$ 44.86 € 51.82 zł 12.05
+24° Kijów +27° Warszawa +33° Waszyngton
Banki nie chcą udzielać kredytów firmom prowadzonym przez weteranów: szczery wywiad z Siergiejem Poźniakiem na temat powrotu żołnierzy do życia cywilnego oraz usług finansowych dla weteranów

Banki nie chcą udzielać kredytów firmom prowadzonym przez weteranów: szczery wywiad z Siergiejem Poźniakiem na temat powrotu żołnierzy do życia cywilnego oraz usług finansowych dla weteranów

10 sierpnia 2026 17:30

Ukraina już teraz powinna przygotowywać się do powrotu milionów weteranów do życia cywilnego. Najskuteczniejszym i najwygodniejszym sposobem jest wspieranie przedsiębiorstw prowadzonych przez weteranów. Wśród obrońców kraju jest bowiem najwięcej osób, które wcześniej zajmowały się przedsiębiorczością lub zdobyły umiejętności kierownicze na froncie. 

„Wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw weteranów powinno stać się kwestią bezpieczeństwa narodowego, ale na razie pozostaje jedynie na poziomie apeli, i odczuwamy to na własnej skórze” – opowiada weteran, przewodniczący Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Weteranów Ukrainy, założyciel projektów FinStream i Cronvest oraz inicjator emisji obligacji weteranów, Serhij Poźniak.

Brał udział w działaniach bojowych podczas operacji antyterrorystycznej (2014–2016) oraz w wojnie na pełną skalę trwającej od 24 lutego 2022 roku. W listopadzie 2022 roku odniósł ciężkie rany pod Kreminną podczas walk w lesie Serebryanskim. Po rehabilitacji, od listopada 2023 roku, kontynuował wykonywanie zadań bojowych na wschodzie Ukrainy, dowodząc plutonem snajperów specjalnego przeznaczenia. Po powrocie z frontu angażuje się w inicjatywy na rzecz weteranów oraz rozwija własną działalność finansowo-inwestycyjną, która istnieje na rynku od prawie 26 lat.

W wywiadzie dla UA.News Siergiej Poźniak wyjaśnia, w jaki sposób biznes pomaga w adaptacji po wojnie, jak często banki odmawiają udzielania kredytów przedsiębiorcom będącym weteranami oraz dlaczego obojętność wobec tego problemu może drogo kosztować państwo. Poniżej – jego wypowiedź.

image


Powrót weteranów a bezpieczeństwo
 narodowe

Dla mnie priorytetem numer jeden jest zapewnienie firmom prowadzonym przez weteranów dostępu do kapitału. To problem dla biznesu weteranów. Trzeba się przygotować na to, że na Ukrainie będzie bardzo wielu weteranów. Wiemy to na pewno, bo badaliśmy tę kwestię. Coroczne badania, nie tylko nasze, ale także Ukraińskiego Funduszu Weteranów i Ministerstwa ds. Weteranów, pokazują: przedsiębiorcy stanowią najliczniejszą grupę wśród czynnych żołnierzy.

Rozmawiając z międzynarodowymi kolegami, którzy mają doświadczenie w zakresie powrotu żołnierzy z frontu, rozumiem: jeśli nie będzie się stymulować zatrudnienia weteranów po wojnie, o bezpieczeństwie w kraju można zapomnieć.

A bez bezpieczeństwa wewnętrznego o ogólnym bezpieczeństwie narodowym też można zapomnieć. Bo zazwyczaj atakuje się słabe kraje, a ja nie chcę, żeby wojna się powtórzyła. Nie chcę, aby na Ukrainie grasowały bandy ludzi posiadających takie umiejętności jak ja. A wiem, jakie mam umiejętności. Chcę, aby nie musiało mi się bronić mojej rodziny z bronią w ręku.

Dlatego skupiam się na dwóch aspektach. Pierwszy z nich ma charakter globalny. Chcę żyć w normalnym państwie, w którym nie boi się wyjść na ulicę. Bo już od kilku lat moje dzieci są zmuszone chować się przed ostrzałem pod schodami. Dwa-trzy razy w tygodniu siedzą, śpią i budzą się pod schodami. Idą do przedszkola – tam też schodzą do schronu. Nie chcę, żeby musiały się chować jeszcze przed tymi, którzy wcześniej bronili ich na froncie.

