Biografia to gatunek, który wielu uważa za nudny, i to zupełnie niesłusznie. Mówi się, że suche fakty, daty, osiągnięcia w porządku chronologicznym – co tu może być ciekawego? Istnieją jednak książki, które całkowicie obalają to przekonanie — autobiografie, w których prawdziwe życie jest tak barwne, że każda powieść fabularna mogłaby im tylko pozazdrościć.
Historia Ukrainy to niewyczerpane źródło właśnie takich osób, o których wciąż wiadomo znacznie mniej, niż na to zasługują. Dlatego redakcja UA.News zebrała biografie wybitnych Ukraińców, które zdecydowanie warto przeczytać. Więcej szczegółów — w naszym artykule.
„Notre Dame d'Ukraine: Ukrainka w konflikcie mitologii”
Autorka: Oksana Zabuzhko
Gatunek: eseistyka, literaturoznawstwo
Wszyscy „znamy” Lesię Ukrainkę ze szkoły — jako kobietę chorą, ale dzielną, która wiele wycierpiała i pisała wspaniałe wiersze. Autorka podkreśla jednak, że radziecka machina przekształciła znaną poetkę w kogoś, kim w rzeczywistości nigdy nie była. Oksana Zabuzhko rozkłada ten obraz na czynniki pierwsze i przywraca prawdziwą Lesię. Okazuje się, że za znanym wizerunkiem kryje się zupełnie inna osoba: arystokratka ducha i prawdziwa europejska intelektualistka, która czytała w oryginale, korespondowała z najwybitniejszymi umysłami swoich czasów i świadomie, bez złudzeń, budowała nowoczesną kulturę ukraińską w warunkach surowej presji imperialnej. Kobieta, która miała zwyczajne ludzkie uczucia i pragnienia.
Zabuzhko wykracza daleko poza ramy biografii. Książka ta jest jednocześnie manifestem feministycznym, studium kulturowym oraz bardzo osobistym dialogiem autorki z ukraińską tożsamością. Porusza temat traum kolonialnych, konfliktu między narracjami narodowymi a imperialnymi oraz roli kobiety w historii i kulturze. Nieliniowa struktura, fragmenty listów, wspomnienia naocznych świadków — wszystko to pozwala zanurzyć się w tamtej epoce i poczuć jej klimat.

„Mykola Chwylowy”
Autor: Rostysław Kolomijec
Gatunek: biografia, literaturoznawstwo, historia
W 1925 roku rzucił w twarz radzieckiemu systemowi trzy słowa, które na długo zapadły w pamięć — „Precz z Moskwą!”. I choć dotyczyło to wyłącznie ówczesnych tradycji kulturowych i artystycznych, w naszych czasach słowa te brzmią szczególnie aktualnie.
Mykola Chwylowy żył zaledwie 40 lat, ale w tym czasie zdążył stać się jednym z najjaśniejszych i najniebezpieczniejszych głosów swojej epoki. Poeta, prozaik, publicysta, organizator życia literackiego — wierzył, że kultura ukraińska powinna i może rozwijać się niezależnie od rosyjskich kanonów, i otwarcie o tym mówił. Chwylowy zapoczątkował dyskusję literacką, która zjednoczyła artystów i przeraziła władzę. Założył organizacje literackie, gromadził wokół siebie najbardziej utalentowanych ludzi swojej epoki i niestrudzenie powtarzał: Ukraina to Europa, a nie peryferia ZSRR.
Władze radzieckie odpowiedziały represjami, aresztowaniami przyjaciół i współpracowników oraz powolnym zaciskaniem pętli wokół wszystkiego, co budował. Kiedy w 1933 roku stało się jasne, jak to wszystko się skończy – dla niego samego, dla jego towarzyszy, dla całego pokolenia – Chwylowy wybrał własny tragiczny finał, wokół którego do dziś krążą różne teorie.

