Euribor zbliża się do 3% w związku z czynnikami energetycznymi i inflacyjnymi
Sześciomiesięczna stawka Euribor wzrosła w ciągu ostatnich dwóch tygodni z 2,637% do 2,765%, podczas gdy stawka 12-miesięczna wahała się w pobliżu poziomu 3%, a czasami go przekraczała. Na tę dynamikę wpływają oczekiwania wyższej inflacji z powodu rosnących cen energii, informuje ERR News.
Wpływ cen energii
Makroanalityczka LHV Triin Tapver zauważyła, że cena gazu ziemnego wzrosła do 69 euro za megawatogodzinę. Jak podkreśliła, ma to szczególne znaczenie dla dużych europejskich gospodarek, w tym Niemiec i Włoch: droższy gaz podnosi koszty ogrzewania w okresie jesienno-zimowym, a także koszty produkcji i ceny innych towarów.
Główny ekonomista Swedbanku Tõnu Mertsina wskazał, że na inflację wpływają również ożywienie gospodarcze, napięta sytuacja na rynku pracy, wzrost wydatków obronnych i publicznych oraz inwestycje w zieloną transformację. Według niego rynki oceniają prawdopodobieństwo dalszego zaostrzenia polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego jako wyższe, niż wynika to z prognozy Swedbanku.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Oczekiwania dotyczące stóp EBC
Tapver uważa, że dla Euriboru ważniejsze są prognozy inflacyjne niż bezpośrednio decyzje EBC. Wyjaśniła, że 12-miesięczny Euribor odzwierciedla rynkową ocenę tego, jakie stopy procentowe mogą obowiązywać za rok, natomiast obecna sytuacja w Cieśninie Ormuz może wspierać ruch sześciomiesięcznej stawki w kierunku 3%.
Mertsina nie uważa przekroczenia przez sześciomiesięczny Euribor poziomu 3% za nieuniknione. Według jego prognozy stopa depozytowa EBC wzrośnie we wrześniu do 2,5% i pozostanie na tym poziomie w przyszłym roku. Obecnie różnica między sześciomiesięcznym Euriborem a stopą banku centralnego wynosi 52 punkty bazowe, podczas gdy średnia różnica w ostatnich dziesięciu latach wynosiła 15 punktów.
ERR zaznaczył, że portfele kredytowe banków nadal rosną i nie ma oznak ograniczenia zaciągania pożyczek. Tapver przypuszcza, że Euribor na poziomie 3% nie zmieni znacząco zdolności gospodarstw domowych i przedsiębiorstw do obsługi płatności, ale może wpłynąć na gotowość do zaciągania nowych kredytów oraz na rynek nowego budownictwa.
Czytaj nas na Telegram i Sends