Wszyscy międzynarodowi eksperci, z którymi osobiście rozmawiam i którzy mają doświadczenie w powrocie nawet nie tak dużej liczby weteranów, jak u nas — kongresmeni, lordowie — mówią: Siergieju, jeśli nie zapewnisz tym ludziom godnego powrotu do życia cywilnego i komfortu, tak aby nie czuli się odizolowaną częścią społeczeństwa, to przygotuj się na konsekwencje. Dlatego właśnie się tym zajmuję. Dla mnie to priorytet.

image
image

Zdjęcie: Na froncie Serhij Poźniak stracił część lewej nogi, wpadając na minę przeciwpiechotną


Nieuczciwa konkurencja i skutki wojny

 

Kolejnym priorytetem jest oczywiście moja działalność biznesowa. Wróciłem z wojny. Moja firma faktycznie utrzymała się i rozwija się tylko dlatego, że moi koledzy z CEO Club Ukraine stworzyli skuteczny zarząd oraz radę nadzorczą pierwszego weteranowskiego serwisu finansowego FinStream

Widzę, że firmy cywilne, moi konkurenci z sektora finansowego, tolerują i sprzyjają nieuczciwej konkurencji: chętnie przejmują segmenty rynku należące do chłopaków i dziewczyn, którzy walczą, w tym mój. Mają oni pełny dostęp do zasobów, których nie mam ja ani firmy weteranów, i otwarcie z tego korzystają. Pomimo wszystkich publicznych oświadczeń.” position=""][/blockquote_with_author]

Wcześniej opublikowaliśmy wspólny list Stowarzyszenia Banków Ukraińskich (AUB) i Stowarzyszenia Przedsiębiorców-Weteranów Ukrainy skierowany do uczestników rynku usług finansowych – 30 największych banków. Wezwaliśmy do przyłączenia się i wsparcia usług finansowych dla weteranów oraz przedsiębiorczości weteranów.

To wezwanie pozostało jedynie wezwaniem. Nikogo to nie obchodzi. My to odczuwamy. Odczuwają to weterani. Może to mieć konsekwencje, ponieważ wojna zawsze ma konsekwencje. Zabijanie ludzi setkami – ma konsekwencje. Poza tym firmy cywilne mają jeszcze jedną przewagę konkurencyjną — otrzymują dotacje. Duzi grantodawcy, wybierając między finansowaniem firmy weteranów a firmy cywilnej, zazwyczaj wybierają tę cywilną.” position="

Obserwujemy nieuczciwą konkurencję, świadome przejmowanie segmentów rynku, w których wcześniej działali przedsiębiorcy będący żołnierzami, a którzy obecnie bronią kraju, umożliwiając tym samym swoim konkurentom zajęcie tych nisz.
 

Usługi finansowe dla weteranów FinStream
 

Nasz model biznesowy jest prosty. Prowadzimy pierwszą usługę finansową dla weteranów, na którą składa się fundusz inwestycyjny dla weteranów oraz firma finansowa. Działa ona pod marką funduszu inwestycyjnego oraz Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Weteranów Ukrainy, do którego należy obecnie ponad tysiąc firm prowadzonych przez weteranów.

Posiadamy silną korporacyjną strukturę zarządzania w ramach serwisu finansowego. W skład naszej rady nadzorczej wchodzą weterani oraz członkowie CEO Club. To naprawdę gwiazdorski skład. Wszyscy mówią: wasza rada nadzorcza jest warta 10 razy więcej niż sama firma. Rzeczywiście, w naszej radzie nadzorczej zasiadają znani biznesmeni: dyrektor generalny Kijowskiego Międzynarodowego Forum Gospodarczego (KMEF) Jurij Piwowarow, Ołeksandr Pitenko, który przez 15 lat był dyrektorem generalnym Fozzy Group (obecnie prowadzi własną działalność), finansista Siergiej Żujkow – obecnie czynny żołnierz, wcześniej dyrektor Blackshield Capital (to duży fundusz zarządzający około miliardem dolarów), a także były wysoki rangą urzędnik Banku Narodowego Mykoła Fedorenko. Oznacza to, że wszystkie kluczowe stanowiska są u nas obsadzone. Podobnie jak obszary działalności.