„Sprawa Wasyla Stusa. Zbiór dokumentów z archiwum byłego KGB URSR”
Autor: Wachtang Kipiani
Gatunek: proza dokumentalna, materiały archiwalne, biografia
Nigdy nie trzymał w rękach żadnej ze swoich wydanych książek — na Ukrainie po prostu ich nie drukowano. Zbiory wierszy Wasyla Stusa rozchodziły się w samwydawnictwie, były przekazywane z rąk do rąk, ukrywane przed rewizjami — a publikowano je wyłącznie za granicą, dokąd sam autor nie mógł się dostać. Urodzony w 1938 roku, już od młodości wybrał drogę, która nie pozostawiała złudzeń co do przyszłości, bronił prawa do mówienia i pisania w języku ukraińskim, podpisywał listy w obronie represjonowanych, otwarcie sprzeciwiał się rusyfikacji. Dwukrotnie był sądzony, dwukrotnie skazany — i ostatecznie zginął w obozie politycznym na Uralu w 1985 roku, nie dożywając niepodległości Ukrainy i rozpadu ZSRR zaledwie o jakieś 5–6 lat.
Wachtang Kipiani dokonał tego, co wydawało się niemożliwe: zebrał i uporządkował dokumenty z sześciotomowej sprawy karnej KGB, która przez dziesięciolecia pokrywała się kurzem w archiwum. Protokoły przeszukań i przesłuchań, listy, donosy, materiały sądowe, potajemnie przekazane z obozu notatki i zdjęcia, których wcześniej nikt nie widział. To nie tylko biografia i nie tylko archiwum — to anatomia systemu, który niszczył ludzi za słowa i myśli. A jednocześnie — portret osoby o niesamowitej sile wewnętrznej, której ten system tak i nie zdołał złamać. Książka, po której trudno pozostać obojętnym.

„Słyszę cię. Splot losów Kateryny Bilokur i Oksany Petrusenko”
Autorka: Olena Wołyńska
Gatunek: powieść biograficzna
Dwie kobiety, dwa niesamowite talenty i dwa losy, które społeczeństwo próbowało zniszczyć jeszcze w zarodku. Katerynie Bilokur od dzieciństwa zabraniano malować: rodzice uważali to za stratę czasu, sąsiedzi kręcili palcem przy skroni, ale ona i tak malowała potajemnie — chowała się przed wszystkimi i wypełniała płótno, które ukradła mamie, fantazyjnymi ptakami i kwiatami, bo po prostu nie potrafiła postąpić inaczej. Oksana Petrusenko w wieku 14 lat poszła do pracy, aby wyżywić młodszego brata i całą rodzinę, a mimo to nieustannie śpiewa.
Ich losy splotły się dzięki listowi i rysunkowi. Pewnego dnia Bilokur wysłała Petrušenko rysunek złamanej gałęzi kaliny, a w tym rysunku piosenkarka dostrzegła tyle bólu i tyle piękna, że nie mogła milczeć. Jej odpowiedź stała się dla artystki tym impulsem, na który czekała od lat: potwierdzeniem, że jej talent jest prawdziwy i że ma do niego prawo. To ważna historia pokazująca, że kobiece wsparcie i solidarność bywają czasem jedyną rzeczą, która ratuje wielki talent przed całkowitym zniszczeniem. Kateryna Bilokur w końcu zyskała uznanie — jej prace trafiły na międzynarodowe wystawy, a ona sama stała się jedną z najwybitniejszych malarek ludowych Ukrainy. Ale wszystko zaczęło się od listu, rysunku złamanej gałęzi kaliny i jednej kobiety, która udzieliła jej wsparcia.

„Polowanie na nieuchwytnego ptaka: życie Hryhorija Skovorody”
Autor: Leonid Uszkalow
Gatunek: biografia, filozofia, proza historyczna
Mógł zrobić błyskotliwą karierę, ale świadomie z niej zrezygnował. Grigorij Skovoroda urodził się w 1722 roku, studiował w Akademii Kijowsko-Mogiliańskiej, posiadał niezwykłe zdolności i wszelkie możliwości, by wieść udane życie w ówczesnym rozumieniu tego słowa. Zamiast tego wybrał coś innego: zrezygnował z urzędów, z osiadłego trybu życia, ze wszystkiego, co zbędne — i po prostu odszedł. Przez dziesięciolecia wędrował po Ukrainie, zatrzymywał się w majątkach i klasztorach, rozmawiał z ludźmi, nauczał i pisał. Filozof-wędrowiec, którego nie da się przywiązać do jednego miejsca – stąd tytuł książki.

Leonid Uszkalow nie napisał suchej, akademickiej biografii, lecz żywą i fascynującą książkę, w której obok portretu Skovorody wyłania się cała XVIII-wieczna Ukraina: jej miasta i wioski, klasztory i kolegia, drogi i ludzie – ze swoimi sprzecznościami, wiarą, wątpliwościami i poszukiwaniem sensu. 11 rozdziałów książki otaczają dwie odrębne historie — preludium i finał, które ukazują pierwszoplanową rolę Skovorody w ukraińskiej tradycji duchowej. Filozof, który w XVIII wieku sformułował idee dotyczące szczęścia, wolności i samopoznania — i który do dziś pozostaje zaskakująco aktualny. Książka o człowieku, którego nie da się uchwycić — bo zawsze jest tam, gdzie się go nie spodziewają.
Czytaj nas na Telegram i Sends