$ 44.55 € 51.67 zł 11.95
+17° Kijów +14° Warszawa +27° Waszyngton
Kto okłamał komisję śledczą: w sprawie „Sens Banku” pojawiły się dwie wersje dotyczące pojawienia się potrzebnego doradcy

Kto okłamał komisję śledczą: w sprawie „Sens Banku” pojawiły się dwie wersje dotyczące pojawienia się potrzebnego doradcy

10 września 2026 18:44

Wasyl Vesely został osobiście rekomendowany przez prezesa NBU Andrieja Pysznego na stanowisko doradcy Rady Nadzorczej „Sens Banku” ds. współpracy z organami państwowymi. Informację tę podał 10 września podczas posiedzenia tymczasowej komisji śledczej Rady Najwyższej były przewodniczący Rady Nadzorczej banku, Szewki Adżuner. 

Dla przypomnienia: Wasyl Veselyj – ukraiński biznesmen, prawnik, były dyrektor handlowy „Ukrposhty” oraz asystent posła Andrija Iwanczuka. W latach 2023–2025 pełnił funkcję doradcy przewodniczącego Rady Nadzorczej „Sens Banku”. Po nacjonalizacji banku w lipcu 2023 roku Weselij pracował jako doradca Szewki Adżunera, który stanął na czele Rady Nadzorczej banku państwowego.

Właśnie jego pojawienie się w „Sens Banku” jest obecnie przedmiotem dyskusji parlamentarnej komisji śledczej: według słów Adżunera kandydaturę Veselego jako osoby odpowiedzialnej za komunikację z organami państwowymi zarekomendowano podczas kontaktów z kierownictwem Narodowego Banku Ukrainy (NBU).

Osobno nazwisko Veselego pojawiło się w upublicznionych materiałach tzw. „nagranych rozmów Mindicha”, gdzie omawiano między innymi kwestie związane z powołaniem Rady Nadzorczej „Sens Banku”.

W czerwcu 2026 roku przeprowadzono u niego przeszukanie w ramach postępowania karnego dotyczącego ewentualnego prania brudnych pieniędzy; Veselyj nie został zatrzymany, a jego status w tej sprawie należy oddzielić od wszelkich przypuszczeń dotyczących jego udziału w innych postępowaniach.

Według Ajunera pomysł zaangażowania Veselego do „komunikacji z organami państwowymi” wyszedł właśnie z Narodowego Banku Ukrainy. Nazwisko przyszłego doradcy zostało podane międzynarodowym członkom Rady Nadzorczej bezpośrednio podczas spotkania w budynku NBU — na piętrze, na którym mieściło się kierownictwo banku.

Jarosław Żelezniak podkreślił, że urzędnicy, w tym kierownictwo Narodowego Banku Ukrainy, wcześniej opisywali te wydarzenia zupełnie inaczej:

„Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Śledczej kilkakrotnie pytaliśmy kilku przedstawicieli państwa, w tym prezesa Narodowego Banku Ukrainy, o pojawienie się Weselego, o ich znajomość, a tam przedstawiono zupełnie inne zeznania”.

Będą „problemy z władzami”: jak w radzie nadzorczej „Sens Banku” rekomendowano odpowiednią osobę 

Po nacjonalizacji „Sens Banku” (dawnego „Alfa-Banku”) Ministerstwo Finansów Ukrainy, jako przedstawiciel właściciela państwowego, utworzyło i zatwierdziło skład niezależnej Rady Nadzorczej, na czele której stanął były szef przedstawicielstwa EBRD na Ukrainie, Shevki Adjuner. Jednak działalność nowego organu zarządzającego została szybko zablokowana: z powodu braku nowych nominacji w Radzie Nadzorczej sztucznie powstał brak kworum, co pozbawiło ją możliwości podejmowania legalnych decyzji.

W tym okresie odbyła się seria konsultacji między międzynarodowymi członkami Rady Nadzorczej a kierownictwem Narodowego Banku Ukrainy. Podczas tych kontaktów dało się do zrozumienia zagranicznym ekspertom, że do rozwiązania problemów „Sens Banku” z organami państwowymi niezbędny jest specjalny doradca ds. komunikacji.

