Archeolodzy ustalili, że królowie Urartu wykorzystywali brązowe misy do celów propagandowych
Brązowe misy, z których korzystano w starożytnym królestwie Urartu prawie trzy tysiące lat temu, były nie tylko przedmiotami luksusu, ale także narzędziem propagandy politycznej. Do takiego wniosku doszli archeolodzy po zbadaniu ponad stu artefaktów z inskrypcjami w piśmie klinowym.
Naukowcy przeanalizowali ponad 100 brązowych mis z inskrypcjami związanymi z władcami Urartu — jednego z najpotężniejszych królestw Azji Zachodniej epoki żelaza, które istniało na przełomie IX i VII wieku p.n.e.
Badania wykazały, że krótkie inskrypcje klinowe zawierały imiona królów i wiązały naczynia z dworem królewskim. Podczas uroczystości, ceremonii i wydarzeń religijnych takie misy demonstrowały władzę władcy, umacniały jego autorytet i podkreślały boskie pochodzenie władzy.

Największą kolekcję artefaktów archeolodzy odkryli podczas wykopalisk starożytnego miasta-fortecy Teyshebaini (Karmir-Blur) na terenie współczesnej Armenii.
Według naukowców z biegiem czasu napisy i symbolika na misach ulegały zmianom i stawały się coraz bardziej ustandaryzowane. Za panowania króla Argisztiego I zaczęto na nich przedstawiać między innymi wieżę świątynną oraz głowę lwa, które symbolizowały królewską potęgę i boską aprobatę władzy.

Autorzy badania przypuszczają również, że duża kolekcja misek, znaleziona w Karmir-Blur, mogła zostać celowo zgromadzona w przededniu upadku królestwa Urartu, aby zachować pamięć o panującej dynastii w okresie niestabilności politycznej.
Informację tę podaje serwis Arkeonews, powołując się na nowe badania archeologiczne.
Przypomnijmy, że na Cyprze odkryto złote ozdoby wykonane przed katastrofą epoki brązu.
W pobliżu Galicza archeolodzy odkryli unikalne średniowieczne artefakty.
Czytaj nas na Telegram i Sends