$ 44.91 € 51.07 zł 11.82
+22° Kijów +17° Warszawa +30° Waszyngton
Europa blokuje serwisy społecznościowe dla dzieci: jak będzie działać kontrola wieku i co Ukraina będzie musiała zmienić

Europa blokuje serwisy społecznościowe dla dzieci: jak będzie działać kontrola wieku i co Ukraina będzie musiała zmienić

27 lipca 2026 11:46

Europejskie organy regulacyjne coraz mniej wierzą na słowo serwisom społecznościowym. Przez lata TikTok, Instagram, Facebook, Snapchat i inne platformy formalnie zabraniały rejestracji dzieciom poniżej 13 roku życia, ale w praktyce, aby ominąć te ograniczenia, wystarczyło podać inną datę urodzenia. Firmy albo nie były w stanie sprawdzić, kto faktycznie siedzi przed ekranem, albo nie wykazywały w tym zakresie zbytniej chęci.

Teraz ten system zaczyna się zmieniać. 24 lipca Komisja Europejska ogłosiła wstępne wnioski dotyczące TikToka: konta nieletnich, zdaniem organu regulacyjnego, nie spełniają standardów bezpieczeństwa przewidzianych w europejskiej ustawie o usługach cyfrowych. Nie jest to jeszcze ostateczna decyzja ani automatyczna kara, ale kolejny sygnał, że Bruksela przechodzi od zaleceń do rzeczywistego wywierania nacisku na platformy.

Nie chodzi już tylko o TikTok. UE sprawdza, w jaki sposób Instagram i Facebook odfiltrowują dzieci poniżej dozwolonego wieku, bada stosowanie mechanizmów wywołujących uzależnienie, zakazuje spersonalizowanych reklam skierowanych do nieletnich oraz przygotowuje europejski system weryfikacji wieku. Tymczasem niektóre państwa idą jeszcze dalej i próbują całkowicie zablokować dostęp do sieci społecznościowych dla dzieci.

UA.News wyjaśnia, dlaczego Europa wypowiedziała wojnę staremu modelowi sieci społecznościowych, w jaki sposób użytkownicy będą weryfikowani bez konieczności przekazywania danych paszportowych każdej platformie oraz jakie zasady będzie musiała wdrożyć Ukraina na drodze do UE.

Dlaczego UE zaczęła ograniczać dostęp dzieci do sieci społecznościowych

Główny zarzut europejskich organów regulacyjnych nie dotyczy samego istnienia sieci społecznościowych. Dzieci korzystają z nich w celu komunikacji, nauki, wyszukiwania informacji i wyrażania siebie. Problem leży w modelu biznesowym platform, które zarabiają tym więcej, im dłużej użytkownik pozostaje przed ekranem.

Niekończący się feed, automatyczne odtwarzanie filmów, spersonalizowane rekomendacje, powiadomienia, liczniki wyświetleń oraz tak zwane serie nieprzerwanej komunikacji tworzą stałą zachętę do powrotu do aplikacji. Dla osoby dorosłej może to oznaczać stratę czasu. Dla dziecka, którego zdolność do kontrolowania impulsów dopiero się kształtuje, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.

image

W lutym 2026 roku Komisja Europejska wstępnie uznała, że sposób zaprojektowania aplikacji TikTok może naruszać przepisy DSA. Organ regulacyjny wskazał w szczególności na niekończące się przewijanie, automatyczne odtwarzanie, powiadomienia push oraz nadmiernie spersonalizowany system rekomendacji. Zdaniem Komisji zwykłe przypomnienia o czasie spędzanym przed ekranem są niewystarczające, ponieważ można je łatwo zamknąć i kontynuować oglądanie.

Dzieje się to w kontekście wymownych statystyk. Według badania przeprowadzonego przez Komisję Europejską wśród ponad 26 tysięcy nastolatków, jedna czwarta dzieci w wieku 13–18 lat spędza przed ekranami ponad sześć godzin w zwykły dzień szkolny. W weekendy odsetek ten wzrasta do 46%, a 14% spędza przed ekranami ponad dziesięć godzin.

