Upały i słaby wiatr ujawniły zależność Wielkiej Brytanii od importu energii elektrycznej
Upały i słaby wiatr tego lata ujawniły zależność brytyjskiej sieci energetycznej od międzystanowych połączeń elektrycznych z Europą kontynentalną. W jednym z takich dni o godz. 10:00 około jednej piątej energii elektrycznej dostarczanej do brytyjskiej sieci pochodziła z kontynentu, a kable z Francji pokrywały 11% zapotrzebowania, czyli 3,54 gigawata, jak podaje The Guardian World.
Ilość ta ponad dwukrotnie przewyższała ówczesną produkcję całej brytyjskiej energetyki wiatrowej. Wielka Brytania posiada siedem połączeń międzysystemowych z krajami Europy kontynentalnej i w ciągu roku importuje około jednej dziesiątej energii elektrycznej. Import, zwłaszcza z francuskiego systemu, w którym dominuje energetyka jądrowa, może czasami być tańszy niż wytwarzanie energii elektrycznej w brytyjskich elektrowniach gazowych.
Podczas niedawnego zaćmienia Słońca spadek produkcji energii słonecznej okazał się kontrolowany, zgodnie z prognozami państwowego operatora National Energy System Operator (Neso). Jednocześnie, aby zrównoważyć system, konieczne było kosztowne uruchomienie generatorów gazowych oraz zakup energii elektrycznej za pośrednictwem międzystanowych linii wysokiego napięcia.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Wieczorem 23 czerwca Neso w krótkim czasie wstrzymało eksport energii elektrycznej do Holandii. Trwa dochodzenie w tej sprawie: brytyjska sieć przez prawie dwie godziny działała poniżej operacyjnych progów częstotliwości, choć nie przekroczyła limitów określonych przez prawo. „Financial Times” poinformował również, że w lipcu Neso nakazało uczestnikom rynku hurtowego wstrzymanie eksportu energii elektrycznej przez cztery połączenia międzysystemowe na kilka godzin, aby zaspokoić popyt krajowy.
Dyrektor firmy analitycznej Montel, Phil Hewitt, stwierdził, że zmiana kierunku przepływów przez połączenia międzysystemowe na krótko przed dostawą może stwarzać trudności przede wszystkim dla mniejszych rynków Belgii i Holandii. W maju zmieniono przepisy: późniejsze korekty kierunku przepływu na sześciu liniach łączących z Belgią, Danią, Francją i Holandią ograniczono do 300 megawatów na jedną linię.
Autor artykułu zwraca również uwagę na ryzyko polityczne. Norwegia, w obliczu niezadowolenia konsumentów z powodu wzrostu cen krajowych, wprowadziła zakaz budowy nowych połączeń międzysystemowych. W 2023 roku Oslo zrezygnowało z planu ułożenia kabla o mocy 1,4 gigawata do Peterhead w Szkocji. Hewitt uważa, że dla brytyjskich cen i bezpieczeństwa dostaw mogą pojawić się zagrożenia, jeśli francuska partia „Rassemblement National” dojdzie do władzy i zrealizuje zamiar wycofania Francji z systemu transgranicznego handlu energią elektryczną w UE.
Czytaj nas na Telegram i Sends