$ 44.68 € 51.1 zł 11.8
+22° Kijów +26° Warszawa +36° Waszyngton
Kim jest Fedlan Kylychaslan: jak właściciel MeritKing znalazł się w centrum międzynarodowych skandali finansowych i hazardowych

Kim jest Fedlan Kylychaslan: jak właściciel MeritKing znalazł się w centrum międzynarodowych skandali finansowych i hazardowych

09 lipca 2026 19:24

W ciągu ostatnich kilku lat nazwisko tureckiego biznesmena Fedlana Kiliçaslana coraz częściej pojawia się w dziennikarskich śledztwach oraz materiałach organów ścigania różnych krajów. 

Łączy się go z rozwojem rozległej sieci zakładów bukmacherskich online, a działalność poszczególnych firm kojarzonych z tym biznesmenem stała się przedmiotem kontroli i postępowań karnych.

Serwis UA.News przeanalizował, co wiadomo o Fedlanie Kylychasłanie, jakie międzynarodowe śledztwa zostały już upublicznione i dlaczego ta sprawa stopniowo przekształciła się w międzynarodowy przypadek.

Kim jest Fedlan Kiliçaslan

Kilychaslan urodził się w mieście Balikesir w północno-zachodniej Turcji, jednak pierwszy ważny etap jego kariery był związany z Cyprem Północnym. 

To właśnie tam, zgodnie z dokumentami przeanalizowanymi przez dziennikarzy, pracował jako kierownik sekcji automatów do gier w kasynie pięciogwiazdkowego hotelu w Kyrenii.

image

Publicznie Kiličaslan przedstawiał się później jako inwestor, przedsiębiorca z branży IT i filantrop. Jednak jego wczesne doświadczenie biznesowe, według dziennikarzy, wiązało się właśnie z kasynami i hazardem online.

Niektóre cypryjskie media pisały również o jego przeszłości w środowisku piłkarskim Północnego Cypru. Media twierdziły, że Kylychaslan przeszedł przez system Cypryjskiej Tureckiej Federacji Piłki Nożnej, a następnie znalazł się w centrum skandalu związanego z kradzieżą karty bankowej klienta kasyna

Według informacji podanych przez tę gazetę, po tym incydencie rzekomo został on usunięty zarówno z pracy, jak i ze środowiska piłkarskiego. Sam biznesmen nie skomentował publicznie tych twierdzeń, dlatego należy je traktować wyłącznie jako informacje pochodzące z lokalnych mediów.

To samo wydawnictwo zwróciło również uwagę na radykalną zmianę stylu życia Kylychaslana. O ile wcześniej opisywano go jako pracownika kasyna, o tyle już po kilku latach zaczął prezentować drogie samochody, loty prywatnymi helikopterami, ochronę i inne atrybuty zamożnego międzynarodowego biznesmena.

BetExpress, ukraińskie firmy i pojawienie się MeritKing

Zgodnie z dokumentami przeanalizowanymi przez dziennikarzy, co najmniej od 2016 roku Kylychaslan był zaangażowany w hazard online poprzez markę BetExpress. Frontstory.pl informuje, że na jego nazwisko i dane kontaktowe zarejestrowano co najmniej dwie domeny tej marki.

image

Kolejnym ważnym etapem była Ukraina. Według danych YouControl, przytoczonych przez NGL.media, w 2018 roku Kylychaslan stał się właścicielem ukraińskich spółek Usman Trading i New Federer. Formalnie zajmowały się one tworzeniem oprogramowania, przetwarzaniem danych, prowadzeniem call-center oraz świadczeniem innych usług informatycznych.

Później firma New Federer znalazła się w polu widzenia ukraińskich organów ścigania. NGL.media informuje, że w kwietniu 2022 roku Sąd Miejski w Winnicy zezwolił na przeprowadzenie przeszukań w biurze firmy. 

Właśnie ten ukraiński etap okazał się istotny dla dalszej historii MeritKing. W 2021 roku firma New Federer złożyła wnioski o rejestrację dwóch znaków towarowych: jednego – dla logo MeritKing, drugiego – dla platformy bukmacherskiej Euromatch

Polski restart: FAF Global, Akif Capital i nowy wizerunek biznesmena

Po wybuchu pełnej wojny Rosji przeciwko Ukrainie Kilićaslan, według danych śledczych, przeniósł znaczną część swojej działalności do Polski. To właśnie tam zaczął aktywnie kształtować swój nowy wizerunek publiczny – nie jako przedstawiciela branży hazardowej, ale jako międzynarodowego inwestora, właściciela firm informatycznych i filantropa.