Dziewięciu na dziesięciu ankietowanych nastolatków w ciągu ostatnich trzech miesięcy natrafiło w Internecie na co najmniej jeden rodzaj szkodliwych lub niepokojących treści. Jednocześnie 48% samych dzieci ocenia wpływ mediów społecznościowych na swoje samopoczucie pozytywnie, a za negatywny uznało go zaledwie 18%. To ważne zastrzeżenie: Europa nie może po prostu ogłosić wszystkich mediów społecznościowych absolutnym złem i odciąć dzieci od życia cyfrowego.

Jak UE walczy z sieciami społecznościowymi

Głównym narzędziem Brukseli stała się ustawa o usługach cyfrowych – Digital Services Act. Objęta nią jest nie tylko sieć społecznościowa, ale także platformy handlowe, wyszukiwarki, sklepy z aplikacjami i inne serwisy internetowe.

DSA wymaga, aby platformy dostępne dla dzieci zapewniały wysoki poziom prywatności, bezpieczeństwa i ochrony nieletnich. Największe serwisy mają obowiązek oceniać ryzyka systemowe: rozpowszechnianie nielegalnych treści, cyberprzemoc, wykorzystywanie seksualne, niebezpieczne rekomendacje oraz negatywny wpływ projektu serwisu na zdrowie fizyczne i psychiczne użytkowników.

Jedną z już obowiązujących zmian jest zakaz reklamy ukierunkowanej na osoby niepełnoletnie. Reklamodawca nie może wyświetlać dziecku reklam na podstawie profilu jego zachowań, zainteresowań i przeglądanych treści, utworzonego przez platformę. Po wejściu w życie DSA odpowiednie zmiany wprowadziły serwisy Facebook, Instagram, Snapchat i TikTok.

Za naruszenie wymogów największe firmy mogą otrzymać grzywnę w wysokości do 6% swojego globalnego rocznego obrotu. Dla korporacji osiągających dziesiątki miliardów dolarów przychodów nie jest to już symboliczna kara, którą można odpisać jako koszt, ale potencjalnie wielomiliardowa kwota.

Kontrola jest podzielona między Komisję Europejską a krajowych koordynatorów usług cyfrowych. Komisja bezpośrednio nadzoruje największe platformy, a krajowe organy regulacyjne odpowiadają za pozostałe serwisy, przyjmują skargi i współpracują z organami europejskimi.

Europa wymusza zmiany nie w treściach, ale w samej strukturze sieci społecznościowych

W lipcu 2025 roku Komisja Europejska opublikowała szczegółowe zalecenia dotyczące ochrony dzieci w serwisach cyfrowych. Formalnie nie jest to nowa ustawa ani wykaz automatycznie obowiązkowych funkcji. Jednak to właśnie na podstawie tych zaleceń organ regulacyjny ocenia, czy platforma spełnia wymogi DSA.

Europejskie podejście zakłada, że profile dzieci powinny być domyślnie zamknięte. Zewnętrzni użytkownicy nie powinni automatycznie widzieć postów osoby niepełnoletniej, znajdować jej poprzez rekomendacje ani bez przeszkód wysyłać prywatnych wiadomości.

Platformom zaleca się również zmianę algorytmów tak, aby dziecko nie trafiało do niekończącego się „tunelu” jednorodnych, szkodliwych treści. Większą wagę należy przywiązywać do świadomych działań użytkownika — subskrypcji, wyboru tematu lub ukrycia wpisu — a nie tylko do automatycznie zebranych danych o tym, na którym filmie zatrzymał się na dłużej.

image

Komisja Europejska proponuje domyślne wyłączenie na kontach dzieci automatycznego odtwarzania, natrętnych powiadomień, potwierdzeń odczytu, podsumowań codziennej aktywności oraz innych elementów, które skłaniają do ciągłego sprawdzania aplikacji. Przewidziano również proste narzędzia blokujące, zakaz dodawania dziecka do grupy bez jego zgody oraz ochronę przed pobieraniem lub tworzeniem zrzutów ekranu zawierających treści o charakterze intymnym z udziałem nieletnich.