Przewodniczący TSK Jarosław Żelezniak szczegółowo opisał ten mechanizm blokowania i wywierania dalszej presji na niezależne kierownictwo banku:

„W banku powołuje się Radę Nadzorczą – zaprasza ją, jak rozumiem, Ministerstwo Finansów jako właściciel. Następnie w Radzie Nadzorczej gwałtownie spada kworum, a nowe nominacje są blokowane. Staje się ona de facto niezdolna do działania. Odbywa się spotkanie z Narodowym Bankiem Ukrainy, podczas którego w taki czy inny sposób przekazuje się Radzie Nadzorczej, że ma ona problemy z komunikacją z organami władzy państwowej. I że należy powołać jakąś osobę, która będzie za to odpowiedzialna”. 

Spotkanie na piętrze: jak pojawił się Wasyl Wesoły

Podczas poprzednich posiedzeń komisji śledczej zaproszeni urzędnicy jednogłośnie zeznawali, że nie wywierano żadnej presji w sprawie powołania Wasyla Wesołego. Tym razem jednak były przewodniczący Rady Nadzorczej „Sens Banku” Szewki Adżuner potwierdził: zalecenie dotyczące zatrudnienia konkretnego doradcy pochodziło bezpośrednio od kierownictwa Narodowego Banku Ukrainy. Rozmowa na temat zatrudnienia osoby z zewnątrz w celu „nawiązania komunikacji z organami władzy” odbyła się bezpośrednio w budynku NBU – na piętrze, na którym znajdują się gabinety najwyższego kierownictwa organu regulacyjnego.

Podsumowując zeznania Adżunera, przewodniczący TSK Jarosław Żelezniak szczegółowo opisał okoliczności tego spotkania, podczas którego Radzie Nadzorczej podano nazwisko Wasyla Wesołego:

„Za kilka dni odbędzie się osobiste spotkanie na piętrze, na którym zasiada kierownictwo Narodowego Banku Ukrainy, i gdzie doradzają powołanie Wasyla Veselogo”.

Wasylowi Veselemu najlepiej wychodziła komunikacja z Ministerstwem Finansów i Kancelarią Prezydenta. Przeszedł bowiem pomyślnie staż, a dzięki poprawie komunikacji został zatrudniony na stałe. Gorsze były relacje z NBU, choć to właśnie prezes Narodowego Banku Ukrainy Andrij Pysznyj zapoznał Szewki Adżunera z Wesołym.   

„Komunikacja z NBU wymaga przestrzegania jasnych wytycznych dotyczących treści, terminów i formatu sprawozdań, dlatego dochodzę do wniosku, że komunikacja z Ministerstwem Finansów i Biurem Prezydenta przebiegała aktywniej” – wyjaśnił Adżuner i podkreślił, że po tej nominacji Wasyl Wesoły nie miał żadnego udziału w podejmowaniu decyzji finansowych ani strategicznych w banku, a pełnił wyłącznie rolę pośrednika:

„Podkreślam to absolutnie jasno: pan Wesoły nie miał żadnego wkładu w decyzje operacyjne ani finansowe banku i nie wywierał wpływu na członków Rady Nadzorczej. Pełnił wyłącznie jedną funkcję — służył jako jednostronny kanał komunikacji z interesariuszami w sprawach dotyczących banku”.

Jak w znacjonalizowanym banku pojawił się Oleksij Stupak

Również po nacjonalizacji „Sens Banku” pojawiła się konieczność zmiany kierownictwa wykonawczego. Pierwszy prezes zarządu zrezygnował ze stanowiska ze względów zdrowotnych, po czym na czele banku stanął Oleksij Stupak, który w tym momencie pracował już w tym samym banku od ponad czterech lat. Dołączył do zespołu jeszcze w czerwcu 2019 roku, za czasów rosyjskich udziałowców („Alfa-Bank”), i pełnił funkcje dyrektora ds. biznesu korporacyjnego oraz kuratora kierunku korporacyjno-inwestycyjnego.

image

Zrzut ekranu z posiedzenia komisji śledczej

W rzeczywistości osoba z średniego i wyższego szczebla kierownictwa z czasów „Alfy” po nacjonalizacji instytucji finansowej nie tylko zachowała stanowisko, ale także awansowała, stając na czele całego banku. Na dzień dzisiejszy Stupak jest oficjalnym podejrzanym w sprawie prowadzonej przez NABU i SAP dotyczącej prawdopodobnego prania 150 mln hrywien w ramach śledztwa „Forest Gump”.

