Podczas gdy Werbycki toczy sprawę sądową z NABU: Kristinę Ilnycką zauważono w towarzystwie Rafaela Gorojana
Krystynę Ilnycką, partnerkę skandalicznie znanego byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego, „filantropkę” i bizneswoman, zauważono w towarzystwie Rafaela Gorojana. Rafael jest założycielem i przewodniczącym Rady Nadzorczej Grupy Spółek „Prometej”, który stabilnie plasuje się w gronie stu najbogatszych Ukraińców. Dla tych, którzy przypadkiem nie zauważyli tej prestiżowej pary, Chrystina hojnie udostępniła galerię zdjęć na swoich profilach na Facebooku.
Kim jest ten zamożny partner Krystyny, Rafael Goroyan?
Gorojan ma 50 lat. Urodził się w Erewaniu (Armenia), ukończył Narodowy Uniwersytet Budowy Okrętów w Mikołajowie.
W 1999 roku założył firmę zajmującą się handlem zbożem „Prometej”. Obecnie jest to grupa przedsiębiorstw posiadająca 34 elewatory o łącznej pojemności 2 mln ton, a także bank gruntów o powierzchni 20 000 ha. Łączny eksport grupy przedsiębiorstw „Prometej” w 2022 roku wyniósł 280 mln dolarów. W 2021 roku Rafael Gorojan zajął 78. miejsce na liście 100 najbogatszych Ukraińców.
Rafael Goroyan to postać w krajowym agrobiznesie legendarna, głośna i nieco dramatyczna. Jego zbożowe imperium „Prometej” przez lata osiągało nowe szczyty, a nazwisko pana Rafaela wielokrotnie pojawiało się nie tylko na błyszczących stronach magazynów, ale także w protokołach służb bezpieczeństwa, urzędników skarbowych i organów kontrolnych.
Bywały bowiem czasy, kiedy nad horyzontem biznesowym pana Gorojana zbierały się ciężkie chmury: przeszukania w elewatorach, blokowanie faktur podatkowych, zamrożenie rachunków oraz głośne publiczne skandale z urzędnikami skarbowymi. Wówczas rolnik opowiadał w mediach o „presji na biznes”, „samowoli urzędników” oraz bankructwie „Prometeusza”.
Swoją karierę w agrobiznesie rozpoczął w 1999 roku, zakładając „Spółkę Handlu Zbożem «Prometej»”. Już po dwóch latach przedsiębiorca nabył swój pierwszy duży skład – elewator w Łotskach w obwodzie mykolaivskim za 25 tys. dolarów, a w 2002 roku założył firmę deweloperską „Investbud Plus”, pozyskując kredyt w wysokości około 20 mln dolarów.
W 2014 roku Goroyan rozszerzył swoje możliwości, nabywając kolejne trzy elewatory o wartości 6 mln dolarów. Dynamiczny wzrost aktywów pozwolił mu w 2018 roku zająć 78. miejsce w rankingu „100 najbogatszych przedsiębiorców rolnych Ukrainy” z dochodem w wysokości 69 mln dolarów. O zamożności Gorojana świadczy również jego prywatna nieruchomość: śledczy zwrócili uwagę na rozmach jego posiadłości, której brama wjazdowa wykonana jest w stylu francuskiego Łuku Triumfalnego.
Sprawa obywatelstwa i zarzuty dotyczące schematów offshore
Ciemne plamy na reputacji Gorojana sięgają 2008 roku, kiedy to wybuchł skandal dotyczący legalności uzyskania przez niego ukraińskiego paszportu. Według doniesień mediów Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy unieważniło obywatelstwo biznesmena, konfiskując jego paszport krajowy i zagraniczny. W tamtym czasie szef policji obwodu mykołajowskiego Anatolij Naumenko publicznie zaznaczył, że w sprawie Gorojana wszczęto pięć postępowań karnych.
Ponadto śledczy zarzucili podmiotom należącym do grupy „Prometej” wykorzystywanie schematów offshore do wyprowadzania środków za granicę za pośrednictwem spółek PROMETEY SWISS SA (Genewa) oraz GRV-AGRO LTD (Londyn). W 2021 roku firma Prometey Swiss S.A. znalazła się na liście sankcyjnej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy z powodu udziału w schematach uchylania się od płacenia podatków oraz prawdopodobnego przemytu. Według szacunków analityków, w wyniku takich machinacji finansowych budżet państwa stracił setki milionów dolarów.
Głośne działania procesowe wobec tego holdingu rolnego miały miejsce już wcześniej:
- W 2016 roku Państwowa Służba Skarbowa podczas przeszukań zabezpieczyła ponad 5 mln hrywien i tymczasowo zablokowała działalność przedsiębiorstwa, odłączając je od Jednolitego Rejestru Faktur Podatkowych.
- W 2018 roku Komitet Antymonopolowy Ukrainy nałożył na spółkę „RB-Capital”, należącą do grupy „Prometej”, grzywnę w wysokości 309 tys. hrywien za naruszenie przepisów dotyczących ochrony konkurencji gospodarczej.
