Saudyjski Al-Ahli rozpocznie obronę tytułu Azjatyckiej Ligi Mistrzów meczem z Pakhtakorem
Saudyjski Al-Ahli rozpocznie w poniedziałek obronę tytułu w Azjatyckiej Lidze Mistrzów Elity meczem z uzbeckim Pakhtakorem. Klub z Dżuddy wystąpi w odnowionym składzie i z nowym głównym trenerem, a także będzie dążyć do tego, by jako pierwszy zdobyć trofeum trzy razy z rzędu, informuje Channel NewsAsia.
Zmiana trenera i składu
Matthias Jaissle, który poprowadził Al-Ahli do dwóch kolejnych zwycięstw w turnieju, w sierpniu opuścił klub i przeszedł do angielskiego Newcastle United. Nowym trenerem został Marino Pusic, który wcześniej prowadził holenderskie Twente i Szachtar Donieck.
Skrzydłowy Riyad Mahrez, który odegrał ważną rolę w obu kampaniach zakończonych zdobyciem tytułu przez klub, odszedł z zespołu w czerwcu po wygaśnięciu kontraktu. Pomocnik Franck Kessie przeszedł do włoskiej Atalanty, natomiast Roberto Firmino opuścił Al-Ahli w ubiegłym roku.
W poprzednim sezonie Al-Ahli zdobyło tytuł w Dżuddzie, pokonując japońską Machidę Zelvię. Machida nie weźmie udziału w nowych rozgrywkach, ponieważ w ubiegłym sezonie zakończyła rywalizację poza miejscami kwalifikacyjnymi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Rozszerzony format turnieju
W fazie ligowej rozgrywek wystąpi po 16 klubów z zachodniej i wschodniej części Azji, wobec 12 w każdej części kontynentu w dwóch poprzednich sezonach. Drużyny rozegrają po osiem meczów, a po osiem najlepszych zespołów z Zachodu i Wschodu awansuje do 1/8 finału.
Pierwsza runda play-off zostanie rozegrana według podziału regionalnego. Ćwierćfinały, półfinały i finał trzeci sezon z rzędu odbędą się w Arabii Saudyjskiej: faza finałowa rozpocznie się 23 kwietnia, a decydujący mecz zaplanowano na 1 maja.
Oprócz Al-Ahli Arabię Saudyjską reprezentować będą czterokrotny zwycięzca turnieju Al-Hilal, aktualny mistrz kraju Al-Nassr, a także Al-Ittihad i Al-Qadsiah. Japonia będzie miała rekordowe pięć klubów: Kashima Antlers, Gamba Osaka, Kyoto Sanga, Kashiwa Reysol i Vissel Kobe.
Czytaj nas na Telegram i Sends