$ 41.29 € 45.52 zł 10.77
+11° Kijów +15° Warszawa +25° Waszyngton
Ile jeszcze będą rosły ceny: Bohdan Danylyshyn o tym, dlaczego powrót inflacji do jednocyfrowego poziomu w 2025 roku może być problematyczny

Ile jeszcze będą rosły ceny: Bohdan Danylyshyn o tym, dlaczego powrót inflacji do jednocyfrowego poziomu w 2025 roku może być problematyczny

02 kwietnia 2025 07:00

Co napędza wzrost cen i kiedy można oczekiwać spowolnienia inflacji? Czy rząd zrezygnował z wykorzystywania środków emisyjnych NBU do finansowania deficytu budżetowego? Jak bardzo Ukraina jest uzależniona od finansowania zewnętrznego i jak długo może to trwać? Dlaczego obsługa całkowitego długu publicznego w wysokości 169 mld dolarów, nawet po zakończeniu wojny, wydaje się problematyczna? Na te i wiele innych pytań dotyczących stanu ukraińskiej gospodarki w wywiadzie dla UA.News odpowiedział Bohdan Danylyshyn – minister gospodarki Ukrainy w latach 2007–2010, były przewodniczący Rady NBU, akademik NAN Ukrainy, kierownik katedry KNEU im. Hetmana.

Według danych NBU, w lutym roczna inflacja przyspieszyła do 13,4%. W styczniu Narodowy Bank prognozował inflację na 2025 rok na poziomie 8,4%. Co spowodowało taki skok cen na początku roku? Jakie są Pana prognozy – co dalej z cenami, jak długo może się utrzymywać presja inflacyjna?

 


Bohdan Danylyshyn: Rzeczywiście, w lutym 2025 roku utrzymała się tendencja przyspieszania rocznej inflacji, która rozpoczęła się jeszcze w czerwcu 2024 roku. W ujęciu rocznym ceny konsumpcyjne wzrosły o 13,4%. Jednocześnie miesięczne tempo wzrostu cen stopniowo się zmniejsza — 0,8% w lutym wobec 1,2% w styczniu, 1,4% w grudniu i 1,6% w listopadzie.

Według moich ocen, głównymi czynnikami wzrostu cen są:

  • wzrost kosztów producentów, w szczególności związanych z zaopatrzeniem w energię: w styczniu 2025 roku roczne tempo wzrostu cen producentów przemysłowych przyspieszyło do 32,5% z powodu podwyżek taryf, korzystania z alternatywnych źródeł energii, strat wojennych oraz dewaluacji hrywny;

  • dewaluacja kursu wymiany hrywny: w szczytowym momencie (listopad ubiegłego roku) roczne tempo dewaluacji osiągnęło +14,4%, a w lutym 2025 roku wyniosło +9,7%; tempo dewaluacji przez 10 miesięcy 2024 roku przewyższało tempo inflacji;

  • tymczasowe ograniczenie podaży niektórych produktów rolnych na tle sezonowego zmniejszenia zapasów, przede wszystkim warzyw, w warunkach słabych zbiorów w 2024 roku spowodowanych suszą;

  • wprowadzenie nowych akcyz na paliwo (od 01.01.2025 zaczęły obowiązywać nowe stawki – przyspieszenie cen do grudnia 2024 roku o +3,2%) oraz nowych taryf za usługi telefonii stacjonarnej i komórkowej (wzrost cen do grudnia 2024 roku o +9,5%).


Jednocześnie wydatki na wynagrodzenia nie miały istotnego wpływu na wzrost cen. Tak ,w 2025 roku odnotowano znaczący wzrost średnich wynagrodzeń (+15,6% za rok 2024). Jednak, po pierwsze, mamy bardzo niską bazę odniesienia, a po drugie — zdecydowana większość tego wzrostu przypada na sektor obronny. Fundusz wynagrodzeń w sektorze cywilnym gospodarki pozostaje znacznie poniżej poziomu sprzed wojny, co świadczy o ograniczonym wpływie wzrostu płac na inflację.

