WAKS wdroży sztuczną inteligencję do analizy danych
Wyższy Sąd Antykorupcyjny (WAKS) stosuje sztuczną inteligencję do przetwarzania dużych zbiorów informacji, jednak nie angażuje jej do podejmowania decyzji procesowych. Poinformował o tym kierownik aparatu sądu Bohdan Krykływenko.
Według jego słów, zasady korzystania z SI w sądzie zatwierdzono jeszcze w 2024 roku, jednak szybki rozwój technologii wymaga stałej aktualizacji podejścia. „Wdrożenie SI jest nieodłączną częścią cyfryzacji sądu, przewidzianej w strategii WAKS na lata 2026–2028” — zaznaczył Krykływenko.
W sądzie testowane są już narzędzia do transkrypcji, które pozwalają na przetwarzanie nagrań audio z posiedzeń sądowych na tekst, co znacznie przyspiesza pracę z materiałami spraw. Jednocześnie jednym z głównych wyzwań pozostaje równowaga między wdrażaniem innowacji a zapewnieniem cyberbezpieczeństwa.
„Sztuczna inteligencja nie może być wykorzystywana do wydawania wyroków, jednak jest niezastąpionym pomocnikiem przy analizie dużych zbiorów danych z otwartych źródeł” — podkreślił.
Warto zauważyć, że wdrażanie sztucznej inteligencji w dużych firmach odbywa się według podobnego schematu: 20% pracowników aktywnie korzysta z SI, 20% kategorycznie odmawia, a 60% stosuje te narzędzia częściowo. Google znajduje się mniej więcej na średnim poziomie tego ogólnego obrazu.
Badanie opublikowane w JAMA Network Open wykazało, że modele sztucznej inteligencji od OpenAI, Google i DeepSeek często popełniają błędy z powodu braku danych przy stawianiu wstępnej diagnozy. Analiza 21 modeli wykazała, że poziom błędów przy diagnostyce różnicowej przekracza 80%.
Czytaj nas na Telegram i Sends