W Polsce z nim wiązano firmę FAF Global Company, którą później przemianowano na Oliwka Covenant Technologies, a także Akif Capital i Euromatch Group. Formalnie firmy te deklarowały działalność w branży IT, marketingu i outsourcingu. 

image

Jednocześnie dziennikarze serwisu Frontstory.pl doszli do wniosku, że za pośrednictwem polskiej spółki mogły być promowane tureckojęzyczne serwisy bukmacherskie MeritKing, MadridBet i KingRoyal, które nie posiadały polskiej licencji.

Ferrari, mieszkanie w Złota 44 i ostentacyjny luksus

W Polsce Kylychaslan zwrócił na siebie uwagę nie tylko dzięki swoim firmom, ale także dzięki stylowi życia. 

Według wspólnego śledztwa OCCRP, Frontstory.pl, NGL.media i TVN24, po przeprowadzce do Warszawy aktywnie budował wizerunek odnoszącego sukcesy międzynarodowego biznesmena: prezentował w mediach społecznościowych drogie samochody, w tym spersonalizowane Ferrari z indywidualnymi tablicami rejestracyjnymi, pojawiał się na imprezach towarzyskich i aktywnie promował własne projekty biznesowe.

image

Najbardziej głośnym zakupem Kiličaslana było mieszkanie w warszawskim wieżowcu Złota 44 — jednym z najbardziej prestiżowych kompleksów mieszkaniowych w Polsce. 

Zgodnie z rejestrem gruntów właścicielem apartamentu została firma FAF Global Company, należąca do Kiličaslana. Wcześniej mieszkanie należało do znanego polskiego tradera Rafała Zaorskiego, który promował projekt tzw. „Epic Flip”.

image

Według informacji podawanych przez polskie media powierzchnia mieszkania wynosi około 485–500 metrów kwadratowych, a wartość transakcji wyniosła 29,7 mln złotych, co sprawiło, że była to jedna z najdroższych transakcji mieszkaniowych w historii polskiego rynku nieruchomości. 

Apartamenty znajdują się na najwyższych piętrach wieżowca i obejmują kilka sypialni, prywatny gabinet, piwniczkę z winami, taras oraz dostęp do infrastruktury klasy premium.

Łódź, Hopa Lupa i pojawienie się u boku burmistrza miasta

Kolejnym wydarzeniem, które przyciągnęło uwagę dziennikarzy, był występ Kiliçaslana w lutym 2025 roku podczas otwarcia największego krytego rodzinnego centrum rozrywki Hopa Lupa w centrum handlowym Nowa Sukcesja w Łodzi. 

Na zdjęciach z tego wydarzenia widoczny był obok burmistrz miasta Hanny Zdanowskiej, tureckiego biznesmena Sabri Bekdasha oraz innych gości honorowych. Właśnie te zdjęcia wykorzystali później polscy dziennikarze, gdy zaczęli badać jego działalność w kraju.

image

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy w urzędzie miasta Łodzi wyjaśniono, że Hanna Zdanowska uczestniczyła w otwarciu jako oficjalna gość i nie miała żadnego wpływu na listę zaproszonych osób. Zaznaczono również, że nie wiedziała o ewentualnych zarzutach karnych wobec Kiličaslana ani o charakterze jego działalności. 

Podobne wyjaśnienia przedstawił również właściciel centrum handlowego, Sabri Bekdaş, który oświadczył, że Kiličaslan nie był inwestorem projektu Hopa Lupa, a jedynie jednym z zaproszonych gości.

MeritKing, piłka nożna i reklama zakładów bukmacherskich: jak marka wyszła z cienia

Do 2024 roku marka MeritKing była znana głównie wśród użytkowników kasyn online i zakładów sportowych. Firma aktywnie działała na Cyprze Północnym – terytorium, które od dawna uważane jest za jedno z centrów branży hazardowej we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. 

Jednak międzynarodową uwagę na MeritKing zwróciła nie tyle ekspansja biznesowa, co seria wydarzeń, które stopniowo przerodziły się w zakrojone na szeroką skalę śledztwo kryminalne.

image

Punktem zwrotnym stała się sprawa związana ze sponsoringiem jednego z najbardziej znanych klubów piłkarskich w Turcji — Galatasaray.