Bardzo dobrze znamy się na temacie przedsiębiorczości weteranów. To nie są tylko słowa — mamy realne wyniki. Od trzech lat finansujemy firmy weteranów w warunkach wojny. W 2023 roku rozpoczęliśmy udzielanie finansowania i utrzymaliśmy zerowy poziom kredytów zagrożonych (NPL). To jedna z naszych zalet. Co to oznacza? Mamy skuteczne zarządzanie ryzykiem, prawidłowo skonfigurowane systemy zgodności oraz jasne kryteria udzielania produktów finansowych.” position="

Oferujemy weteranom preferencyjne warunki: 15% plus jeden punkt procentowy. Niestety nie możemy zejść poniżej stopy referencyjnej. Dlatego weterani otrzymują oprocentowanie na poziomie 15% w skali roku. Firmy, które wspieramy, odnoszą duże sukcesy — udzieliliśmy już ponad 200 mln UAH firmom prowadzonym przez weteranów. Projekty te cieszą się ogromnym powodzeniem.

 

Wartość obligacji
 weteranów

Obligacje dla weteranów są interesujące ze względu na filozofię partnerstwa. Nie pożyczamy pieniędzy „na zawsze”. Weterani stają w jednym rzędzie z dużymi przedsiębiorstwami cywilnymi, takimi jak Vodafone, OTP Bank, Ajax. Stają się partnerami. Weterani nie zajmują się zbieraniem funduszy, nie proszą o pieniądze, których nigdy nie zwrócą.  Zwracamy środki wraz z niewielkim odsetkiem. Ale to najmniej, co może zrobić prywatna przedsiębiorczość, aby zrekompensować weteranom nieodwracalne straty: czas, zdrowie, kończyny, rodziny, a czasem – życie.

Ten projekt daje weteranom możliwość nie tylko pozyskiwania finansowania, ale także współpracy i nawiązywania partnerstw z dużymi firmami cywilnymi. Obejmuje to komunikację, mentoring, wymianę doświadczeń, wspólne rozwiązywanie problemów oraz współdziałanie. Organizujemy wydarzenia w CEO Club, gdzie często spotykają się inwestorzy oraz duże i małe firmy prowadzone przez weteranów.
 

Przykłady
 sukcesów

Mamy naprawdę świetne przykłady, w których inwestorzy zainwestowali po pół miliona, po 600 tys. dolarów, a w ciągu 11 miesięcy osiągnęli zwrot w wysokości 30% w dolarach. Moim zdaniem to niesamowity wynik! Tak, istnieją pewne ryzyka. Ale już przyjrzeliśmy się temu projektowi i go finansujemy. Mówimy: To na pewno się sprawdzi! I to się sprawdza.

Chodzi o firmę budowlaną „Alatyr Invest” z obwodu rówieńskiego, która buduje osiedla mieszkaniowe. Sfinansowaliśmy budowę kwotą 107 mln hrywien i pozyskaliśmy dodatkowe 800 tys. dolarów finansowania. Kilka takich osiedli zostało już wybudowanych. 

Kolejny udany projekt to „Pizza Veterano”. Finansujemy tę firmę od 2015 roku. Byliśmy pierwszymi, którzy zapewnili jej środki. Nawiasem mówiąc, współpracujemy również z znanymi projektami cywilnymi. Na przykład finansujemy „Voda.UA” oraz centrum innowacji „Promprylad. Renowacja” w Iwano-Frankiwsku. Dopóki nie udzieliliśmy finansowania założycielowi i dyrektorowi generalnemu projektu, Jurijowi Filyukowi, nikt nie chciał go wspierać, ponieważ istniały tam niewykupione prawa korporacyjne. Można by kontynuować listę przełomowych projektów, które początkowo nie były brane pod uwagę, a potem naprawdę odniosły sukces dzięki finansowaniu właśnie przez serwis finansowy dla weteranów FinStream

