Były członek Big Bang Seungri zaprzeczył zarzutom napaści w Seulu
W Seulu w Korei Południowej były członek grupy Big Bang Seungri zaprzeczył zarzutowi napaści w okolicznościach obciążających, zgłoszonemu przez mężczyznę w wieku około 30 lat. Jak informuje Korea Herald, policja otrzymała zawiadomienie o przestępstwie 26 sierpnia i bada okoliczności domniemanego incydentu. Funkcjonariusze nie przesłuchali jeszcze Seungriego.
Spór w restauracji w Gangnam
Według Seungriego jadł on kolację z dwoma znajomymi w restauracji w dzielnicy Gangnam, gdy nietrzeźwy mężczyzna wielokrotnie prosił o pozwolenie na dołączenie do ich grupy. Po odmowie doszło między nimi do sporu.
Były piosenkarz przyznał, że trzymał w rękach butelkę alkoholu, gdy powiedział mężczyźnie, że nie chce, aby ten usiadł z nimi. Jednocześnie twierdzi, że nie wymachiwał butelką ani nie groził rozmówcy.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko Seungriego
Seungri oświadczył również, że później wspólnie pili, wymienili się kontaktami i rozstali się w przyjaznej atmosferze. Według jego słów kilka godzin później mężczyzna wysłał wiadomość, w której napisał, że w następnym tygodniu przyniesie propozycję biznesową.
Były członek Big Bang poinformował, że ma nagrania z kamer monitoringu i zeznania świadków związane z incydentem. Oświadczył, że będzie współpracował z policją, jeśli zostanie przesłuchany, a także rozważa złożenie kontrzawiadomienia.
Seungri opuścił Big Bang i show-biznes w 2019 roku w związku ze skandalem Burning Sun. Później uznano go za winnego dziewięciu zarzutów, w tym organizowania prostytucji, hazardu, defraudacji oraz podżegania do napaści w okolicznościach obciążających. Został skazany na 18 miesięcy więzienia, a w lutym 2023 roku wyszedł na wolność po odbyciu kary.
Czytaj nas na Telegram i Sends