Ponadto warto wziąć pod uwagę, że znaczną część otrzymanych w 2024 roku wynagrodzeń ludność przeznaczyła na zakup walut obcych (około 20% całkowitych wynagrodzeń). Oznacza to, że te środki zostały wyłączone z krajowego rynku konsumenckiego towarów i usług, więc nie mogły wpływać na wzrost cen. Jeśli odliczyć wydatki ludności na zakup walut obcych, okaże się, że realna ilość „wynagrodzeniowej” gotówki w hrywnach, dostępnej w rękach obywateli, spadła aż o 14% w porównaniu z poprzednim rokiem!



Dane NBU

W pierwszej połowie 2025 roku spodziewam się utrzymania stosunkowo wysokiego tempa wzrostu cen. W drugiej połowie roku możliwy jest pewien spadek poziomu inflacji, jednak uważam, że jej powrót do jednocyfrowych wartości już w 2025 roku będzie problematyczny. Prognoza NBU, zakładająca spadek inflacji do 8,4% na koniec roku, w mojej ocenie jest zbyt optymistyczna. Błąd prognozy inflacyjnej NBU w horyzoncie ostatnich 6 miesięcy przekracza 30%, co świadczy o niskiej wiarygodności ilościowych wskaźników prognoz.

W pierwszej połowie 2025 roku wysokie tempo inflacji będzie podtrzymywane przez przenoszenie kosztów producentów na konsumentów, dewaluację hrywny, podwyżki taryf na energię elektryczną oraz znaczny deficyt fiskalny. Swoje znaczenie będzie miała także niska baza odniesienia z pierwszej połowy poprzedniego roku.



Jednocześnie dostrzegam również pewne czynniki, które mogą przyczynić się do spowolnienia inflacji w drugiej połowie 2025 roku:

  • stabilizacja sytuacji z dostawami i cenami energii;

  • względna stabilność kursu walutowego.


Zagrożeniami dla inflacji pozostają:dalsza presja cenowa wynikająca z potencjalnie niekorzystnych zbiorów w bieżącym roku, kontynuacja ostrzałów infrastruktury energetycznej oraz wzrost cen surowców energetycznych i energii elektrycznej.

Jak obecnie kształtują się wpływy do budżetu państwa, w szczególności ile zapewnia gospodarka krajowa? Jak krytyczne jest uzależnienie Ukrainy od zewnętrznego finansowania?

Bohdan Danylyshyn: Ostatnie dostępne dane statystyki budżetowej wskazują, że w styczniu–lutym 2025 roku 818 mld hrywien wydatków budżetu skonsolidowanego zostało w ¾ sfinansowanych z dochodów wewnętrznych — podatkowych, niepodatkowych oraz z operacji kapitałowych. Wewnętrzne dochody budżetu wyniosły 613,5 mld hrywien (bez zagranicznych grantów). Niestety, krajowe pożyczki skarbowe w ciągu dwóch pierwszych miesięcy roku przyniosły ujemne finansowanie netto deficytu budżetowego w wysokości –22 mld hrywien. Z kolei wsparciem dla budżetu były pożyczki zagraniczne i granty, które zapewniły +120 mld hrywien netto finansowania deficytu.

Warto zaznaczyć, że dzięki wysiłkom rządu Ukrainy, przede wszystkim Ministerstwa Finansów, tempo wzrostu dochodów własnych budżetu państwa (bez grantów) obecnie przewyższa tempo wzrostu wydatków: w ujęciu rocznym, na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy, wyniosło ono +20% dla dochodów wobec +18% dla wydatków. Niestety, wskazane tempo nadal nie wystarcza do radykalnego zmniejszenia deficytu budżetowego.

Potrzeby pożyczkowe rządu Ukrainy w 2025 roku szacowane są na 2,4 bln hrywien, z czego 1,7 bln hrywien to finansowanie deficytu budżetowego (20,4% PKB), a 0,7 bln hrywien – spłata długu publicznego (8,2% PKB). Z rynku krajowego planuje się pożyczyć 0,6 bln hrywien, czyli 23% całkowitych potrzeb pożyczkowych.

Oznacza to, że uzależnienie Ukrainy od finansowania zewnętrznego jest obecnie dość wysokie i – moim zdaniem – taki stan utrzyma się również w latach 2026–2027. Wraz ze zmianą sytuacji wojskowo-politycznej zmieni się struktura potrzeb Ukrainy, jednak ich całkowita wartość nadal pozostanie znacząca.