We wrześniu 2024 roku klub ogłosił zawarcie dwuletniej umowy sponsorskiej z platformą Meritking.News, która pozycjonowała się jako serwis sportowy. Według informacji serwisu Türkiye Today wartość kontraktu szacowano na około 14 mln dolarów amerykańskich za dwa sezony.

image

Jednak niemal natychmiast po ogłoszeniu partnerstwa tureccy dziennikarze zwrócili uwagę, że Meritking.News może być powiązany z marką MeritKing, którą organy ścigania i media kojarzyły z nielicencjonowanymi platformami bukmacherskimi.

Jednym z pierwszych, które zwróciło na to uwagę, było wydawnictwo Sol Haber, po czym temat podchwyciły praktycznie wszystkie duże tureckie media.

Już po kilku dniach Galatasaray poinformował o zawieszeniu umowy do czasu zakończenia weryfikacji wszystkich okoliczności. W swoim oficjalnym oświadczeniu klub podkreślił, że partnerstwo dotyczyło serwisu informacyjnego Meritking.News, jednak po pojawieniu się nowych dokumentów postanowił zawiesić umowę.

Później współpraca została ostatecznie zakończona.

Jak reklamowano MeritKing w Turcji

Po skandalu wokół Galatasaray dziennikarze zaczęli badać, jak szeroko zakrojona była kampania reklamowa MeritKing w Turcji.

Serwis Gazete Duvar poinformował, że reklamy serwisów powiązanych z MeritKing pojawiały się nie tylko w środowisku piłkarskim. Według informacji dziennikarzy marka była aktywnie promowana za pośrednictwem cyfrowych ekranów reklamowych, taksówek w Stambule, transmisji sportowych i innych nośników reklamowych.

image

Dziennikarze zwrócili również uwagę, że serwis Meritking.News był w rzeczywistości wykorzystywany jako platforma informacyjna do promowania marki bukmacherskiej.

Długotrwały konflikt z marką Merit

Co ciekawe, konflikt wokół nazwy „Merit” pojawił się na długo przed sprawą z Galatasaray.

Już w 2017 roku Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) rozpatrywała sprawę w ramach pozwu wniesionego przez Merit Turizm przeciwko Fedlanowi Kilicaslanowi, G&F; Company Group NV oraz Redsoft N.V.

Spór dotyczył domen meritroyal.bet oraz meritroyalcasino.bet, które zdaniem wnioskodawcy mogły wprowadzać użytkowników w błąd ze względu na podobieństwo do znaku towarowego Merit.

Arbitraż WIPO zgodził się z tym stanowiskiem i orzekł o przekazaniu nazw domen wnioskodawcy.

Aresztowanie w Hiszpanii, sprawa o przemoc seksualną i walka o ekstradycję

24 marca 2026 roku hiszpańska policja zatrzymała Kiliçaslana w Barcelonie. 

Turecki serwis Türkiye Today poinformował, że hiszpańska policja wszczęła wobec Kilychaslana odrębne postępowanie karne w związku z podejrzeniem o przemoc seksualną.

image

Według informacji dziennikarzy, zgłoszenie na policję złożyła obywatelka Kolumbii, która twierdziła, że padła ofiarą przemocy seksualnej po poznaniu biznesmena w Barcelonie. Następnie sąd wydał postanowienie o jego aresztowaniu.

Jednocześnie sam Kiliçaslan publicznie nie przyznał się do tych zarzutów, a jego obrona nalegała na własną wersję wydarzeń.

Równolegle do sprawy hiszpańskiej jeszcze pod koniec 2025 roku prokuratura w Stambule ogłosiła międzynarodowy nakaz poszukiwania go pod zarzutem organizowania nielegalnych platform bukmacherskich, reklamowania gier hazardowych oraz prania brudnych pieniędzy. Turecki sąd zatwierdził również zajęcie jego majątku, rachunków bankowych, praw korporacyjnych oraz aktywów w kryptowalutach.

Po zatrzymaniu w Hiszpanii Ankara skierowała oficjalny wniosek o jego ekstradycję.

Jednocześnie adwokaci Kiliçaslana zaprzeczali twierdzeniom, jakoby był on już ekstradowany do Turcji.

W komentarzu dla serwisu Wirtualna Polska obrona oświadczyła, że sąd w Madrycie nie zgodził się na zastosowanie wobec biznesmena tymczasowego aresztu w ramach procedury ekstradycyjnej, a sam Kiliçaslan, według adwokatów, nadal współpracował z hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości.

