Kolejnymi atakami Rosja próbuje przyćmić wizytę Trumpa w Chinach – Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że zmasowany atak Rosji na Ukrainę z 13 maja nie jest przypadkowy. Według jego słów, w ten sposób rosyjski lider Władimir Putin próbuje odwrócić uwagę świata od wydarzeń międzynarodowych, w tym w szczególności od wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach.
Informacja ta została podana z powołaniem się na oświadczenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Według Zełenskiego, od początku doby odnotowano ponad 800 wrogich dronów, co świadczy o skali ataku.
„Z pewnością nie można nazwać przypadkiem jednego z najdłuższych zmasowanych rosyjskich ataków na Ukrainę właśnie w czasie, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych przybył z wizytą do Chin — wizytą, po której wielu się sporo spodziewa” — zaznaczył.
Głowa państwa podkreśliła, że „w tym trudnym momencie geopolitycznym” kraj-agresor próbuje zepsuć ogólne tło polityczne i „przyciągnąć uwagę do swojego zła” kosztem życia Ukraińców oraz infrastruktury Ukrainy.
„Przez cały dzisiejszy dzień Rosjanie wypuszczają fale 'Shahedów' przeciwko naszym regionom, a w szczególności celują w regiony położone najbliżej granic państw NATO” — czytamy w oświadczeniu.
Zełenski zauważył, że od początku doby odnotowano już co najmniej 800 rosyjskich dronów, a atak trwa nadal. Odnotowano trafienia w wielu obwodach.
„Według stanu na teraz wiadomo o dziesiątkach rannych, są wśród nich dzieci. Niestety, sześć osób zginęło” — poinformował prezydent.
Zełenski wyraził nadzieję, że Trump poruszy w Chinach kwestię zakończenia wojny.
Trump oświadczył, że USA nie potrzebują pomocy w kwestii Iranu.
Warto przypomnieć, że premier Izraela Binjamin Netanjahu nie uważa wojny z Iranem za zakończoną.
Oficjalny Teheran odmówił udziału w drugiej turze rozmów pokojowych ze Stanami Zjednoczonymi, które miały odbyć się w Islamabadzie.
Iran odrzucił oświadczenia Trumpa dotyczące przekazania uranu USA i oskarżył go o manipulacje.
Czytaj nas na Telegram i Sends