Nadzwyczajne finansowanie na potrzeby wsparcia zdolności obronnych Ukrainy i sfery społeczno-gospodarczej w czasie wojny prawdopodobnie zostanie przekształcone w pomoc na odbudowę i modernizację gospodarki, w tym wdrażanie standardów UE na drodze do członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej.





Według danych analityków Forbes, dług publiczny Ukrainy na koniec 2024 roku osiągnął około 7 bln hrywien. Oznacza to, że stosunek długu publicznego do PKB wynosi około 92%. Jak niebezpieczne jest takie nagromadzenie zadłużenia dla państwa? I co już teraz należy robić, aby zmniejszyć wewnętrzne i zewnętrzne obciążenie długiem?

Bohdan Danylyshyn: Taki poziom długu publicznego z pewnością powinien budzić niepokój. Wiem, że rząd poważnie pracuje nad kwestią zadłużenia. Różne badania prowadzone przez międzynarodowe instytucje finansowe oraz znanych naukowców wskazują, że graniczny poziom długu dla kraju o rozwijającym się rynku nie powinien przekraczać 70% PKB.

W przypadku Ukrainy sytuacja zadłużenia pozostaje pod kontrolą tak długo, jak długo rząd otrzymuje znaczne środki preferencyjnego finansowania zagranicznego od darczyńców dwustronnych i wielostronnych (ponad 40 mld dolarów rocznie). Jednak z czasem nieuniknione zmniejszenie napływu tego finansowania uwydatni problem niewystarczających zasobów budżetowych na obsługę zadłużenia oraz niemożność pełnego refinansowania bieżących zobowiązań.



Należy pamiętać, że nasilenie ryzyk związanych z zadłużeniem w dużym stopniu wynika ze specyficznej polityki monetarnej NBU, który podczas wojny prowadzi politykę „drogiego pieniądza”. Rząd płaci ponad 70% wszystkich odsetek od długu wewnętrznego, mimo że ten stanowi jedynie 26% całkowitego długu publicznego.

Aby zmniejszyć obciążenie długiem, należy przede wszystkim metodami polityczno-dyplomatycznymi dążyć do zwiększenia udziału grantów w strukturze oficjalnego finansowania zagranicznego (obecnie wynosi on około 36%) oraz podnosić kwestię zmiany formy wsparcia finansowego dla Ukrainy ze strony UE.

Obecnie udział grantów w ramach pomocy finansowej UE dla Ukrainy wynosi zaledwie około 8%, a wzrost zadłużenia Ukrainy wobec UE i jej państw członkowskich w czasie wojny osiągnął 43,2 mld dolarów. Oczywiste jest, że obsługa łącznego zadłużenia państwowego Ukrainy w wysokości 169 mld dolarów, nawet po zakończeniu wojny, będzie problematyczna.



Już teraz należy przygotować się do ponownej restrukturyzacji długu zagranicznego — zarówno euroobligacji, jak i oficjalnych kredytów dwustronnych. Zgodnie z wymaganiami MFW, taka restrukturyzacja powinna zostać przeprowadzona do zakończenia programu EFF w marcu 2027 roku.



Zdjęcie: Realist

W Memorandum z MFW Ukraina zobowiązała się opracować projekt operacji długu zgodnie z celami programu EFF w zakresie stabilności zadłużenia, a mianowicie: osiągnięcie poziomu długu publicznego równego 65% PKB do 2033 roku, utrzymanie potrzeb pożyczkowych rządu na średnim poziomie 8% PKB w latach 2028–2033, zmniejszenie długu publicznego do 82% PKB do 2028 roku, oraz złagodzenie płatności związanych z obsługą długu zagranicznego o 1–1,8% PKB rocznie.

Naruszenie tych parametrów stabilności zadłużenia może utrudnić przyciągnięcie długoterminowego kapitału produkcyjnego na potrzeby odbudowy i modernizacji gospodarki narodowej oraz utrzymywać państwo na granicy wypłacalności.

W swoim kanale Telegram publikował Pan wykres porównujący finansowanie deficytów budżetowych USA, Izraela i Ukrainy w 2022 roku. Wskaźnik emisji hrywny na Ukrainie był dość wysoki. Jak wygląda sytuacja z „dodrukiem pieniędzy” teraz, w porównaniu z pierwszym rokiem pełnoskalowej inwazji?