Shevki Adjuner przyznał, że postać Stupaka od początku mu się nie podobała:   

„Jeśli chodzi o mianowanie pana Stupaka: nie znajdował się on na liście moich priorytetowych kandydatów z dwóch powodów. Po pierwsze, był on dziedzictwem po poprzednich właścicielach i obawiałem się, że doprowadzi to do konfliktu interesów oraz ujawnienia ukrytych problemów. Po drugie, nie dostrzegałem w nim cech przywódczych niezbędnych do rozwoju banku. Krążyły pogłoski, że miał osobiste powiązania z akcjonariuszami i interesariuszami oraz korzystał z ich wsparcia”

Cień Bankowej: kto lobbował za mianowaniem Stupaka

Jednak pomijając wszelkie zastrzeżenia dotyczące przeszłości i braku niezbędnego doświadczenia, kandydatura Ołeksija Stupaka została szybko zatwierdzona na stanowisko prezesa zarządu, w szczególności w Banku Narodowym. Podczas posiedzenia komisji śledczej posłowie zapytali Adżunera, kto konkretnie przyczynił się do tej nominacji i dlaczego opinia Rady Nadzorczej nie miała decydującego znaczenia.

Były przewodniczący Rady Nadzorczej zaznaczył, że awans Stupaka odbywał się przy wsparciu wysokich urzędników z Biura Prezydenta:

„Opierając się wyłącznie na pogłoskach, mogę przypuszczać, że mógł to być pan Szurma, jako osoba odpowiedzialna za kierunek gospodarczy w Urzędzie Prezydenta, albo pan Jermak. Wsparcie, na które liczył, pochodziło właśnie z tego szczebla i prawdopodobnie odegrało decydującą rolę. Proszę wziąć pod uwagę, że są to jedynie moje logiczne wnioski i przypuszczenia, a nie bezpośrednie dowody”.

Związek z Mindiczem: rola Rostysława Szurmy i Andrieja Jermaka

W TSK podkreślają, że decyzje kadrowe w „Sens Banku” były częścią szerszego systemu politycznego oddziaływania na państwowy sektor finansowy. Zgodnie z wynikami śledztwa były zastępca szefa Biura Prezydenta Rostysław Szurma oraz szef Biura Prezydenta Andrij Jermak byli kluczowymi postaciami, które zapewniały polityczne wsparcie dla nominacji w banku.

Jednocześnie poseł Jarosław Żelezniak osobno podkreśla, czyje dokładnie interesy biznesowe realizowali urzędnicy Biura Prezydenta za pośrednictwem tego banku:

„Pierwszy prezes zarządu zostaje rzekomo zwolniony ze względów zdrowotnych, a natychmiast mianowany zostaje inny, który miał mnóstwo problemów i powiązań z poprzednim kierownictwem. Zostaje jednak mianowany dzięki powiązaniom z Andrijem Jermakiem i Rostysławem Szurma. Przypomnę to, o czym już wielokrotnie mówiłem: Rostysław Szurma reprezentował wówczas interesy niejakiego nieformalnego pana Mindicza. Być może nadal je reprezentuje”.

Okres niewidzialności: zablokowanie Rady Nadzorczej dało wolną rękę zarządowi

Sztucznie wywołany brak kworum w Radzie Nadzorczej „Sens Banku” miał całkiem konkretne praktyczne konsekwencje. Kiedy niezależny organ zarządzający stracił możliwość podejmowania uzasadnionych decyzji i kontrolowania działalności operacyjnej zarządu, instytucja finansowa znalazła się faktycznie w „strefie ślepej”.

Dla organów państwowych i organu nadzorczego stworzyło to okazję do podejmowania kluczowych decyzji bez uzgadniania ich z zewnętrznymi międzynarodowymi obserwatorami. Właśnie w okresie tego paraliżu organu nadzorczego przez bank przepływały ogromne strumienie finansowe, które wymagały ścisłego monitoringu finansowego, ale go nie otrzymały.

Przewodniczący Komisji Śledczej Jarosław Żeleznyak wyjaśnił, w jakim celu faktycznie powstała ta przerwa w pracy Rady Nadzorczej:

„Kiedy w Radzie Nadzorczej gwałtownie spada kworum, staje się ona niezdolna do działania. W tym momencie kontrola nad bankiem przechodzi całkowicie w ręce zarządu i osób, które nim kierują. Ma to na celu umożliwienie w określonym okresie, gdy nie ma pełnego nadzoru, przeprowadzania operacji i podejmowania decyzji, na które w normalnych warunkach żadna niezależna rada nadzorcza nigdy by się nie zgodziła”.