Obrona podkreślała również, że publikacje na jego temat zawierają niepotwierdzone twierdzenia i nie uwzględniają stanowiska strony obrony.

Fenige: co wiadomo o polskiej firmie z branży fintech

W Polsce działał nie tylko Kylychaslan. Niedawno pisaliśmy o firmie Fenige, która zajmowała się usługami płatniczymi, przelewami kartowymi, płatnościami międzynarodowymi oraz obsługą biznesu internetowego. Jej klientami mogły być firmy z różnych sektorów — od handlu elektronicznego po usługi finansowe i inne przedsiębiorstwa, które potrzebowały infrastruktury do szybkiej obsługi płatności.

Na rynku firma Fenige pozycjonowała się jako dostawca technologicznych rozwiązań płatniczych. Firma korzystała z własnej platformy do przetwarzania transakcji i współpracowała z globalnymi systemami płatniczymi Visa i Mastercard. To właśnie pozwalało jej obsługiwać nie tylko operacje lokalne, ale także przelewy międzynarodowe i płatności transgraniczne.

Jak rozwijała się firma Fenige i dlaczego uznano ją za obiecującego gracza

W 2017 roku Fenige przeprowadziła kilka rund inwestycyjnych o wartości dziesiątek milionów złotych. Wśród jej inwestorów wymieniano WP2 Investments i Movens Capital. Dla polskiego środowiska fintechowego był to ważny sygnał: firma dysponowała nie tylko produktem technologicznym, ale także wsparciem kapitałowym niezbędnym do szybkiego skalowania działalności.

Najbardziej spektakularny skok Fenige odnotowała pod koniec 2022 roku. Wówczas firma poinformowała o ponad 3 mln przetworzonych transakcji o wartości ponad 545 mln euro, czyli około 2,4 mld złotych. Tempo wzrostu w porównaniu z rokiem poprzednim przekroczyło 70%. 

W 2023 roku Movens Capital ogłosiło wyjście z Fenige, stwierdzając, że zwrot z inwestycji był 4,5 razy wyższy od początkowego kapitału zainwestowanego

Oznacza to, że dla części inwestorów Fenige wydawała się wówczas udanym aktywem z branży fintech, któremu udało się przejść drogę od fazy wzrostu do rentownego wyjścia z inwestycji.

Ambicje w zakresie płatności transgranicznych

Fenige nie ograniczała się wyłącznie do rynku polskiego. Firma stawiała na płatności międzynarodowe oraz rozwój narzędzi umożliwiających wypłatę środków w różnych jurysdykcjach.

W 2025 roku dyrektor generalny Fenige, Marcin Chruściel, mówił o planach dalszego rozwoju firmy. Jako jeden z głównych kierunków wymienił płatności transgraniczne oraz poszerzenie możliwości dla klientów, którzy muszą korzystać z różnych systemów płatniczych w różnych krajach.

image

Dla branży fintech jest to logiczna ścieżka rozwoju: im więcej rynków i kanałów płatniczych firma jest w stanie obsłużyć, tym większą wartość ma dla biznesu. Jednocześnie jednak właśnie płatności transgraniczne stanowią jedną z najbardziej wrażliwych dziedzin dla organów regulacyjnych. Szczególnie ważne są tu kwestie zgodności z przepisami, weryfikacja klientów, kontrola pochodzenia środków, procedury AML oraz zarządzanie ryzykiem operacyjnym.

Innymi słowy, szybki międzynarodowy rozwój w branży fintech niemal zawsze ma swoją drugą stronę: im szerszy zasięg geograficzny działalności, tym więcej pytań mogą zadawać banki, systemy płatnicze i organy nadzorcze.

Pierwszy konflikt z KNF: co wydarzyło się w 2019 roku

Fenige miała już za sobą historię skomplikowanych relacji z polskim organem regulacyjnym. Krajową licencję na prowadzenie działalności finansowej firma otrzymała w sierpniu 2017 roku. Działała jako instytucja płatnicza pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

Jednak w maju 2019 roku KNF cofnęła Fenige zezwolenie na świadczenie usług płatniczych. Przyczyną były wymogi dotyczące działalności instytucji płatniczych po zmianach w przepisach. Organ regulacyjny wskazał wówczas, że firma nie spełniła wymogów niezbędnych do kontynuowania działalności w nowych warunkach.

image

Jednak historia ta nie zakończyła się ostatecznym zamknięciem działalności, lecz ponownym rozpatrzeniem decyzji. W październiku 2020 r. KNF uchyliła poprzednią decyzję o cofnięciu licencji. Komisja zaznaczyła, że po przedłożeniu przez Fenige dodatkowych dokumentów sprawdzono kwestie związane z zarządzaniem spółką, zgodnością z ustawą o usługach płatniczych oraz zarządzaniem ryzykiem operacyjnym. 