Konflikty z użyciem siły i incydenty z przemocą
Spółka i jej kierownictwo wielokrotnie pojawiały się w raportach organów ścigania w związku z incydentami z użyciem siły:
- Kwiecień 2018 r.: zastępca Gorojana, Wilhelm Mirzojan, podczas czynności procesowych zaatakował śledczą, która ogłaszała postanowienie o przeszukaniu, powodując u niej obrażenia ciała.
- Listopad 2022 r.: w Mikołajowie doszło do głośnego napadu w oddziale „Nowa Poczta”, gdzie mężczyzna pobił kluczem montażowym i groził bronią cywilnej parze małżeńskiej. Śledztwo wykazało, że napastnikiem był szef ochrony koncernu „Prometej” Musa Hasan ogły Musazade.
Konflikt z „NIBULONEM” i wątpliwe powiązania
Wśród korporacyjnych sporów warto zwrócić uwagę na konflikt z 2017 roku, kiedy to „Prometej” oskarżył firmę „NIBULON” o nieuregulowanie kwoty 4,2 mln hrywien za dostarczone zboże. Po tragicznej śmierci założyciela „NIBULONU” Oleksija Vadaturskiego w wyniku rosyjskiego ostrzału latem 2022 roku, Gorojan opublikował oficjalny nekrolog.
Jednocześnie w mediach wielokrotnie poruszano kwestię otoczenia biznesmena. Według doniesień mediów Rafael Gorojan utrzymywał kontakty z mykołajowskim separatystą Konstantinem Tistolom, który bierze udział w działalności organów okupacyjnych w obwodzie chersońskim. Ponadto matka Gorojana – ormiańska bizneswoman Vardush Mirzojan, która jest współwłaścicielką szeregu jego aktywów (w szczególności spółki akcyjnej „Pomichniański elewator”), w mediach społecznościowych otwarcie okazywała poparcie rosyjskim propagandystom.
Pomimo powyższych faktów jesienią 2022 roku firma „Prometej” zawarła duże kontrakty eksportowe na dostawy pszenicy z portu „Czornomorsk” w ramach funkcjonowania „korytarza zbożowego”.
Zmiana retoryki publicznej: od rozmów o bankructwie do inwestycji
Pomimo wieloletnich spraw sądowych, zamrożenia kont i sankcji działalność grupy „Prometej” nadal funkcjonuje, a sama firma odnosi sukcesy.
Warto zwrócić uwagę na to, jak zmieniało się publiczne stanowisko Gorojana w mediach: jeszcze w sierpniu 2025 roku biznesmen udzielał obszernych komentarzy i wydawał oświadczenia o „nie do zniesienia presji ze strony organów podatkowych”. Według niego, z powodu zablokowania zwrotu ponad 10 milionów dolarów podatku VAT oraz ciągłych kompleksowych kontroli, ukraińska część firmy znalazła się na skraju bankructwa. Gorojan emocjonalnie krytykował organy państwowe, twierdząc, że służby skarbowe „dobijają to, czego nie zniszczyła wojna”, żądając dokumentów papierowych sprzed 5 lat.
Jednak już po kilku miesiącach sytuacja firmy Gorojana uległa poprawie:
- Nie podjęto żadnych rzeczywistych działań mających na celu zaprzestanie działalności lub ogłoszenie upadłości „Prometeja”.
- Już jesienią 2025 roku firma publicznie ogłosiła szeroko zakrojone unowocześnienie i rozwój — w szczególności przejście na transport elektryczny (zakup floty 35 nowych samochodów elektrycznych marki BYD), a także o szeroko zakrojone wdrożenie sztucznej inteligencji w swoich procesach biznesowych.
W ten sposób publiczne groźby o zaprzestaniu działalności i zniknięciu z horyzontu przekształciły się w kolejny etap rozwoju holdingu, a sam Gorojan nadal utrzymuje swoje pozycje w sektorze rolnym, łącząc biznes z aktywną obecnością w kronikach towarzyskich.
Nowa rola „założycielki” w życiu Ilnyckiej
Niedawno w stolicy odbyło się wydarzenie, obok którego prawdziwa bizneswoman, filantropka i ambitna poszukiwaczka nowych horyzontów, Khrystyna Ilnytska, po prostu nie mogła przejść obojętnie.
W Kijowie odbyło się spotkanie biznesowe pod hasłem: „Formuła skalowania w okresach turbulencji: kapitał inwestycyjny, sojusze strategiczne i nowa rola założyciela”. Tytuł brzmi tak poważnie, że pominięcie tego wydarzenia i niepoznanie głębokiego świata wewnętrznego (a zapewne także potencjału inwestycyjnego) założycieli byłoby po prostu przestępstwem Ilnyckiej wobec jej własnego rozwoju biznesowego i charytatywnego.