Dla mnie punktem odniesienia jest Navy Federal Credit Union — największa na świecie weteranowska, pozabankowa spółdzielnia kredytowa w USA, dysponująca aktywami o wartości 194 mld dolarów. W 2025 roku wypłaciła ona ponad 3 mld dolarów dywidendy. Mamy do czego dążyć.” position="

Banki cywilne a kredyty dla weteranów
 

Obecnie status „weterana” jest postrzegany jako dyskredytujący i stanowi czynnik ryzyka. Z pewnością w przypadku ubiegania się o pieniądze. Wielu chłopakom i dziewczynom, którzy zwracają się o kredyt, cywilne instytucje finansowe i banki od razu radzą: „Lepiej nie mówcie, że macie status UBD”.

Pracuję w parlamentarnej grupie roboczej zajmującej się kwestiami finansowania uczestników działań bojowych. Przedstawiciele cywilnego rynku mówią: „Słuchajcie, weteran to przecież OR-1, czyli rezerwa operacyjna. Oznacza to, że to oni jako pierwsi idą na front. Choć to smutne, ale oni giną, a my nie możemy odzyskać naszych środków”. Cywilne instytucje finansowe nie chcą ryzykować i mieć do czynienia z wojskowymi. Na razie nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić.

image


Doświadczenia Stanów
 Zjednoczonych

Mamy punkt odniesienia w Stanach Zjednoczonych. Po pierwsze, duże amerykańskie firmy z własnego doświadczenia znają problemy związane z adaptacją weteranów. Po drugie, przekonały się już, że weterani i żołnierze to bardzo obiecująca grupa. Jedna trzecia osób z amerykańskiej listy Forbesa to absolwenci Akademii Wojskowej West Point.

W USA spośród 46 prezydentów 31 brało udział w działaniach wojennych. Po wojnie w Wietnamie 70% członków amerykańskiego parlamentu miało status uczestników działań wojennych. Obecnie obserwuje się tam nową falę polityków-żołnierzy, którzy walczyli w Iraku i Afganistanie.

Amerykanie rozumieją, że włączenie weteranów do elity politycznej i biznesowej stanowi podstawę do zjednoczenia tych elit. Na Ukrainie na razie nie ma elit. Mamy czołówkę, ale nie ma elit.” position="

Większość ludzi uważa, że elita to kwestia przywilejów, a w rzeczywistości chodzi o odpowiedzialność. Kto jest gotów wziąć na siebie odpowiedzialność – ten jest gotów stać się prawdziwą elitą. To właśnie weterani dają krajowi możliwość stworzenia prawdziwych elit – takich, które nie będą „podcinać gałęzi”, które już udowodniły swoją odpowiedzialność z bronią w ręku, broniąc kraju.
 

Współpraca z Azstar Business Management
 

Współpracujemy z amerykańskimi partnerami, na przykład z firmą Azstar Business Management Company. Jest to oficjalny federalny wykonawca struktur rządowych USA, Pentagonu. Firma ta produkuje i dostarcza materiały paliwowo-smarowe. Ich 150 ciężarówek obsługuje potrzeby logistyczne Pentagonu. Są również zaangażowani w produkcję dronów. Obecnie działają w sektorze energetycznym, uczestnicząc w realizacji umowy dotyczącej surowców mineralnych między USA a Ukrainą.

Dzięki naszej współpracy oraz ich partnerstwu z Ukrainą osiągnięto porozumienie w sprawie stażu naszych specjalistów. Pierwsze 27 osób – nasi chłopcy i dziewczęta – wyruszyło do wykonawcy Siemens Energy za pośrednictwem firmy Azstar Business Management Company. W fabryce Siemensa w USA będą się uczyć obsługi najnowszej generacji urządzeń do wydobycia gazu i ropy.

Jeśli więc w trakcie realizacji tej „umowy mineralnej” między Ukrainą a USA sprzęt będzie dostarczany w ramach współpracy z dużymi amerykańskimi przedsiębiorstwami, będziemy już mieli przygotowanych specjalistów. Będą oni w stanie prawidłowo przetransportować, zainstalować i podłączyć ten sprzęt, a także go konserwować, aby działał bez zakłóceń.

