W Indonezji pracownicy gig nagrywają prace domowe, aby szkolić roboty — ABC News Australia
W Indonezji 23-letni Mohamad Dunggio z Gorontalo na Sulawesi od kwietnia nagrywa filmy z prac domowych jako dodatkowe źródło dochodu. Jest jednym z tysięcy pracowników gig w różnych krajach, którzy filmują mycie naczyń, sprzątanie, gotowanie lub składanie ubrań, aby tworzyć dane treningowe dla robotów, informuje ABC News Australia.
Dunggio przymocował telefon do głowy i przez cztery godziny nagrywał, jak myje naczynia. Jak powiedział, trzy firmy z Argentyny, Indii i USA płaciły mu od 3 do 10 dolarów amerykańskich za godzinę za filmy z myciem naczyń, sprzątaniem, gotowaniem, ścieleniem łóżka, prasowaniem, składaniem ubrań i zamiataniem.
Filmy z perspektywy pierwszej osoby
Takie dane nazywa się egocentrycznymi: są to filmy lub zapisy z czujników wykonane z perspektywy osoby realizującej zadanie. Kamerę często mocuje się na głowie lub klatce piersiowej, aby w kadrze były widoczne ręce wykonawcy.
Profesor robotyki z Uniwersytetu Monasha Dana Kulić zauważyła, że roboty muszą nauczyć się obserwować otoczenie i reagować na nie, ponieważ warunki w domach się różnią. Jej zdaniem dane rejestrowane przez roboty zdalnie sterowane przez człowieka mogą być bardziej adekwatne, jednak nagrania wideo wykonywane przez ludzi są tańsze, łatwiejsze do zebrania i zapewniają większą różnorodność scenariuszy.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wśród osób tworzących takie materiały są pracownicy przedsiębiorstw w Azji Południowej, osoby sprzątające w USA oraz kurierzy dostawczy. Kulić zwróciła również uwagę na kwestie świadomości uczestników dotyczącej wykorzystania danych, prywatności podczas filmowania w domu oraz możliwego przekazywania nagrań stronom trzecim.
Wynagrodzenie i popyt na dane
Dunggio powiedział, że część jego filmów została odrzucona, a niektóre firmy pobierały około 1 dolara prowizji za wypłatę zgromadzonych zarobków do 10 dolarów. Zaznaczył również, że dzięki zadaniom związanym z nagrywaniem zaczął sam gotować.
Sergio Bruccoleri, wiceprezes ds. realizacji zamówień w australijskiej firmie Appen, poinformował, że firma może zbierać około 60 tys. godzin nagrań wideo miesięcznie od maksymalnie 5 tys. uczestników w różnych krajach. Według niego największym rynkiem danych robotycznych dla Appen są Chiny, a drugim USA. Firma coraz bardziej koncentruje się na danych z USA i Kanady, gdzie roboty prawdopodobnie będą sprzedawane w pierwszej kolejności.
Mimo postępu technologicznego Kulić uważa, że niezawodne, wielofunkcyjne humanoidalne roboty do prac domowych pozostają odległą perspektywą. Podkreśliła, że istnieje istotna różnica między demonstracją składania ubrań a stabilną pracą robota przez długi czas, a także pozostają kwestie kosztów produkcji, obsługi i napraw.
Czytaj nas na Telegram i Sends