Właśnie tam, w wirze turbulencji i sojuszy strategicznych, Khrystyna Ilnytska z przyjemnością pozowała w towarzystwie głównego prelegenta Rafaela Goroyana. Taka aktywność biznesowa Khrystyny wydaje się całkiem logiczna i na czasie. Podczas gdy jej bliski współpracownik, były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki, niestrudzenie zużywa obuwie w korytarzach sądowych, próbując udowodnić organom antykorupcyjnym i całemu światu krystalicznie czyste pochodzenie swojego majątku, życie nie stoi w miejscu. Serce (a być może także konto bankowe) Kseni potrzebuje nowych partnerstw strategicznych i potencjalnych inwestorów. A tu pojawia się pan Gorojan – doświadczony założyciel, który wie absolutnie wszystko o „turbulencjach”: od sankcji Rady Bezpieczeństwa Narodowego po przeszukania przeprowadzane przez Państwową Służbę Skarbową. Zarówno nauczy, jak i zainwestuje.
To nie pierwszy „inwestor” Ksymeny: jak Ilnycka zmienia swój majątek i przygotowuje się do objęcia przewodnictwa w partii „Batkivszczyna”
Przypomnijmy, że Dmytro Werbycki nie jest bynajmniej pierwszym… zamożnym i wpływowym mężczyzną w życiu Khrystyny Ilnyckiej.
Wcześniej mieszkała z biznesmenem i współwłaścicielem klubu jachtowego Jurijem Pryimakiem, którego życie – jak wspominają byli partnerzy i wdowa – zakończyło się w dość dziwnych okolicznościach, a cały spadek, obejmujący jachty i nieruchomości warte miliony, w zadziwiający sposób trafił właśnie do Ilnickiej.
Byli partnerzy biznesowi i znajomi Pryimaka uważają, że Ilnycka celowo doprowadziła go do przedwczesnej śmierci poprzez niewłaściwe leczenie „magicznymi ziołami” zamiast medycyną opartą na dowodach naukowych. W końcu matka potencjalnej przyszłej liderki partii „Batkivszczyna” zajmuje się wróżbiarstwem. Partner biznesowy Pryimaka pokazał nawet dokumenty ze szpitala, gdzie jego czerniaka leczono homeopatią.
Jak poinformowała sama Ilnycka w liście do programu „Schemy”, po współpracy z Pryimakiem pozostał jej spory majątek, w tym 15 obiektów ruchomości i nieruchomości. Wśród nich znajdują się trzy działki, dwa domy, mieszkanie, sześć samochodów oraz trzy jachty.
Później w jej życiu pojawiła się nowa, gorąca miłość – ówczesny zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki. I znów cud: w zadziwiająco krótkim czasie Ilnycka stała się właścicielką nowego Porsche Macan T za 100 tysięcy dolarów, ekskluzywnym salonem kosmetycznym oraz trzypiętrową posiadłością w osiedlu domków letniskowych „Konik” o wartości ponad 1,2 mln dolarów (za którą zgodnie z dokumentami zapłacono symboliczne 2 mln hrywien).
NABU wszczęło postępowanie w sprawie możliwego bezprawnego wzbogacenia się byłej urzędniczki, a NAZK stwierdziło oznaki posiadania nieuzasadnionych aktywów o wartości ponad 30 mln hrywien (w tym nieruchomości w Antalii, Odessie i Kijowie). Obok domu Werbyckiego znajduje się posiadłość samej Ilnyckiej, nabyta za cenę 24 razy niższą od wartości rynkowej, którą już 16 dni po rozpoczęciu śledztwa przez NABU przepisała na swoją matkę.
Polityczny rewanż w Odessie
Obecnie ta niestrudzona para prowadzi w Odessie burzliwe życie polityczne i społeczne. Oboje założyli fundacje charytatywne i teraz, ubrani w luksusowe marki, nosząc elitarne zegarki i akcesoria warte tyle, co niewielkie mieszkanie, rozdają ubogim emerytom i potrzebującym skromne paczki z produktami spożywczymi i tanim herbatą (o czym wielokrotnie z uśmiechem pisali w sieci).
Równolegle Werbycki i Ilnycka przejęli pod swoją kontrolę lokalną komórkę partii „Batkivszczyna”. A w kontekście postawionego zarzutu wobec liderki partii parlamentarnej Julii Tymoszenko w kuluarach rozpoczęła się ożywiona dyskusja: kto stanie na czele ugrupowania, jeśli postępowanie sądowe doprowadzi do wyroku? Obserwatorzy zauważają, że z inicjatywy Werbyckiego kierownictwo partii może zwrócić uwagę właśnie na Ksymenę Ilnycką.
Krótko mówiąc, obserwowanie tych „strategicznych sojuszy” i forów biznesowych staje się coraz ciekawsze. Dmytro Werbycki i tak już z pewnością nosi status „kawalera podwójnego EKS” – jako były prokurator i były mąż. Najważniejsze dla niego jest teraz utrzymanie przynajmniej tych pozycji i niezdobycie tego tytułu po raz trzeci. A wszystkim nowym potencjalnym partnerom i inwestorom podczas spotkań biznesowych można doradzić, by pili wyłącznie sprawdzoną kawę i rezygnowali z wszelkich „naparów ziołowych”. Życie i tak jest pełne zawirowań, nie ma potrzeby dodatkowo wystawiać na próbę losu.
Czytaj nas na Telegram i Sends