Tureccy producenci postrzegają Chiny jako nowy rynek dla seriali
Tureccy producenci postrzegają Chiny jako kolejny duży kierunek eksportu seriali telewizyjnych. Kerem Çatay, dyrektor generalny firmy produkcyjnej Ay Yapım, oświadczył, że wejście na chiński rynek jest jednym z głównych zadań branży po sukcesie tureckich dramatów na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Łacińskiej, Europie i Azji.
Jak podaje Agencja Anadolu, tureccy producenci odwiedzili w ubiegłym roku Chiny wraz z przedstawicielami tureckiego Ministerstwa Kultury i Turystyki, aby zbadać możliwości prezentacji swoich projektów na tym rynku. Według Çataya tureckie treści są już sprzedawane w około 140 krajach, a odnoszący sukces serial może potencjalnie dotrzeć do publiczności liczącej około 1 mld osób.
Największe rynki zagraniczne
Bliski Wschód i Ameryka Łacińska pozostają największymi zagranicznymi rynkami dla tureckich seriali. Międzynarodowa dystrybucja tureckich dramatów telewizyjnych rozpoczęła się pod koniec lat 2000. Wśród projektów, które przyczyniły się do tego procesu, Çatay wymienił „Spadające liście”, „Ezel”, „Zakazana miłość” i „Wieczna miłość”.
Międzynarodową obecność branży rozszerzyły także seriale „Dolina wilków”, „Wspaniałe stulecie”, „Zmartwychwstanie: Ertuğrul” i „Çukur”. Tureckie seriale są sprzedawane między innymi do Wietnamu, a także na inne rynki azjatyckie, powiedział Çatay.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wpływ na turystykę i kulturę
Birol Güven, dyrektor generalny ds. kina w tureckim Ministerstwie Kultury i Turystyki oraz producent, uważa, że seriale zapoznają zagranicznych widzów z codziennym życiem kraju, jego kuchnią, ubiorem, językiem i tradycjami. Według niego popularne projekty telewizyjne zachęcają również ludzi do odwiedzania Turcji.
Güven porównał ten wpływ z amerykańskimi serialami, które wraz z rozrywką rozpowszechniały obraz codziennego życia i kultury konsumpcyjnej Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył, że miejsca w Stambule, gdzie kręcono popularne seriale, stały się atrakcjami turystycznymi dla zagranicznych fanów.
Çatay dodał, że ocena globalnej widowni staje się coraz trudniejsza z powodu rozpowszechnienia platform streamingowych. Tradycyjne wskaźniki oglądalności telewizyjnej są dostępne w niektórych krajach, podczas gdy usługi cyfrowe zazwyczaj nie ujawniają producentom szczegółowych statystyk oglądalności. Firmy kierują się między innymi tym, czy seriale trafiają do dziesiątki najpopularniejszych treści na platformach w różnych krajach.
Czytaj nas na Telegram i Sends