Nieznany bezzałogowy statek powietrzny zaatakował turecki tankowiec Altura na Morzu Czarnym — NTV
Na akwenie Morza Czarnego doszło do ataku na turecki tankowiec Altura, który transportował ropę naftową z terytorium federacji rosyjskiej.
O incydencie, który miał miejsce zaledwie 15 mil od strategicznie ważnej cieśniny Bosfor, w pobliżu tureckiego wybrzeża, poinformowała stacja telewizyjna NTV.
Tankowiec, na którego pokładzie znajdowało się 140 tysięcy ton ropy, doznał poważnych uszkodzeń technicznych w wyniku ataku drona.
Uszkodzenia objęły pokład, mostek kapitański oraz maszynownię, przez co do wnętrza statku zaczęła dostawać się woda.
Obecnie typ urządzenia, które przeprowadziło atak, pozostaje nieustalony — specjaliści badają, czy był to obiekt latający, czy nawodny bezzałogowiec.
Załoga statku, składająca się z 27 obywateli Turcji, według wstępnych danych nie ucierpiała w wyniku eksplozji.
Po otrzymaniu sygnału o nagłej potrzebie pomocy tureckie władze niezwłocznie skierowały do tankowca siły straży przybrzeżnej oraz jednostki ratownicze.
Operacje ratunkowe koncentrują się na lokalizacji wycieku w maszynowni oraz zapobieganiu katastrofie ekologicznej na Morzu Czarnym.
Według informacji ukraińskiego wywiadu statek Altura odgrywa ważną rolę w logistyce agresora, będąc częścią rosyjskiej „floty cieni”.
Takie statki są wykorzystywane przez Moskwę do transportu surowców energetycznych z pominięciem międzynarodowych sankcji gospodarczych.
Dane statystyczne wskazują na szeroką współpracę właścicieli tankowca z rosyjskimi dostawcami ropy.
Tylko w okresie od stycznia 2024 roku do lipca 2025 roku statek ten przetransportował około 6,0 miliona baryłek surowca z rosyjskich portów.
Przypomnijmy, że Rumunia i NATO rozpoczęły ćwiczenia na Morzu Czarnym w celu odparcia ewentualnego ataku federacji rosyjskiej.
Ponadto Sybiha zaznaczył, że bezpieczeństwo na Morzu Czarnym będzie możliwe po wyzwoleniu Krymu.
Czytaj nas na Telegram i Sends