Bohdan Danylyshyn: Tak, rzeczywiście w pierwszym roku wojny poziom emisji pieniądza w celu finansowania deficytu budżetowego poprzez wykup obligacji rządowych przez bank centralny był na Ukrainie stosunkowo wysoki. Jednak na koniec trzeciego roku wojny sytuacja wygląda inaczej.

Banki centralne USA, Izraela, Finlandii i Wielkiej Brytanii w ciągu trzech lat wojny sfinansowały deficyty fiskalne na znacznie wyższą skalę niż Ukraina — i co ciekawe, nie doprowadziło to do żadnego wyraźnego zagrożenia dla stabilności makroekonomicznej.



W 2023 roku rząd całkowicie zrezygnował z używania środków emisyjnych NBU do finansowania deficytu budżetowego i przeszedł głównie na źródła pożyczkowe i grantowe. W 2023 roku deficyt budżetu skonsolidowanego w wysokości 1,3 bln hrywien został pokryty przez 1,1 bln hrywien netto z pożyczek zagranicznych i 0,2 bln hrywien z pożyczek krajowych (brutto zapożyczenia minus spłaty długu).

W 2024 roku deficyt budżetowy nieco wzrósł — do 1,35 bln hrywien, jednak jego finansowanie również zostało zapewnione głównie przez pożyczki zagraniczne (1,2 bln hrywien netto) oraz krajowe (0,25 bln hrywien netto).

Należy zauważyć, że na Ukrainie „bezemisyjne” finansowanie deficytu fiskalnego jest często źle rozumiane. Owszem, „nowa hrywna” nie była drukowana bezpośrednio na potrzeby emisji obligacji skarbowych, ale jednocześnie „świeżo wydrukowana” hrywna trafiała intensywnie do obiegu poprzez kanał walutowy — czyli konwersję pomocy zagranicznej przez NBU na finansowanie wydatków rządowych.



Od stycznia 2022 do lutego 2025 roku łączna emisja pieniądza brutto wyniosła 4,3 bln hrywien, czyli około 20% PKB rocznie, w tym jedynie 365 mld hrywien emisji nastąpiło przez kanał netto zakupu obligacji skarbowych przez NBU. To właśnie ten wolumen wpływa na rynek walutowy i konsumpcyjny, dlatego wyodrębnianie wyłącznie tego kanału jako „emisyjnego finansowania” jest nieprecyzyjne. Nominalnie wolumeny emisji rosną, ale w ujęciu względnym – nieco maleją: z 23% PKB w 2022 roku do 18% w 2024 roku.



Zdjęcie: Bohdan Danylyshyn w KNEU im. Hetmana

Jak bardzo ukraińska gospodarka została zdeformowana w wyniku wielkiej wojny? Jak zmieniła się jej struktura – udział sektora prywatnego i publicznego? Jak te udziały mogą wyglądać w przyszłości?

Bohdan Danylyshyn: Wzrost realnego PKB w 2024 roku według szacunków Ministerstwa Gospodarki wyniósł 3,6%. Jednak na początku 2025 roku tempo wzrostu spadło do 1%. Przejście do aktywnego ożywienia gospodarczego, opartego na aktywności sektora prywatnego, jest spowalniane przez ryzyko wojenne, restrykcyjną politykę procentową banku centralnego, niedobór siły roboczej oraz problemy energetyczne.

W czasie wojny udział sektora państwowego w gospodarce naturalnie wzrósł. Przyczyniło się do tego zarówno uruchomienie produkcji wojskowej, jak i nacjonalizacja aktywów powiązanych z osobami objętymi sankcjami. Najnowsze statystyki dotyczące wielkości produkcji według form własności są niedostępne, ale wiemy, że udział wydatków budżetu państwa w PKB w okresie od marca 2024 do marca 2025 wzrósł do 60%, podczas gdy w 2021 roku wynosił 27,4%, a w 2022 – 51,6%.



W okresie powojennym udział państwa prawdopodobnie się zmniejszy, ale raczej nie wróci do poziomu sprzed wojny ze względu na konieczność odbudowy i modernizacji przemysłu obronnego, inwestycje w infrastrukturę, energetykę, sektor socjalny i mieszkaniowy.

