Azji Południowo-Wschodniej, oddalony o niemal 10 tysięcy kilometrów od Ukrainy, bez wspólnych granic, historycznych powiązań czy bliskości kulturowej. Mimo to relacje między Kijowem a Manilą w ostatnich latach osiągnęły bezprecedensowo wysoki poziom.

3 czerwca 2024 roku miało miejsce wydarzenie historyczne: prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy odwiedził Manilę z oficjalną wizytą. Obecnie w stolicy Filipin działa już ambasada Ukrainy, a państwa uruchamiają konsultacje polityczne na poziomie ministerstw spraw zagranicznych. Handel między krajami nie jest jeszcze bardzo duży (w 2024 roku obroty wyniosły 70 mln dolarów), ale ma stabilną strukturę i wyraźne perspektywy wzrostu.

Główne pozycje ukraińskiego eksportu to pszenica, produkty mleczne oraz farmaceutyki. Rynek filipiński może stać się kluczowym punktem wejścia dla ukraińskich towarów do całego regionu Azji Południowo-Wschodniej — chodzi o zboża, olej słonecznikowy, miód, wyroby cukiernicze i leki. Z kolei z archipelagu Ukraina importuje elektronikę oraz komponenty przemysłowe o wysokiej wartości.

Ukraina przekazała już rządowi Filipin szereg projektów umów dwustronnych: dotyczących wspólnej komisji ds. handlu i współpracy gospodarczej, memorandum o współpracy rolnej, memorandum o cyberbezpieczeństwie, a także projekt umowy o współpracy obronnej. Manila również jest zainteresowana pogłębianiem relacji, szczególnie w obszarach handlu, rolnictwa, obronności i innowacji.

Historia współpracy z Filipinami pokazuje przypadek, gdy dwa państwa oddzielone dziesięcioma tysiącami kilometrów świadomie wybierają strategiczne zbliżenie. Nie ma wspólnej historii, granicy, języka ani kultury, ale istnieje wspólny interes: Ukraina zyskuje dostęp do rynku ASEAN i wsparcie na arenie międzynarodowej, natomiast Filipiny — alternatywnego dostawcę żywności i partnera technologicznego.

Філіппіни як перший ринок: Україна тестує експорт дронових технологій для  Глобального Півдня. Читайте на UKR.NET


Opinia eksperta
 

Ekspert polityczny, przewodniczący centrum „Trzeci Sektor” Andrij Zołotariow uważa, że w ostatnim czasie ukraińskie władze składają wiele głośnych oświadczeń dotyczących współpracy z różnymi partnerami. Chodzi m.in. o dostawy ukraińskiego uzbrojenia, katarskiego diesla i gazu skroplonego, a także — przykładowo — gazu skroplonego z Mozambiku.

„Ale to bardzo teoretyczna kwestia. Bo ile będzie kosztować logistyka z tego samego Mozambiku? Trzeba ten gaz sprowadzić albo przez cieśninę Bab al-Mandab, co jest ryzykowne, albo wokół Afryki do Amsterdamu. I raczej nie będzie on tańszy niż na giełdzie w Amsterdamie, gdzie kosztuje ponad 800 dolarów za 1000 metrów sześciennych. To wszystko to raczej działania PR-owe, które nie mają solidnych podstaw ekonomicznych. Zamiast zapewnić własne wydobycie gazu i ochronę swoich złóż — szukamy, gdzie jeszcze kupić. A do tego potrzebne są środki. Wystarczy spojrzeć na deficyt bilansu handlu zagranicznego Ukrainy, aby wszystko stało się jasne. Bo żeby coś kupić, trzeba coś sprzedać. A z tym u nas jest bardzo źle” — zauważył Andrij Zołotariow.

Politolog przypomina, że ten rok będzie jeszcze bardziej kryzysowy niż poprzedni. Ceny paliw rosną, a zbiory będą gorsze. Dlatego wyniki eksportu będą wyraźnie słabsze niż w 2025 roku.

„Dlatego potrzebujemy dyplomacji gospodarczej. Tym powinno zajmować się ministerstwo spraw zagranicznych. Ale dyplomacja gospodarcza jest tam na marginesie, szczególnie biorąc pod uwagę politykę kadrową przy obsadzaniu stanowisk kierowniczych w ambasadach i konsulatach. Trudno oczekiwać radykalnej poprawy, gdy dziewczyny z branży modelingowej czy eskortowej mianuje się konsulami. To katastrofa, to problem, niestety. Dlatego przede wszystkim powinniśmy rozwijać właśnie dyplomację gospodarczą z różnymi krajami — nie tylko z członkami UE czy ze Stanami Zjednoczonymi — a z tym jest u nas źle. Bo o ile w dostawach diesla z Kataru można dostrzec pewien sens i może to być rzeczywiście korzystne dla obu stron, o tyle z hipotetycznym gazem z Mozambiku pozostanie to tylko głośną deklaracją, niczym więcej. I jeszcze raz powtórzę: musimy rozwijać własne wydobycie gazu, ponieważ przed wojną poziom wydobycia w Ukrainie w 100% pokrywał potrzeby sektora komunalno-mieszkaniowego. Natomiast LNG, biorąc pod uwagę światowe ceny, będzie po prostu zbyt drogie dla Ukraińców i biznesu” — podsumował Andrij Zołotariow.

Czytaj nas na Telegram i Sends