Nawiasem mówiąc, nie robiliśmy wyjątków wyłącznie dla weteranów. Jeśli ktoś posiadał odpowiedni zawód i kwalifikacje, również mógł wyjechać na szkolenie. To korzystne dla wszystkich. Dla kraju korzystne jest pozyskanie specjalistów, którzy będą mogli szkolić innych. Dla amerykańskiego biznesu jest to również korzystne — na Ukrainie będą specjaliści znający się na najnowocześniejszym sprzęcie. Dla specjalistów oznacza to miejsca pracy i nową wiedzę w zakresie wykwalifikowanej produkcji.

Wszystko to dzięki przedsiębiorczości weteranów, którą obecnie ukraiński system finansowy całkowicie ignoruje. Musimy realizować takie projekty nie dzięki, ale wbrew. Wbrew okolicznościom. To, co nam się udaje, wymaga niesamowitego wysiłku. Wyobrażacie sobie, jakie wyniki moglibyśmy osiągnąć, gdybyśmy mieli choć odrobinę wsparcia?

image


Współpraca z przedstawicielami
 rządu

Podczas Konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku podpisaliśmy memorandum w sprawie wsparcia infrastruktury energetycznej Ukrainy. Stronami porozumienia były: Azstar Business Management, Cobey Inc., Ministerstwo ds. Weteranów oraz Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Weteranów Ukrainy, które reprezentowałem.

Jestem bardzo wdzięczny byłej minister Natalii Kalmykowej i żałuję, że nie znalazła się w nowym rządzie. Szczerze mówiąc, pracowała na granicy swoich sił. Chociaż wcześniej mieliśmy z nią pewne nieporozumienia, to później zaczęliśmy świetnie współpracować.

W ramach porozumień podpisanych w Gdańsku możemy współpracować z Ministerstwem w zakresie angażowania weteranów w sektor energetyczny. Mamy wszystko, co do tego potrzebne: współpracę z Ministerstwem oraz państwowymi spółkami z grupy Naftogaz. Osobno chciałbym podziękować Siergiemu Koreckiemu – mojemu przyjacielowi jeszcze z czasów studiów w KMBS, który bardzo angażuje się we wspieranie weteranów. Dzięki temu powstało wiele inicjatyw na rzecz weteranów w sektorze energetycznym.

Obecnie udoskonalamy rozwiązania, które opracowaliśmy wspólnie z Natalią Kalmykową, a następnie będziemy kontynuować nasze działania. Mam nadzieję, że nowy minister Witalij Kim wdroży się w sytuację i również osiągnie wymierne rezultaty.

Mamy świetną historię związaną z prezesem Narodowego Banku Ukrainy. Cieszymy się ze zrozumienia i wsparcia dla usług finansowych dla weteranów oraz zrozumienia ścieżki kariery weteranów. Nie wszystko się udaje, ale widzę kroki w tym kierunku. Wiem, że Andrij Pyszny dokłada starań, aby firmy weteranów otrzymywały dodatkowe finansowanie.
 

Ograniczone postrzeganie biznesu weteranów: tylko rzemieślnicze kawiarnie i przemysł obronny
 

Niestety, niektórzy prawodawcy, a nawet przewodniczący komisji parlamentarnych, podczas uchwalania ustawy o przedsiębiorczości weteranów, stwierdzali: „Zachęcać weteranów do tworzenia wielkiej produkcji? Przecież nie mają na to wystarczającej inteligencji! Nie są w stanie tego zrobić!”. Tak wypowiadali się parlamentarzyści. Słyszałem to osobiście.
 

Przedsiębiorczość weteranów w regionach
 

Sytuacja w regionach jest opłakana. W Kijowie jest jeszcze mniej więcej w porządku. Wszystkie regiony poza Kijowem i Połtawą (w Połtawie aktywnie działa Taras Leluch oraz Stowarzyszenie Biznesowe Obrońców Ukrainy) nie mają dostępu do kapitału. Obecnie otworzyliśmy przedstawicielstwa w Iwano-Frankiwsku, Czerkasach i Winnicy. Zobaczymy, jak tam potoczą się sprawy.

