Ataki z 11 września zmieniły postrzeganie anime przez autora The Japan Times
Publicysta The Japan Times Roland Kelts napisał, jak ataki z 11 września 2001 roku w USA zmieniły jego postrzeganie japońskiego anime i mangi. Według niego same dzieła nie zmieniły się po atakach, jednak obrazy katastrof, zniszczonych miast i straty nabrały dla niego nowego osobistego znaczenia.
W czasie ataków Kelts przebywał w Tokio w Japonii. Z powodu 13-godzinnej różnicy czasu śledził wydarzenia w nocy, a świt 12 września, po upadku obu wież World Trade Center, opisał jako moment poczucia nieodwracalnej destabilizacji.
Inne spojrzenie na znane dzieła
Kilka lat później, już pracując w Nowym Jorku nad materiałami o anime, Kelts ponownie obejrzał „Akirę”, „Grobowiec świetlików” Isao Takahaty oraz „Neon Genesis Evangelion”. Pisze, że świetliki pośród bomb zapalających w „Grobowcu świetlików” przypomniały mu papiery, popiół i odłamki, które unosiły się nad Dolnym Manhattanem po atakach.
Autor powiązał obraz osieroconych dzieci przetrwających w powojennym Kobe w filmie Takahaty z dziećmi, które straciły rodziców 11 września, a także z tymi, które były świadkami wydarzenia, którego dorośli nie potrafili wyjaśnić. Zniszczenie metropolii w „Akirze” zreinterpretował przez pryzmat Nowego Jorku lat 90. W „Neon Genesis Evangelion” Kelts dostrzegł historię pokolenia zmuszonego prowadzić apokaliptyczne walki pod kierownictwem dorosłych, którzy nie potrafią wyrażać miłości ani nadawać wydarzeniom sensu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Pamięć we fragmentach obrazów
Kelts wspomniał również rozmowę z pisarką Susan Sontag w Tokio w 2002 roku. Według jego relacji uważała ona, że celem ataków było nie tylko zabijanie ludzi, lecz także tworzenie niezapomnianych i niekontrolowanych obrazów grozy. Autor zaznacza, że pamięć o 11 września nie sprowadza się do jednego symbolicznego kadru, ale składa się z wielu obrazów zniszczenia.
Zdaniem Keltsa fragmentaryczny i dynamiczny język wizualny mangi i anime odpowiada współczesnemu światu nasyconemu obrazami. Wspomniał „Demon Slayer”, „Attack on Titan” oraz film animowany „Tekkonkinkreet”. Dym nad wieżami kompleksu Kiddy Kastle wywołał u autora, urodzonego w Nowym Jorku, skojarzenie ze zniszczeniem World Trade Center.
Kelts pisze także, że japońskie historie mogą rozwijać się bez jednego bohatera lub centralnego konfliktu i pokazywać wydarzenia z kilku perspektyw. Łączy ten sposób narracji z poczuciem wielobiegunowego i chaotycznego świata po 11 września.
Czytaj nas na Telegram i Sends