Amerykańska ropa zamknęła się powyżej 102 dolarów za baryłkę w związku z walkami w Zatoce Perskiej
Cena amerykańskiej ropy po raz pierwszy od maja przekroczyła w tym tygodniu 100 dolarów za baryłkę, a w czwartek zamknęła się powyżej 102 dolarów. Wzrost nastąpił w związku z eskalacją działań bojowych w Zatoce Perskiej oraz zatrzymaniem kluczowego saudyjskiego ropociągu Wschód–Zachód po kilku atakach, podaje CNBC.
Kontrakty terminowe na amerykańską ropę wzrosły o około 50% od letniego minimum wynoszącego 68,55 dolara za baryłkę. Notowania osiągnęły ten poziom około trzy tygodnie po podpisaniu przez Waszyngton i Teheran memorandum o porozumieniu 17 czerwca, które później upadło. Prezes Rapidan Energy Bob McNally zauważył, że w lipcu Stany Zjednoczone wznowiły morską blokadę Iranu.
Rola chińskiego popytu
Dalsza dynamika cen ropy będzie w dużej mierze zależeć od wielkości importu Chin. Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth, uważa, że rynek mógł nie w pełni uwzględnić możliwego zwiększenia zakupów surowca przez chińskie rafinerie. Jej zdaniem może to jeszcze bardziej zwiększyć napięcia na rynku.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
McNally powiedział, że Chiny zmniejszyły import ropy o 3–5 mln baryłek dziennie i korzystały z zapasów ropy przekraczających 1 mld baryłek. Jednocześnie wysokie marże produkcji oleju napędowego zachęcają chińskich przetwórców do zwiększania zakupów ropy. Babin powiązała wzrost tych marż z utratą znacznej części światowych mocy rafineryjnych z powodu wojen w Iranie i Ukrainie.
Import i zapasy
Według Kpler import ropy przez Chiny spadł w czerwcu do około 6 mln baryłek dziennie, czyli niemal o 50% w porównaniu z 11,5 mln baryłek dziennie w lutym. W lipcu i sierpniu dostawy wzrosły do około 7 mln baryłek dziennie. Dyrektor ds. badań rynków surowcowych Kpler Matt Smith uważa, że we wrześniu zakupy pozostają zbliżone do poziomu z dwóch poprzednich miesięcy i raczej nie wzrosną gwałtownie, ponieważ Pekin może polegać na zapasach i ograniczać wykorzystanie rafinerii.
Tymczasem, według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej, światowe zapasy zmniejszyły się o 400 mln baryłek w ciągu ponad sześciu miesięcy wojny. Nadzwyczajne uwalnianie zapasów również zbliża się do końca, co ogranicza jeden z czynników, które wcześniej powstrzymywały ceny.
Czytaj nas na Telegram i Sends