Według szacunków IFC, sektor prywatny będzie w stanie pokryć od 1/6 do 1/3 takich potrzeb, a rola inwestycji publicznych (w tym zagranicznych) pozostanie istotna.

W gospodarkach wojennych zawsze dochodzi do wzrostu kontroli państwa i podatków. Czy widzi Pan przesłanki do dalszego podnoszenia podatków dla biznesu na Ukrainie, czy rząd będzie jednak szukał innych źródeł dochodu?

Bohdan Danylyshyn: Rząd wykorzystuje wszystkie dostępne możliwości efektywnego wykorzystania zasobów wewnętrznych, w tym poprawę efektywności administracji podatkowej. Warto podkreślić, że obecnie rząd Ukrainy działa niezwykle skutecznie, bez zbędnego PR-u czy samozachwytu – i nie rozumiem, dlaczego często umniejsza się jego rolę w utrzymaniu makrostabilności.

Równolegle rząd pozyskuje międzynarodową pomoc finansową oraz pożycza na rynku wewnętrznym. Zgodnie z planem budżetowym na 2025 rok planuje się uzyskać 3 bln hrywien dochodów budżetu skonsolidowanego, 0,6 bln hrywien pożyczek krajowych oraz 1,7 bln hrywien pożyczek zagranicznych. Przewidziano też podniesienie stawek akcyzowych na wyroby tytoniowe i paliwa.

W razie eskalacji działań wojennych i pogorszenia sytuacji gospodarczej rząd może być zmuszony do zastosowania nadzwyczajnych środków podatkowych dla zapewnienia funkcjonowania państwa i prowadzenia walki z agresorem. W Memorandum z MFW zapisano, że w przypadku nieoczekiwanych wydatków lub niedoborów dochodów, państwo podejmie odpowiednie działania — m.in. możliwe jest podniesienie podstawowej stawki VAT oraz rezygnacja z preferencyjnych stawek zgodnie z dyrektywami UE.



W średnim okresie Narodowa Strategia Dochodowa do 2030 roku przewiduje wprowadzenie progresywnego podatku dochodowego od osób fizycznych, co uczyniłoby system podatkowy Ukrainy bardziej sprawiedliwym. Zaplanowano także kompleksową reformę uproszczonego systemu opodatkowania, aby ograniczyć możliwości unikania podatków przez średnie i duże przedsiębiorstwa. Przewiduje się również reformy podatków od emisji CO₂, zgodnie z zasadami ochrony środowiska UE.

Ogółem, reformy podatkowe mają zapewnić harmonizację prawa ukraińskiego z acquis UE w ramach przygotowań do członkostwa w Unii, a także dostarczyć państwu adekwatnych zasobów do odbudowy Ukrainy po wojnie.

Był Pan ministrem gospodarki (2007–2010), najdłużej w historii Ukrainy przewodniczył Radzie NBU i współpracował z czterema prezesami banku od 2016 roku. Jak ocenia Pan obecnie procesy zarządzania?

Bohdan Danylyshyn: Obecnie aktywnie zajmuję się działalnością akademicką, współpracuję z licznymi organizacjami rządowymi i pozarządowymi w kraju i za granicą. Przez prawie pięć lat mieszkałem poza Ukrainą, więc mam wielu przyjaciół zarówno wśród polityków, jak i naukowców na całym świecie.

Często jestem pytany: czy procesy zarządzania na Ukrainie są konstruktywne? Odpowiadam: żaden rząd w Europie po II wojnie światowej nie znalazł się w takich warunkach jak obecnie Ukraina. Skala tej wojny i długość linii frontu są bezprecedensowe w Europie po 1945 roku.

Nie jestem pewien, czy jakikolwiek naród i rząd w Europie byłby w stanie tak skutecznie zmobilizować wewnętrzne i zewnętrzne zasoby, przetrwać i zapewnić wzrost gospodarczy. Potrafimy się mobilizować, stawiać opór wrogowi i odrodzić się jako wielkie państwo. Ukraińcy to silny naród i wierzę, że staniemy się fundamentem nowej europejskiej i światowej rzeczywistości.



Przeczytaj także:

Chiny wśród największych rynków dla ukraińskich towarów: Hennadii Chyzhykov, prezes Izby Przemysłowo-Handlowej, o eksporcie i oczekiwaniach biznesu.