W ten sposób odpowiedzialność stopniowo przenosi się z rodziców na same firmy technologiczne. Platforma nie może już ograniczać się do przycisku „kontrola rodzicielska” i twierdzić, że rodzina powinna była samodzielnie skonfigurować zabezpieczenia.

Instagram i Facebook również znalazły się pod presją Komisji Europejskiej

Osobne dochodzenie dotyczy tego, w jaki sposób Meta uniemożliwia dostęp do Facebooka i Instagrama dzieciom, które nie ukończyły jeszcze 13 lat. W kwietniu 2026 roku Komisja Europejska opublikowała wstępne wnioski dotyczące Meta.

Organ regulacyjny doszedł do wniosku, że samodzielnie podaną datę urodzenia zbyt łatwo sfałszować. Mechanizm zgłaszania konta nieletniego dziecka był skomplikowany, a po zgłoszeniu platforma nie zawsze przeprowadzała odpowiednią weryfikację.

Według danych, na które powołuje się Komisja Europejska, z Instagrama lub Facebooka korzysta około 10–12% dzieci poniżej 13 roku życia. Organ regulacyjny wymaga od Meta wzmocnienia procedur wykrywania i usuwania takich profili, a także zrewidowania metodologii oceny ryzyka. Firma ma prawo odpowiedzieć na zarzuty, dlatego na razie mowa jest o wstępnych, a nie ostatecznych wnioskach.

Ten przypadek pokazuje główną słabość starego systemu. Minimalny wiek już dawno został zapisany w regulaminie Instagrama, ale bez rzeczywistej weryfikacji pozostawał on jedynie formalnością.

Francja zakazuje korzystania z sieci społecznościowych dzieciom poniżej 15 roku życia

21 lipca 2026 r. obie izby francuskiego parlamentu przyjęły projekt ustawy, który zakazuje dostępu do serwisów społecznościowych wszystkim dzieciom poniżej 15 roku życia. Przewidziano wyjątek dla encyklopedii internetowych, katalogów edukacyjnych i naukowych, platform oprogramowania open source oraz projektów cyfrowych o charakterze edukacyjnym.

Zgodnie z tekstem przyjętym przez francuski parlament nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 roku. Dla już istniejących kont przewidziano czteromiesięczny okres przejściowy.

image

Nie jest to jednak jeszcze ostateczna decyzja. 23 lipca grupa ponad 60 posłów skierowała dokument do Rady Konstytucyjnej Francji. Ma ona sprawdzić, czy ograniczenia te są zgodne z konstytucyjnymi prawami i wolnościami. Dlatego bardziej poprawne jest stwierdzenie, że francuski parlament uchwalił zakaz, ale ustawa nadal podlega kontroli konstytucyjnej.

Francja faktycznie przechodzi od wymogu „zwiększenia bezpieczeństwa platformy” do zasady, że „dziecko w określonym wieku w ogóle nie powinno tam przebywać”. Jeśli model ten się sprawdzi, inne państwa europejskie będą uważnie śledzić jego wyniki.

Czy UE zakazuje korzystania z mediów społecznościowych wszystkim dzieciom poniżej 16 roku życia?

Na razie nie ma jednolitego, obowiązkowego dla całej Unii Europejskiej zakazu. DSA określa wymagania dotyczące bezpieczeństwa, reklam, algorytmów i odpowiedzialności platform, ale nie ustanawia ogólnego wieku, do którego każdemu dziecku w UE zabrania się korzystania z mediów społecznościowych.

W listopadzie 2025 roku Parlament Europejski wezwał do ustalenia wspólnego wieku cyfrowego na 16 lat. Zgodnie z proponowanym modelem nastolatki poniżej 16 roku życia mogłyby uzyskać dostęp za zgodą rodziców, natomiast dla dzieci poniżej 13 roku życia obowiązywałby całkowity zakaz. Jest to jednak stanowisko polityczne Parlamentu, a nie obowiązujące ogólnoeuropejskie prawo.

W lipcu 2026 roku specjalna grupa ekspertów przekazała Komisji Europejskiej raport dotyczący bezpieczeństwa dzieci w Internecie. Wśród tematów jej prac znalazły się wspólny europejski limit wiekowy oraz zasady dostosowane do różnych grup wiekowych i poziomów ryzyka. Komisja obiecała przeanalizować zalecenia i przygotować nowe propozycje.

Tak więc Europa zmierza w kierunku bardziej ujednoliconego systemu, ale na razie stosuje dwa równoległe modele. UE reguluje platformy za pośrednictwem DSA, a poszczególne państwa samodzielnie decydują, czy potrzebują całkowitego zakazu dostępu dla osób poniżej określonego wieku.

Jak serwisy społecznościowe będą weryfikować rzeczywisty wiek użytkowników

Najtrudniejszą kwestią nie jest ustalenie progu wiekowego, ale jego weryfikacja. Wymóg przesyłania paszportu bezpośrednio do TikTok, Meta lub każdej witryny stworzyłby ogromną bazę danych osobowych i nowe ryzyko wycieków.

Dlatego Komisja Europejska opracowuje europejski system weryfikacji wieku. Użytkownik jednorazowo potwierdza dane za pomocą dokumentu elektronicznego, paszportu lub dowodu osobistego. Następnie aplikacja generuje cyfrowe potwierdzenie, które przekazuje serwisowi jedynie niezbędną informację – na przykład, że dana osoba ma ponad 15 lub 18 lat.

Serwis społecznościowy nie powinien przy tym otrzymywać imienia i nazwiska, adresu, numeru dokumentu ani dokładnej daty urodzenia. Organizacja, która wygenerowała potwierdzenie, z kolei nie powinna widzieć, na której stronie jest ono wykorzystywane. Cyfrowe potwierdzenia są przewidziane jako jednorazowe, aby nie można było połączyć różnych logowań w historię aktywności jednej osoby.

Jako pierwsze tę technologię zaczęły wdrażać Dania, Francja, Grecja, Włochy i Hiszpania. Początkowo opracowywano ją głównie w celu ograniczenia dostępu do pornografii i innych treści przeznaczonych dla osób powyżej 18 roku życia, ale technicznie system można skonfigurować na dowolny limit wiekowy.

W przyszłości weryfikacja wieku może stać się tak samo powszechnym narzędziem cyfrowym, jak logowanie za pomocą aplikacji bankowej. Różnica polega na tym, że platforma otrzyma informację „wymóg wiekowy spełniony”, a nie pełną cyfrową dokumentację użytkownika.

Dlaczego zwykły zakaz korzystania z mediów społecznościowych nie rozwiąże wszystkich problemów

Nawet najlepszy system weryfikacji nie gwarantuje, że dziecko nigdy nie otworzy zabronionej platformy. Można skorzystać z telefonu osoby dorosłej, cudzego konta lub serwisu, który znajduje się poza skuteczną kontrolą europejskiego organu regulacyjnego.

Ponadto serwisy społecznościowe zapewniają dzieciom nie tylko rozrywkę. Dzięki nim utrzymują kontakt z przyjaciółmi, otrzymują wiadomości, znajdują materiały edukacyjne i społeczności skupione wokół wspólnych zainteresowań. Takie możliwości mogą być szczególnie ważne dla nastolatków, którzy są odizolowani w swoim fizycznym otoczeniu.

image

Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej podkreśla, że ograniczenia należy rozpatrywać w kontekście prawa dziecka do prywatności, informacji, uczestnictwa i wolności wypowiedzi. Ochrona nie może przerodzić się w masową inwigilację ani dyskryminację dzieci, które nie posiadają dokumentów lub dostępu do nowoczesnych elektronicznych środków identyfikacji.

Dlatego najbardziej prawdopodobny model europejski będzie składał się nie z jednego zakazu, ale z kilku poziomów: weryfikacja wieku, bezpieczne ustawienia domyślne, ograniczenia algorytmów, zakaz reklam skierowanych do dzieci, nocne przerwy, narzędzia dla rodziców oraz edukacja cyfrowa.

