W USA wniesiono pozew przeciwko Genesis: o co oskarża się ukraińską korporację IT
19 czerwca 2026 12:30W centrum głośnego procesu sądowego w Stanach Zjednoczonych znalazła się jedna z najbardziej znanych ukraińskich firm technologicznych.
Federalna Komisja Handlu Stanów Zjednoczonych (Federal Trade Commission, FTC) wniosła pozew przeciwko ukraińskiej korporacji informatycznej Genesis oraz powiązanym z nią firmom. Zarzuca się im stosowanie wprowadzających w błąd subskrypcji internetowych z ukrytymi opłatami, które mogły wyrządzić szkodę milionom konsumentów.
Od razu należy zaznaczyć, że FTC jest niezależną agencją rządu amerykańskiego, która chroni prawa konsumentów, zapobiega monopolom, nieuczciwej konkurencji i nieuczciwym praktykom biznesowym. Jej prawnicy są uprawnieni do prowadzenia dochodzeń i wnoszenia pozwów sądowych przeciwko firmom naruszającym prawo. Jako organ regulacyjny rynku FTC może również nakładać grzywny i domagać się odszkodowań dla oszukanych użytkowników.
UA.News szczegółowo opisuje tę sprawę o imponującej skali, a także wyjaśnia, w jaki sposób w Stanach Zjednoczonych chroni się prawa konsumentów i dlaczego Ukraińcy powinni zwrócić uwagę na tę praktykę.
O co oskarża się Genesis Tech
Na oficjalnej stronie internetowej korporacja Genesis Tech jest przedstawiana jako ekosystem firm IT zajmujących się tworzeniem oprogramowania, skupiających się na budowaniu globalnych, innowacyjnych produktów, które wprowadzają na rynek na całym świecie. Federalna Komisja Handlu USA (FTC) skupiła się właśnie na niektórych innowacyjnych produktach firmy, na które najczęściej skarżyli się amerykańscy konsumenci.
Na podstawie zebranych materiałów prawnicy FTC doszli do wniosku, że „w praktyce Genesis Tech dostarcza swoim spółkom zależnym narzędzia i metody – spójny plan – służące do promowania wprowadzających w błąd subskrypcji wśród konsumentów oraz wystawiania im rachunków bez ich zgody”.

