W Finlandii ukazała się książka o ludzkich szczątkach w magii ludowej
W Finlandii ukazała się książka religioznawcy Risto Pulkkinena Rahvaan magia o praktykach magicznych epoki agrarnej. Jak informuje YLE News, magia była częścią codziennego życia wiejskiej ludności kraju jeszcze w ubiegłym stuleciu.
Ochrona zwierząt gospodarskich i gospodarstwa
W książce przytoczono przykłady obrzędów mających chronić gospodarstwo, zwierzęta i ludzi przed nieszczęściem. W szczególności pod próg nowej stajni można było włożyć głowę węża, a otwór zamknąć kołkiem z jarzębiny, którą uważano za święte drzewo.
Według Pulkkinena ludzie za pomocą magicznych działań próbowali wpływać na wydarzenia wokół siebie lub chronić się przed niebezpieczeństwem. Rytuały stosowano dla rozmnażania zwierząt gospodarskich, pomyślności koni i sprzyjającego wiatru podczas wypalania lasu pod uprawę ziemi.
Badacz wyjaśnia, że część praktyk opierała się na zasadzie symbolicznego podobieństwa: uważano, że rytualne działanie może wpływać na realny świat. Szczególną siłą, nazywaną väki, obdarzano grzmot, ogień, żelazo, rzeczne bystrza i znajdujące się w nich kamienie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Magia związana ze śmiercią
Jedną z najsilniejszych sił w tych wierzeniach uznawano za siłę śmierci. W magicznych obrzędach wykorzystywano ludzkie kości przyniesione z cmentarzy lub części ciał niedawno zmarłych osób. Według Pulkkinena badacze zwracali też uwagę na szczególne rozpowszechnienie takich praktyk w agrarnej kulturze Finlandii.
Zgodnie z ludowymi wyobrażeniami ludzką czaszkę można było wykorzystywać do karmienia zwierząt gospodarskich, aby lepiej się czuły. Pulkkinen zaznaczył, że za najskuteczniejszy środek magiczny uważano krew tętniczą zebraną w miejscach egzekucji: przypisywano jej zdolność leczenia wszystkich chorób.
Wyobrażenia o szkodliwej magii
W fińskich wierzeniach ludowych istniały również rytuały mające wyrządzić krzywdę innej osobie. W tym celu można było wykonywać figurki wroga, wbijać w nie gwoździe, umieszczać je w strumieniu lub do nich strzelać. Panowało przekonanie, że potajemne dodanie ludzkich szczątków do jedzenia mogło doprowadzić ofiarę do szaleństwa wskutek prześladowania przez duchy zmarłych.
Pulkkinen wiąże takie praktyki również z wyobrażeniem o ograniczonej ilości szczęścia na świecie: uważano, że niepowodzenie sąsiada mogło przynieść dobrobyt innej osobie.
Czytaj nas na Telegram i Sends