Marta Kostjuk przegrała z Andrejewą w półfinale Roland Garros
Pierwsza rakieta Ukrainy, Marta Kostjuk, nie zdołała pokonać bariery półfinałowej podczas wielkoszlemowego turnieju Roland Garros w Paryżu, tracąc szansę na swój pierwszy w karierze awans do finału turnieju wielkoszlemowego w grze pojedynczej kobiet.
W decydującym pojedynku Ukrainka uległa rosyjskiej tenisistce Mirrze Andrejewej, startującej pod neutralną flagą.
Przed tym meczem Kostjuk miała na koncie udaną serię w starciach z Andrejewą, pokonując ją dwukrotnie w 2026 roku bez straty ani jednego seta. Jednak najważniejszy mecz w karierze 23-letniej Ukrainki od samego początku nie układał się po jej myśli. Marta popełniała proste błędy i grała niepewnie przy uderzeniach kończących, przez co pierwsza partia zakończyła się gładkim zwycięstwem jej rywalki — 1:6.
W drugim secie obraz gry nie uległ większej zmianie. Andrejewa solidnie utrzymywała przewagę, minimalizowała liczbę niewymuszonych błędów i pewnie serwowała asy. Przy stanie 1:4 na korzyść Rosjanki, Kostjuk pokazała charakter, przejęła inicjatywę i zdołała odrobić jedno przełamanie, wygrywając gema przy serwisie rywalki „do zera”. Ten powrót okazał się jednak krótkotrwały — neutralna tenisistka natychmiast odpowiedziała przełamaniem powrotnym i skutecznie wyserwowała zwycięstwo w meczu.
Wynik spotkania: 1:6, 3:6 na korzyść Mirry Andrejewej.
Mimo tej bolesnej porażki, sam awans do półfinału Roland Garros pozostaje jednym z największych osiągnięć Marty Kostjuk w turniejach Wielkiego Szlema w grze pojedynczej.
O sprawie informuje „24 Kanał”.
Marta Kostjuk awansowała do półfinału po wygranej nad Eliną Svitoliną i ostro skomentowała mecze przeciwko rosyjskim rywalkom, w tym nadchodzące starcie z Mirrą Andrejewą. Zaznaczyła, że nauczyła się oddzielać politykę od sportu, ale osobiste emocje wokół tego tematu nigdzie nie znikają.
Czytaj nas na Telegram i Sends