Amerykański organ regulacyjny ustalił, że użytkownikom oferowano dostęp do usług jako tani lub bezpłatny, jednak warunki automatycznego przedłużania subskrypcji i regularnych płatności były niemal niezauważalne. FTC twierdzi, że anulowanie subskrypcji było trudne, a pobieranie opłat mogło trwać nawet po próbie rezygnacji z usługi.
„Oskarżeni oszukali konsumentów na całym świecie na setki milionów dolarów, przetwarzając większość ich transakcji za pośrednictwem grupy powiązanych kont PayPal. Na przykład w ciągu 12 miesięcy zakończonych we wrześniu 2025 r. łączna wartość płatności realizowanych za pośrednictwem powiązanych kont PayPal firmy Genesis Tech wyniosła blisko 700 mln dolarów” – podkreślono w materiałach sprawy.
Według szacunków FTC od początku 2023 r. do połowy 2025 r. pięć głównych produktów Genesis Tech zapewniło korporacji prawie ćwierć miliarda dolarów globalnego przychodu. Należy zauważyć, że projekty wymienione na liście FTC zostały usunięte przez korporację z jej oficjalnej strony internetowej. W szczególności wymieniono tam:
MadMuscles, Harna i Unimeal (aplikacje do fitnessu i odżywiania).
Wisey (kursy samopomocy dotyczące ADHD/wydajności).
PDF Guru i PDF Master (narzędzia do edycji plików PDF).
Lumi (porady stylistów).
Nebula (horoskopy i sesje z mediumami).
Amerykański organ regulacyjny uważa, że praktyki biznesowe firmy Genesis Tech prawdopodobnie naruszają ustawę o Federalnej Komisji Handlu Stanów Zjednoczonych oraz ustawę o przywróceniu zaufania kupujących online (ROSCA). Ostateczną decyzję w tej sprawie musi jednak jeszcze podjąć Sąd Federalny Stanów Zjednoczonych.
Jak działały schematy według FTC
W aktach sprawy szczegółowo opisano przypadki nieuczciwych praktyk biznesowych pozwanych. Według prawników, zarządzając siecią wprowadzających w błąd subskrypcji internetowych, przedsiębiorcy maksymalizowali nieautoryzowane płatności klientów. Aby sprzedawać swoje produkty, w szczególności Wisey, produkty w formacie PDF, Lumi, Nebula oraz Amo Products, powtarzali ten sam ogólny scenariusz.
Po pierwsze, reklamowali „spersonalizowane” produkty za darmo lub za niewielką opłatą jednorazową, często z gwarancją zwrotu pieniędzy. W rzeczywistości, o ile w ogóle nadawały się do użytku, produkty te nie były spersonalizowane i automatycznie przekształcały się w drogie, cykliczne subskrypcje.
Po drugie, reklamy kierowały konsumentów na strony internetowe, które angażowały ich w wykonanie zadania. Ta początkowa interakcja tworzyła dla użytkowników dodatkową motywację do kontynuowania, aby nie zmarnować już włożonego wysiłku. Na przykład Wisey, Nebula, Lumi i Amo Products oferowały quizy, które wzmacniały wrażenie, że produkt zapewni użytkownikowi spersonalizowane wyniki; produkty w formacie PDF pozwalały użytkownikowi pobrać i edytować dokument.
Po trzecie, strony płatności odwracały uwagę od odniesień do automatycznego odnawiania subskrypcji lub płatności cyklicznych. Strony te stwarzały wrażenie niedrogiej i niskiego ryzyka transakcji, fałszywie sugerując, że konsumenci dokonują jednorazowej płatności, oraz reklamując gwarancje zwrotu pieniędzy. Jednocześnie nie ujawniały istotnych warunków w sposób jasny i widoczny, konsekwentnie umieszczając warunki w najmniejszej czcionce na stronie lub nawet całkowicie pomijając kluczowe warunki.
W pozwie wskazano, że firmy rzekomo były świadome niezgodności swoich działań z prawem ze względu na liczne skargi użytkowników oraz ostrzeżenia ze strony dostawców usług.
Jednym z charakterystycznych przykładów przytoczonych w materiałach FTC jest sprawa Wisey. Od 2023 roku pozwani promowali i sprzedawali program internetowy Wisey, który rzekomo diagnozuje i leczy objawy ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi). Wielu konsumentów złożyło skargi do FTC, twierdząc, że Wisey pobierało od nich opłaty za usługi, których nigdy nie zamierzali kupić. W szczególności pobierało podwójne lub cykliczne opłaty oraz ignorowało ich wnioski o zwrot środków lub anulowanie subskrypcji. Eksperci FTC szczegółowo przeanalizowali, jak działał ten model:
Reklama. Wisey reklamowała się na zewnętrznych stronach internetowych oraz w mediach społecznościowych, przyciągając uwagę konsumentów takimi hasłami jak „Sekretne narzędzie do złamania kodu ADHD” oraz „Jak rzadki jest twój typ ADHD?”.
Strona docelowa. Kliknięcie reklamy Wisey przekierowywało użytkowników do quizu na stronie internetowej Wisey, czyli na stronę docelową Wisey.

W quizie zadawano takie pytania, jak „Jak często rozpraszają Cię działania lub hałas wokół Ciebie?” oraz „Czy zdarzyło Ci się znaleźć w nieprzyjemnych sytuacjach z powodu objawów podobnych do ADHD?”. Pytania te przeplatane są slajdami motywacyjnymi oraz komunikatami marketingowymi dotyczącymi planu Wisey.

Niezależnie od udzielonych odpowiedzi wyniki testu niezmiennie wskazywały, że użytkownik ma pewne trudności związane z RDUG. Na przykład, jeśli użytkownik nie zaznaczy braku objawów, strona internetowa i tak poinformuje go, że ma niski poziom RDUG, a jego zadowolenie z życia i pewność siebie są poniżej średniej.

Po przedstawieniu tych wyników serwis Wisey proponował użytkownikowi podanie adresu e-mail w celu otrzymania „osobistego planu leczenia RDUG”. Po wprowadzeniu przez użytkownika imienia i adresu e-mail strona internetowa informowała, że jego „4-tygodniowy plan leczenia RDUG jest gotowy!”.
Następnie serwis Wisey przewidywał, że użytkownik osiągnie „(życie), jakiego pragnął”, stosując się do planu Wisey przez 30 dni.

Strony płatności. Po kliknięciu przez użytkownika przycisku „Kontynuuj”, na kolejnym ekranie pojawiał się 10-minutowy licznik odliczający, co budowało poczucie pilności, obok dużego przycisku z napisem „ODBIERZ MÓJ PLAN”. Dalej na stronie znajdowały się takie stwierdzenia, jak „83% naszych użytkowników poradziło sobie ze swoim RDUG w ciągu 30 dni” oraz rzekome opinie w stylu „TYLE PRZYDATNYCH INFORMACJI!” oraz „(Wisey) podniósł moją pewność siebie do niespotykanych dotąd poziomów”.
Jeśli użytkownik się wahał, wyskakujące okienko proponowało mu zakręcenie kołem, aby uzyskać dodatkową zniżkę. Koło nieustannie oferowało największą możliwą zniżkę — 67% — i resetowało licznik czasu. Stwarzało to wrażenie, że użytkownik musi działać szybko, aby skorzystać z oferowanej zniżki.
Kliknięcie przycisku „UZYSKAJ MÓJ PLAN” przenosiło użytkownika do trzech opcji: planu 3-miesięcznego, planu 1-miesięcznego i planu 6-miesięcznego. Każdy plan był wyświetlany wraz z obliczoną ceną dzienną — w każdym przypadku mniej niż 1 dolar dziennie. Plan miesięczny oznaczony jako „NAJPOPULARNIEJSZY” był wstępnie zaznaczony i wyróżniony kolorem fioletowym. Pod tymi opcjami znajdował się większy, migający przycisk „SKORZYSTAJ Z MOJEGO PLANU”.

Na tej stronie znajdowała się również 30-dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy, wyróżniona pogrubioną czcionką tuż nad przyciskiem „UZYSKAJ MÓJ PLAN”. Pod większym przyciskiem „ODBIERZ MÓJ PLAN”, najmniejszą czcionką na stronie, szarym tekstem na szarym tle, wyświetlał się następujący tekst:
„Aby uniknąć jakichkolwiek nieporozumień, wyrażasz zgodę na to, że wybrany przez Ciebie miesięczny plan subskrypcji próbny za 19,99 USD zostanie automatycznie przedłużony po pełnej cenie na kolejne okresy odnowienia, a co miesiąc będzie pobierana opłata w wysokości 59,99 USD. Możesz anulować swoją subskrypcję, kontaktując się z naszym działem obsługi klienta za pośrednictwem poczty elektronicznej…»
Według opinii prawników FTC informacja podana drobnym drukiem nie jest ani jasna, ani widoczna. Nie tylko trudno ją dostrzec, zwłaszcza w porównaniu z większymi, bardziej kolorowymi i kontrastowymi elementami znajdującymi się powyżej, ale jest ona również sprzeczna z innymi komunikatami, które sugerują, że użytkownik wykupuje jeden plan na określony okres czasu.
Ponadto drobnym drukiem zamieszczono hiperłącze do Polityki subskrypcji Wisey, w której zaznaczono:
„Jeśli nie anulujesz subskrypcji co najmniej 24 godziny przed zakończeniem okresu próbnego, zostaniesz automatycznie obciążony opłatą wskazaną na ekranie płatności za wybrany okres subskrypcji”. W Polityce subskrypcji zaznaczono również, że użytkownicy mogą „anulować okres próbny lub subskrypcję poprzez ustawienia w swoim koncie lub kontaktując się z naszym działem obsługi klienta”.
Jeśli konsumenci zauważą hiperłącze do Polityki subskrypcji Wisey, nie ma powodu, aby w nie klikać.
Kliknięcie dużego przycisku „UZYSKAJ MÓJ PLAN” otwiera formularz płatności z całkowitą ceną za wybrany okres planu. Użytkownicy mogą dokonać płatności za pośrednictwem serwisu PayPal lub karty kredytowej/debetowej. Formularz ten nie zawiera informacji o automatycznym odnowieniu subskrypcji.

W dalszej części materiału śledczego przeanalizowano dodatkowe oferty związane z programem online Wisey, takie jak subskrypcje e-booków lub treningi pamięci.

Wniosek amerykańskiego organu regulacyjnego był taki, że wielu użytkowników, zdając sobie sprawę z niezgodności treści z ich oczekiwaniami, zamykało stronę, sądząc, że dokonali jednorazowego zakupu. Później odkrywali oni okresowe opłaty w wysokości 59,99 dolarów amerykańskich lub więcej, a także dodatkowe opłaty za nieujawnione dodatkowe transakcje.
Brak reakcji na ostrzeżenia
Zespół prawników FTC zauważył, że pozwani otrzymywali częste skargi od konsumentów oraz ostrzeżenia od dostawców usług. W związku z tym byli świadomi bezprawności swoich działań oraz wprowadzającego w błąd charakteru swoich praktyk biznesowych. Jednak przedsiębiorcy nie naprawiali naruszeń, a wręcz przeciwnie – tworzyli nowe produkty i firmy, otwierali nowe konta, aby ominąć system monitorowania oszustw.
„Zamiast skorygować swoje praktyki biznesowe w odpowiedzi na te ostrzeżenia, pozwani wprowadzają na rynek nowe i wprowadzające w błąd produkty, nieustannie rejestrują nowe firmy i otwierają nowe konta handlowe, aby uniknąć programów monitorowania oszustw. W rezultacie powstaje stale rozbudowująca się sieć firm-przykrywek na Cyprze i w Delaware, która pozwala pozwanym nadal oszukiwać amerykańskich konsumentów na dziesiątki milionów dolarów i wyprowadzać swoje nielegalnie uzyskane zyski za granicę” – wskazano w pozwie FTC.
Kto stoi za oszukańczymi schematami według FTC
„Firma Genesis Tech, wraz ze swoimi założycielami i dyrektorami generalnymi Władimirem Bagatorichnym i Wasilem Uljanowem, stworzyła i zarządza szeroką gamą internetowych schematów opartych na subskrypcji, które wprowadzają użytkowników w błąd” — podkreślono w pozwie.
Według ustaleń FTC w potencjalny schemat może być zaangażowanych 15 podmiotów prawnych:
GM UNIVERSEAPPS LTD, znana również jako UNIVERSE GROUP, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowana na Cyprze.
KOFLIMIN LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
GROWTHMIND LABS LTD, korporacja zarejestrowana w stanie Delaware.
LOPOFIST LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
GURUDOCS LTD, spółka akcyjna zarejestrowana w stanie Delaware.
BRAMOL LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
VPN MOBAPPS LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
EVERTECH INC, spółka zarejestrowana w stanie Delaware.
OBRIO LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
GM UNICORN CORPORATION LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
SPIRITUAL NEBULA LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
YOLO BROTHERS INC, spółka zarejestrowana w stanie Delaware.
AMOMEDIA LTD, znana również jako AMO, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
AMOAPPS LTD, cypryjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
AMOAPP INC, spółka zarejestrowana w stanie Delaware.


W sprawie wymieniono również 8 powiązanych osób fizycznych. Oprócz założycieli, Włodzimierza Mnogoletnego i Wasyla Uljanowa, mowa jest również o Stamatisie Skianisie, Oksanie Kucher, Irynie Oleksyn, Olgi Garbuzenko, Rostysławie Iwanicy oraz Wiktorii Sawczuk.
Ekosystem Genesis Tech i ukryte aktywa
Struktura własnościowa spółek Genesis Tech oraz ich transakcje stały się również przedmiotem dochodzenia Federalnej Komisji Handlu Stanów Zjednoczonych. Amerykański organ regulacyjny ustalił, że do stycznia 2026 r. korporacja Genesis Tech była zarejestrowana pod nazwą Matar Trade & Invest Limited, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych.
„Spółka Matar została rozwiązana 23 stycznia 2026 r. w wyniku dobrowolnej likwidacji, jednak Genesis Tech pozostaje problemem, który nadal istnieje. Genesis Tech liczy obecnie 13 przedsiębiorstw w swoim „ekosystemie”, a wcześniej posiadała siedem dodatkowych przedsiębiorstw, które od tego czasu przekształciły się w niezależnie zarządzane spółki partnerskie… Ogółem Genesis Tech wypuściła dziesiątki produktów, które według danych firmy dotarły do ponad miliarda użytkowników na całym świecie” – czytamy w materiałach sprawy.
Zespół FTC wskazuje na skalę nadużyć, podkreślając, że wiele przedsiębiorstw w portfolio Genesis Tech stosuje wspólny schemat bezprawnych działań, w tym oszukańcze lub wprowadzające w błąd subskrypcje, co doprowadziło do lawiny skarg konsumentów.
Genesis Tech działa jako wspólne przedsięwzięcie poprzez rozgałęzioną sieć kontrolowanych przez siebie organizacji, w tym szereg spółek zależnych zarejestrowanych na Cyprze oraz działających na Ukrainie – wskazują amerykańscy prawnicy. Cypryjskie spółki zależne kierują swoją ofertę do konsumentów w Stanach Zjednoczonych i uzyskują dostęp do obsługi płatności w USA za pośrednictwem partnerów zarejestrowanych w stanie Delaware. Każdą spółkę zależną w stanie Delaware kieruje osoba mieszkająca w Stanach Zjednoczonych.
Zgodnie z ustaleniami FTC wszystkie te firmy współpracują ze sobą w celu promowania swoich schematów, nieustannie wprowadzając na rynek nowe, wprowadzające w błąd oferty produktów, rejestrując nowe tożsamości korporacyjne i otwierając nowe konta handlowe. Swoje nielegalnie uzyskane zyski przekazują za pomocą transgranicznych przelewów między powiązanymi podmiotami korporacyjnymi, ukrywając w ten sposób przed konsumentami prawdziwą tożsamość pozwanych oraz ich aktywa.
Komentarze ekspertów

Galina Heilo, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Płatniczego (MPA)
„Sam fakt wniesienia pozwu przez Federalną Komisję Handlu Stanów Zjednoczonych (FTC) stanowi bardzo poważny sygnał dla każdej międzynarodowej firmy. FTC należy do kluczowych amerykańskich organów regulacyjnych w dziedzinie ochrony praw konsumentów, a jej pozwy są zazwyczaj składane dopiero po długotrwałej analizie i zebraniu materiału dowodowego. Dlatego niezależnie od tego, jak zakończy się proces sądowy, samo wniesienie takiego pozwu już stwarza istotne ryzyko reputacyjne dla firmy.
Szczególnie istotne jest to, że nie chodzi tu wyłącznie o pojedynczą firmę, ale o sieć podmiotów, którą organ regulacyjny określa jako Genesis Tech enterprise. Jeśli sąd rzeczywiście uzna, że między tymi spółkami istnieje jednolity system zarządzania lub koordynacji działalności, może to znacznie poszerzyć zakres potencjalnej odpowiedzialności i wpłynąć na funkcjonowanie całej grupy.
Nawet jeśli w przyszłości część zarzutów nie zostanie udowodniona, konsekwencje mogą być odczuwalne już teraz. Może to wpłynąć na relacje z bankami, partnerami płatniczymi, platformami reklamowymi, inwestorami i kontrahentami. Dla międzynarodowego biznesu technologicznego zaufanie jest jednym z kluczowych aktywów, a roszczenia organów regulacyjnych na taką skalę niemal zawsze prowadzą do dodatkowych kontroli ze strony partnerów.
Na szczególną uwagę zasługuje informacja o tymczasowym zakazie działalności sieci spółek, którą FTC wiąże z przedsiębiorstwem Genesis Tech. Amerykańskie sądy nie stosują takich środków zabezpieczających w każdej sprawie. Świadczy to o tym, że sąd wstępnie uznał argumenty organu regulacyjnego za wystarczająco przekonujące, aby zapobiec ewentualnej szkodzie do czasu zakończenia rozpatrywania sprawy co do meritum. Jednocześnie nie oznacza to jeszcze automatycznego potwierdzenia winy pozwanych — ostateczne wnioski zostaną wyciągnięte dopiero po zakończeniu pełnego postępowania sądowego.
Z punktu widzenia ukraińskiego sektora IT sprawa ta będzie miała znaczenie znacznie szersze niż los jednej firmy. Będzie ona swego rodzaju sprawdzianem dojrzałości ukraińskiego biznesu technologicznego na rynkach globalnych, gdzie coraz większą uwagę przywiązuje się do kwestii zgodności z przepisami, przejrzystości modeli biznesowych, ochrony praw konsumentów oraz ładu korporacyjnego. Właśnie dlatego wynik tego postępowania będą uważnie śledzić nie tylko prawnicy i organy regulacyjne, ale także inwestorzy, partnerzy oraz przedstawiciele całej branży technologicznej”.
Czytaj nas na Telegram i Sends