Rosja potwierdziła śmierć obywatela Polski w areszcie śledczym w Taganrogu
Rosyjskie władze po raz pierwszy oficjalnie potwierdziły śmierć obywatela Polski Krzysztofa Halosa, który po podróży do Ukrainy trafił do więzienia. Według danych rosyjskiego MSZ mężczyzna został zatrzymany w Melitopolu za rzekome „przeciwdziałanie specjalnej operacji wojskowej”, po czym przewieziono go do aresztu śledczego w Taganrogu, gdzie zmarł 4 lipca 2023 roku.
O sprawie pisze „Gazeta Wyborcza”.
W Moskwie twierdzą, że przyczyną śmierci były „okoliczności naturalne”, w szczególności niewydolność sercowo-naczyniowa spowodowana kardiomiopatią.
Ciało, według ich słów, zostało pochowane w Taganrogu na koszt państwa.
Jednocześnie rodzina zmarłego twierdzi, że nie otrzymała żadnego oficjalnego aktu zgonu. Strona polska zwróciła się do rosyjskiego MSZ z odpowiednim zapytaniem.
Syn Halosa podkreślił, że dla rodziny najważniejsze jest uzyskanie dokumentów oraz zapewnienie godnego ponownego pochówku.
Wcześniej rząd Polski zapowiedział, że będzie kontynuował realizację planów stworzenia krajowego systemu przeciwdziałania dronom, mimo weta prezydenta. Projekt zakłada stworzenie systemu walki z dronami finansowanego z kredytów Unii Europejskiej.
Polska zdecydowała się obniżyć podatki na paliwo, aby powstrzymać wzrost cen. Rząd planuje również kontrolować maksymalną cenę na stacjach benzynowych. Decyzja ta jest związana ze wzrostem cen ropy naftowej w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Tusk poinformował o tym po posiedzeniu rządu.
Czytaj nas na Telegram i Sends