W wyniku tego postępowania organ regulacyjny doszedł do wniosku, że firma spełniła niezbędne wymogi.

Nowe cofnięcie licencji Fenige w 2026 roku

Nowy i znacznie poważniejszy etap rozpoczął się 25 czerwca 2026 roku. Właśnie wtedy polska Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała, że cofnęła spółce Fenige SA zezwolenie na świadczenie usług płatniczych jako krajowej instytucji płatniczej.

Oficjalną podstawą decyzji była opinia KNF, zgodnie z którą Fenige nie zapewniała ostrożnego i stabilnego zarządzania działalnością w zakresie usług płatniczych. Dla organu nadzoru finansowego jest to jeden z kluczowych wymogów wobec firm obsługujących środki klientów. 

Chodzi nie tylko o wskaźniki finansowe, ale także o jakość kontroli wewnętrznej, zarządzanie ryzykiem, zgodność z przepisami, bezpieczeństwo środków użytkowników oraz zdolność firmy do działania bez stwarzania zagrożeń dla rynku.

Po wejściu decyzji w życie Fenige musi zaprzestać świadczenia usług płatniczych i nie może zawierać nowych umów z użytkownikami dotyczących tych usług. Firmie zezwolono na wywiązanie się z bieżących zobowiązań, ale wyznaczono na to konkretny termin – do 30 września 2026 roku

Do tego dnia Fenige musi uregulować umowy z klientami i kontrahentami, a także zapewnić użytkownikom możliwość wypłaty środków lub przelania ich na rachunki w innych instytucjach finansowych.

Rekordowe kary NBU dla EasyPay i City24

Przypomnijmy również, że kilka tygodni temu na Ukrainie rozgorzała sprawa dotycząca EasyPay i City24. W 2026 roku dwie duże sieci terminali płatniczych otrzymały od Narodowego Banku Ukrainy kary w wysokości 135 mln UAH każda

Formalną podstawą była „niewłaściwa organizacja wstępnego monitoringu finansowego”, czyli zastrzeżenia organu regulacyjnego dotyczące sposobu, w jaki firmy weryfikowały transakcje realizowane za pośrednictwem swoich terminali.

Jednak z punktu widzenia samych systemów płatniczych sprawa ta nie wygląda tak jednoznacznie. Sieć terminali nie jest bankiem i nie ma pełnego dostępu do dokumentacji bankowej klienta, historii jego rachunków ani źródeł dochodów. W wielu transakcjach terminal jedynie przyjmuje gotówkę i przekazuje płatność dalej, podczas gdy pełny monitoring finansowy powinien być prowadzony przez bank obsługujący kartę i dysponujący podstawowymi informacjami o kliencie. 

Właśnie dlatego wymóg faktycznego powielania funkcji bankowych bez dostępu do bankowych baz danych wydaje się kontrowersyjny.

Dodatkowym argumentem firm płatniczych są warunki, w jakich działały. W latach 2024–2026 rynek funkcjonował w warunkach wojny, przerw w dostawach prądu, awarii łączności komórkowej i niestabilnej infrastruktury

W takich okolicznościach pojedyncze awarie techniczne, opóźnienia w potwierdzeniach SMS-owych lub nietypowe zachowania użytkowników nie zawsze świadczą o naruszeniu ze strony serwisu. Dla wielu osób terminale często pozostawały prostym sposobem na opłacenie usług telefonii komórkowej, rachunków za media lub doładowanie karty w sytuacji, gdy inne kanały były niedostępne.

Sprawa ta nawiązuje również do konfliktu między NBU a „Ukrposhtą”. Również w tym przypadku organ regulacyjny wysuwał surowe zarzuty dotyczące działalności finansowej, ładu korporacyjnego oraz kompetencji kierownictwa. Z kolei Ihor Smilianskyj nazwał żądanie jego dymisji „rozliczeniem osobistych rachunków” ze strony szefa organu regulacyjnego Andriya Pyshnego.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację