Wiceprezydent Vance nie nazwał konfliktu USA z Iranem wojną
Wiceprezydent USA J.D. Vance oświadczył, że nie uważa konfrontacji Stanów Zjednoczonych z Iranem za wojnę, i odmówił podania terminu jej zakończenia. Na briefingu w Białym Domu 3 września powiedział, że Waszyngton zakończył główne działania bojowe przeciwko Iranowi, mimo wznowienia ataków w tym tygodniu.
Jak podaje Asharq Al-Awsat, Vance powiedział, że obecnym priorytetem USA jest powstrzymanie irańskich ataków na żeglugę handlową w Cieśninie Ormuz. „Nie nazwałbym tego wojną. Obecnie nie ma aktywnej wymiany ognia. Przyznaję, że były miejsca, w których doszło do eskalacji” — powiedział.
Warunki zakończenia konfrontacji
Wielokrotnie pytany o ramy czasowe zakończenia konfliktu, wiceprezydent odpowiedział, że zależy to od zaprzestania przez Iran ostrzału statków handlowych. „Kiedy Irańczycy przestaną strzelać do statków? Myślę, że rzeczywistość jest taka, że nie znam odpowiedzi na to pytanie” — oświadczył Vance.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wykluczył także możliwość negocjacji z Teheranem, dopóki Iran, jak stwierdził, będzie atakował żeglugę handlową. USA koncentrują się na ułatwianiu transportu ropy przez Cieśninę Ormuz, gdzie ruch morski jest zakłócony od początku konfliktu. Vance oświadczył, że działania Waszyngtonu pomogły uniknąć większego globalnego kryzysu energetycznego.
Obecność wojskowa i ceny ropy
Według publikacji USA utrzymują na Bliskim Wschodzie ponad 50 tysięcy żołnierzy. Administracja prezydenta Donalda Trumpa skierowała do regionu dodatkowe siły, w tym niemal 20 okrętów wojennych uczestniczących w blokadzie. Część wojskowych rozmieszczono na dłużej, niż planowano, a innych przerzucono z Europy i regionu Indo-Pacyfiku.
Po okresie względnego spokoju Waszyngton i Teheran ponownie wymieniły w tym tygodniu uderzenia. We wtorek USA przeprowadziły naloty na Iran, trafiając, według strony amerykańskiej, w cele wojskowe wzdłuż wybrzeża w odpowiedzi na ataki na żeglugę w Cieśninie Ormuz. Choć najintensywniejsze walki osłabły, okresowa wymiana ognia i brak ostatecznego zakończenia konfliktu utrzymują wysokie światowe ceny ropy.
Czytaj nas na Telegram i Sends