Korupcja wewnętrzna: bank zaniżał stawki dla „wybranych” firm

Oprócz przeprowadzania wątpliwych transakcji w „Sens Banku” ujawniono schemat preferencyjnego ustalania cen dla firm obsługujących branżę hazardową. Niezależna analiza zainicjowana przez Radę Nadzorczą wykazała, że prowizje i siatki taryfowe w umowach z tymi dostawcami były celowo zaniżane. W rezultacie bank państwowy tracił zyski rzędu milionów, które trafiały na konta prywatnych firm.

Były przewodniczący Rady Nadzorczej, Shevki Adjuner, poinformował, że po wykryciu tych naruszeń urzędnik odpowiedzialny za ustalanie cen został zwolniony, a stawki próbowano podnieść do poziomu rynkowego:

„Przeprowadziliśmy analizę taryf i stwierdziliśmy, że ceny w umowach z niektórymi dostawcami były sztucznie zaniżone. Osoba odpowiedzialna za ustalanie cen w banku została natychmiast zwolniona. Jednak gdy tylko spróbowaliśmy zrewidować te warunki i podnieść taryfy do sprawiedliwego poziomu rynkowego, natychmiast rozpoczęto systematyczną presję na Radę Nadzorczą”.

Więcej wyjaśnił przewodniczący TSK Jarosław Żelezniak — właśnie ta próba zablokowania przepływów finansowych stała się punktem zwrotnym dla międzynarodowego nadzoru w banku:

„Bank świadomie tracił ogromne środki, oddając marżę prywatnym podmiotom. Gdy tylko Rada Nadzorcza wkroczyła w tę siatkę taryf, ujawniła wewnętrzną korupcję i próbowała odzyskać zyski banku, jej los został przesądzony — rozpoczęła się systematyczna kampania mająca na celu zniesienie niezależnej kontroli”.

Czystka wśród międzynarodowców

Shevki Adjuner, który ma ponad 40-letnie doświadczenie w sektorze finansowo-bankowym i przez długi czas kierował przedstawicielstwem EBRD na Ukrainie, pełnił funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej „Sens Banku” przez około rok. Następnie zrezygnował ze stanowiska.

Zmienił się również skład organów zarządzających banku. Części niezależnych ekspertów nie dopuszczono do dalszego udziału w konkursach, a o kluczowe stanowiska zaczęli ubiegać się inni kandydaci, w szczególności Oleksij Golobucki.

Jarosław Żeleznyak podsumował, czym tak naprawdę zakończył się eksperyment z „niezależnym nadzorem” w znacjonalizowanym banku:

„Zapraszamy międzynarodowych specjalistów z 40-letnim doświadczeniem i renomą, takich jak Şevki Adjuner, pokazujemy zachodnim partnerom przejrzyste zarządzanie korporacyjne, a potem w niecały rok praktycznie się ich pozbywamy. Pozbywamy się ich dokładnie w momencie, gdy zaczynają zadawać niewygodne pytania, blokować wypływ środków i udaremniać machinacje. W rezultacie bank po prostu przełączono na tryb ręcznego zarządzania poprzez wprowadzenie osób zrozumiałych i lojalnych”.

Wcześniej, podczas posiedzenia komisji śledczej, urzędnicy NBU, Ministerstwa Finansów i banków państwowych odpowiadali na pytania dotyczące powołania rady nadzorczej „Sens Banku”, ustaleń telefonicznych w sprawie kandydatów, milionowych kaucjach oraz decyzjach, które organ regulacyjny podejmował przez lata w sprawie tego banku. Jednym z głównych punktów posiedzenia były zeznania dyrektora Amrop Ukraine, Viestursa Liegisa. To właśnie ta międzynarodowa firma HR przeprowadziła selekcję kandydatów do rady nadzorczej państwowego „Sens Banku”.

Według Liegisa firma oceniła 111 kandydatów i sporządziła listę finalistów. Jednak następnie ówczesna przewodnicząca Komitetu Nominacyjnego Iryna Mudra, która była jednocześnie zastępczynią szefa Biura Prezydenta, poprosiła telefonicznie o rozszerzenie listy o ukraińskich kandydatów z „długiej listy”. Sami rekruterzy nie rekomendowali tych kandydatów.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację