Komik W. Kamau Bell nazwał ładowarkę swoim najpotrzebniejszym narzędziem
Komik, aktywista, prowadzący podcast i autor W. Kamau Bell powiedział w cotygodniowej ankiecie The Verge, że ładowarka jest jego najpotrzebniejszym narzędziem. Jak stwierdził, bez ładowania urządzenia elektroniczne pozostają „błyszczącymi przyciskami do papieru”.
Telefon i aplikacje
Bell powiedział, że prawdopodobnie codziennie korzysta z aplikacji mapowej. Wyraził niezadowolenie z tego, że w niektórych takich aplikacjach Zatoka Meksykańska jest oznaczana jako Zatoka Amerykańska. Gdyby konfigurował nowy telefon tylko z podstawowymi programami, szybko zainstalowałby YouTube.
Komik powiedział też, że chciałby, aby smartfony były sprzedawane od razu z wytrzymałym etui i ochroną ekranu. Podczas pisania materiałów dla Substack może mieć otwartych do 30 okien i zamyka je dopiero po opublikowaniu artykułu.
Media społecznościowe i technologie
Bell podziękował Elonowi Muskowi za to, że, jak powiedział, zniszczył Twittera i pomógł mu pozbyć się uzależnienia od tej platformy. Obecnie korzysta głównie z Instagrama i Threads, ponieważ jako osoba publiczna potrzebuje takich platform. Jednocześnie Bell zauważył, że jego pokolenie już wcześniej porzuciło MySpace i Friendster.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wśród trendów technologicznych, które chciałby zobaczyć znikające, Bell wymienił sztuczną inteligencję. Aby się skoncentrować, wybiera kawę i całkowitą ciszę, żeby słuchać YouTube podczas pracy. Za najlepszy czas na pracę uważa noc, jednak z powodu rodziny nie zawsze może wtedy pracować.
Gry i nośniki fizyczne
Najcieplejsze wspomnienia Bella związane z grami dotyczą Civilization na PC oraz NBA Live ’95 na Sega Genesis. Swoim ulubionym gadżetem nazwał grzebień do afro z długimi metalowymi zębami i uchwytem w kształcie pięści. Najbardziej rozczarowała go szczotka, która według zapewnień producenta miała skutecznie rozczesywać afro.
Bell powiedział także, że niedawno kupił pierwszy minialbum zespołu Fishbone w sklepie Mars Records w Oakland. Dodał, że wciąż musi kupić gramofon. Jego zdaniem, jeśli ktoś potrzebuje nowego komputera, powinien go kupić.
Czytaj nas na Telegram i Sends