Czy Ukraina powinna wprowadzić takie przepisy, aby przystąpić do UE?

Ukraina nie będzie zobowiązana do automatycznego przejęcia właśnie francuskiego zakazu korzystania z sieci społecznościowych przez osoby poniżej 15 roku życia. Jest to norma krajowa poszczególnego państwa, a nie obowiązujące ogólne prawo Unii Europejskiej.

Jednak Ukraina będzie musiała dostosować swoje ustawodawstwo do DSA oraz innych aktów prawa cyfrowego UE. Stanowi to część europejskiego dorobku prawnego, do którego kraje kandydujące muszą dostosować swoje przepisy w trakcie negocjacji akcesyjnych.

W sprawozdaniu Komisji Europejskiej dotyczącym Ukrainy za rok 2025 zaznaczono, że władze ukraińskie podjęły wstępne kroki w celu dostosowania ustawodawstwa do DSA, Digital Markets Act oraz zasad regulujących relacje między platformami a przedsiębiorstwami. Jednocześnie Ukraina musi jeszcze wyznaczyć właściwy organ i kontynuować prace nad odpowiednimi projektami ustaw.

W praktyce będzie to oznaczało utworzenie ukraińskiego koordynatora usług cyfrowych, przejrzystych procedur rozpatrywania skarg, uprawnień do kontroli platform oraz systemu sankcji. Ukraińskie ustawodawstwo powinno również zapewnić ochronę nieletnich, ograniczenia dotyczące reklamy ukierunkowanej, wymogi w zakresie oceny ryzyka oraz współpracę z organami regulacyjnymi UE.

Jeśli do momentu przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej UE przyjmie wspólny obowiązkowy próg wiekowy lub odrębny akt dotyczący weryfikacji wieku, zasady te również staną się częścią wymogów dla strony ukraińskiej. Jeśli natomiast nie zostanie wprowadzony ogólnoeuropejski zakaz, Ukraina będzie mogła samodzielnie zdecydować, czy pójść w ślady Francji.

Co może się zmienić dla ukraińskich dzieci i rodziców

Zbliżenie się do europejskich przepisów niekoniecznie oznacza, że pewnego dnia Instagram, TikTok i Facebook nagle znikną z telefonów wszystkich ukraińskich uczniów.

Bardziej realistycznym pierwszym krokiem będzie wprowadzenie obowiązkowych profili dla dzieci z maksymalnymi ustawieniami prywatności. Nieznajomi dorośli nie będą mogli swobodnie pisać do nieletnich, algorytmy zostaną objęte dodatkowymi ograniczeniami, a spersonalizowane reklamy skierowane do dzieci zostaną zakazane.

Kolejnym krokiem może być weryfikacja grupy wiekowej za pośrednictwem zabezpieczonego państwowego lub niezależnego serwisu cyfrowego. Przy tym ważne jest, aby Ukraina nie stworzyła scentralizowanej bazy danych, w której przechowywane byłyby informacje o tym, z jakich platform korzysta każde dziecko.

Główna zmiana polega na czymś innym: era, w której serwis społecznościowy mógł wpisać w regulaminie „tylko od 13 lat” i nie podejmować żadnych dalszych działań, rzeczywiście dobiega końca. Zgodnie z europejską logiką firma musi nie tylko ostrzec o ryzyku, ale także technicznie wykazać, że stara się je ograniczyć.

Na razie nie ma całkowitego zakazu korzystania z serwisów społecznościowych przez dzieci w całej UE. Jednak kierunek jest już jasny: rzeczywista weryfikacja wieku, mniej natrętnych algorytmów, bardziej rygorystyczne ustawienia prywatności oraz znacznie większa odpowiedzialność platform. 

Ukraina na drodze do członkostwa będzie musiała przyjąć zasadniczą część tego systemu — nawet jeśli francuski scenariusz z całkowitym blokowaniem dostępu dla dzieci poniżej 15 roku życia pozostanie eksperymentem na skalę krajową.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację