W serwisie TechCrunch wyjaśniono powody sceptycyzmu wobec wizji Zuckerberga dotyczącej sztucznej inteligencji
W jednym z odcinków podcastu „Equity” dziennikarze serwisu TechCrunch omówili, dlaczego optymistyczna wizja przyszłości sztucznej inteligencji przedstawiona przez dyrektora generalnego Meta, Marka Zuckerberga, budzi sceptycyzm. W tym tygodniu opublikował on esej o objętości 6500 słów zatytułowany „The Future is for Everyone”, w którym opisał przyszłość, w której każda osoba będzie miała niezwykle zdolnego osobistego agenta AI, który będzie rozumiał jej cele i zainteresowania.
Redaktorka TechCrunch, Rebecca Bellan, zasugerowała, że Meta stara się zająć niszę osobistej sztucznej inteligencji oraz modeli, z których ludzie będą korzystać na własnych urządzeniach. Jednocześnie, jak zauważyła, firma rzadko jest wymieniana wśród czołowych twórców modeli zamkniętych lub popularnych konsumenckich asystentów opartych na sztucznej inteligencji, mimo że narzędzia Meta AI są już dostępne na Instagramie i Facebooku.
Bellan poinformowała, że Zuckerberg widzi zastosowanie nowego modelu Meta Glimmer w zarządzaniu harmonogramem, przygotowywaniu szkiców wiadomości oraz porządkowaniu plików. Zgodnie z opisem takie narzędzie miałoby działać w trybie ciągłym i być dostępne nawet bez połączenia z internetem. Jednocześnie dziennikarka zaznaczyła, że nie udało jej się zainstalować Muse Glimmer na swoim MacBooku: według niej wymaga to specjalnego sprzętu, którego nie sprecyzowała. Dlatego uważa, że rozwiązanie to jest na razie niedostępne dla zwykłego użytkownika.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Uczestnicy podcastu powiązali negatywną reakcję nie tylko z treścią obietnic dotyczących sztucznej inteligencji, ale także z reputacją firmy Meta i jej szefa. Bellan przypomniała, że w okresie rozwoju sieci społecznościowych Zuckerberg mówił o możliwości ułatwiania ludziom komunikacji, jednak obecnie, jej zdaniem, platformy w znacznym stopniu kojarzą się z treściami wywołującymi emocjonalne reakcje oraz reklamami, a nie z więzią między użytkownikami.
Kirsten Korosek uważa, że esej Zuckerberga przedstawia zbyt idealizowany obraz sztucznej inteligencji jako narzędzia dla ludzkości i nie pokazuje realistycznie możliwych znacznych kosztów takiego rozwoju. Prowadzący zauważyli również, że ogólne obietnice dotyczące kreatywności i innowacji raczej nie przekonają osób, które już teraz podchodzą sceptycznie do sztucznej inteligencji, a konkretne scenariusze wykorzystania osobistych asystentów budzą wątpliwości u części odbiorców.
Czytaj nas na Telegram i Sends