W regionach jest bardzo mało firm prowadzonych przez weteranów. Nie ma żadnych programów finansowania, poza dotacjami. A programy dotacyjne nie są rozwiązaniem. Po pierwsze, mają wiele ograniczeń. Po drugie, są one uruchamiane co kilka miesięcy. A okno możliwości dla małych i średnich przedsiębiorstw wynosi dwa–trzy tygodnie, maksymalnie miesiąc.” position="

Ogólnie rzecz biorąc, uzyskanie około 200 tys. środków z dotacji to dobrze. Ale czasami trudniej jest je zdobyć, niż w ogóle ich nie otrzymać. Ponieważ bez tych środków przedsiębiorca w ogóle nie rozpocznie projektu. A tak myśli: „Później jeszcze gdzieś znajdę!”. A tak się nie dzieje. Niedofinansowanie projektu — jedna z najczęstszych przyczyn bankructwa.
 

Problemy z zatrudnieniem
 

Firmy prowadzone przez weteranów to również miejsca pracy w stylu „swój do swego, po swojemu”. Oznacza to, że proces rozróżniania „swój–obcy” już za nami. Rozmawiam z właścicielami dużych firm, którzy krzyczą: „Serhiju, co robić? Nasi specjaliści od kadr nie chcą zatrudniać weteranów: nie wiedzą, co z nimi zrobić, jak się z nimi komunikować i jak nie naruszać ich praw”.

Czasami dochodzi do konfliktów. Na przykład weteran zatrudnił się jako tokarz w fabryce. Wbiega kierownik cechu i nakazuje wszystkim wyjść z cechu do pryszniców, bo zbliża się grupa kontrolna TCC. Weteran odmówił i kontynuował pracę. Następnie wezwał go dyrektor i poinformował, że z wynagrodzenia zostanie potrącone 10 tys. UAH, które trzeba było przeznaczyć na „rozwiązanie sprawy” z TCC, aby nie wchodzili do hali produkcyjnej.

Problemy z zatrudnieniem weteranów wynikają przede wszystkim z braku polityki kadrowej w większości przedsiębiorstw. W dużych firmach, takich jak Kernel, MHP i DTEK, istnieją wypracowane polityki dotyczące weteranów. Małe firmy nie mogą sobie na to pozwolić. A duże przedsiębiorstwa nie są elastyczne. Nie ma wystarczającej liczby miejsc pracy dla wszystkich.” position="

image

 

Wspólna filozofia z związkami
 zawodowymi

Udało nam się stworzyć system rekrutacji w przedsiębiorczości weteranów. W tym celu bardzo skutecznie współpracujemy z Federacją Związków Zawodowych Ukrainy, której przewodniczy nasz kolega Siergiej Byzow, również weteran.

Zazwyczaj do Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Weteranów na szkolenia pierwszego stopnia zapisuje się około 200 uczestników w jednej grupie. Jednak tylko 70–80 osób kończy kurs. Osoby, które pomyślnie ukończyły szkolenie, otrzymują certyfikaty i zdają sobie sprawę, że w przyszłości mogą zostać przedsiębiorcami.

Dla pozostałych 120 osób staje się jasne, że prowadzenie działalności gospodarczej to nie bułka z masłem i nie jest to aż tak łatwe. Wchodzą oni na rynek pracy najemnej, który zakłada zrzeszanie pracowników w związkach zawodowych. Dlatego współpracujemy z Federacją Związków Zawodowych. Nasza wspólna filozofia opiera się na założeniu, że bez biznesu nie będzie miejsc pracy, a bez miejsc pracy i pracowników nie będzie żadnego biznesu.

 

Szczera rozmowa o podejściu cywilnych instytucji
 finansowych

Kluczowe znaczenie mają trzy zasady: uwaga, szacunek i zrozumienie. Należy wspierać tworzenie i rozwój infrastruktury finansowej dla weteranów. Jak pokazuje doświadczenie międzynarodowe, globalny problem dostępu firm weteranów do finansowania można rozwiązać tylko w jeden sposób — poprzez weteranowskie usługi finansowe, takie jak nasze.

Nasz przykład pokazuje, że jest to obecnie praktycznie jedyna droga. Jeśli banki się boją, nie chcą i nie dostrzegają możliwości, to my podejmujemy te ryzyka. Jak pokazuje praktyka – całkiem skutecznie. Nie chcecie się tym zajmować – dajcie nam pieniądze. My się tym zajmiemy. Stworzymy miejsca pracy, firmy weteranów, zatrudnimy ludzi, którzy wrócili z frontu — a cywilne instytucje finansowe nie będą się tego bały.

Obecnie sytuacja wygląda tak: publicznie okazuje się weteranom wielki szacunek, byle tylko w rzeczywistości ich nie wspierać. Brzmi to mniej więcej tak: „Walczyłeś, broniłeś nas, brawo. Szanujemy cię, czcimy, oto czekoladka, i nie wychylaj się”.

Niedawno poruszyliśmy ten temat podczas okrągłego stołu w Kijowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, gdzie omawialiśmy etykę postępowania wobec weteranów. Chociaż mało kto mówi o tym otwarcie. Nawet zastępca przewodniczącego Kijowskiej Obwodowej Administracji Państwowej ds. weteranów, Iwan Dobrowolski, był inicjatorem działań mających na celu położenie kresu tak cynicznemu podejściu do weteranów. 

image

Zdjęcie: Siergiej Poźniak podczas udziału w działaniach bojowych 
 

Powrót do życia cywilnego poprzez przedsiębiorczość
 

Nie mamy innego wyboru. Ukraina nie ma innej opcji niż budowanie gospodarki opartej na weteranach.

Będziemy mieli naród weteranów. Obecnie w rejestrze figuruje już 2 mln weteranów. Milion jeszcze powróci – i będzie ich trzy miliony. Jeśli uwzględnić rodziny poległych oraz samych weteranów, łącznie będzie to 4 mln osób. Około 20% z nich zostanie przedsiębiorcami: obecnie odsetek ten wynosi już 13%. Liczba ta wzrośnie do 800 tys. osób aktywnych i zdolnych do pracy. To bardzo duża grupa ludzi.” position="

Nie mamy innego wyjścia, jak tylko zacząć ich wspierać już teraz. W przeciwnym razie mogą łatwo przejść na ciemną stronę. Wtedy po prostu się oświecimy. Już zaczynamy się nieco oświecać. Widzę już, jakie napięcie panuje podczas okrągłych stołów poświęconych weteranom.

Główną przyczyną tego napięcia jest to, że wszyscy wszystko rozumieją, ale nic nie robią. Wszyscy wszystko rozumieją, widzą, zdają sobie sprawę. A kiedy przychodzisz i proponujesz: „Proszę, kupcie obligacje dla weteranów”, sektor bankowy odpowiada: „Nie, mamy rezerwy, biurokrację…”.

Albo, na przykład, rynek ubezpieczeniowy, gdzie uczestnicy deklarują dwukrotny wzrost w czasie wojny od 2022 roku, ale nie mają pieniędzy na obligacje dla weteranów. Niektórzy mówią wprost: „Nie damy, bo uważamy, że ryzyko jest nieuzasadnione”.
 

Finansowanie z funduszy odbudowy
 powojennej

Obecnie zaangażowaliśmy się w kwestię odszkodowań w ramach reparacji z tytułu sprzedaży mienia objętego sankcjami. Zaczęliśmy badać tę kwestię.

Jeśli chodzi o środki na odbudowę, to jest to niezbędny element rozwoju i wsparcia biznesu weteranów oraz angażowania weteranów w przedsiębiorczość.

[blockquote_with_author name="Biznes to bardzo skuteczna i komfortowa droga powrotu z życia wojskowego do cywilnego. W gruncie rzeczy jest to sublimacja wojny.

Po prostu wiem, do jakiego stanu może dojść człowiek po rotacji, po opuszczeniu strefy działań wojennych. Zwłaszcza po zwolnieniu ze służby, a jeszcze bardziej po odniesieniu ran. Dlatego powiem, że do głowy przychodzą różne myśli. Samobójstwo to prawdopodobnie najprostsza myśl, jaka przychodzi do głowy. Można sobie skrócić życie, jeśli nie ma się czym się zająć. Bywały takie przypadki. I to wiele.
 

Potencjał w kraju
 

W naszym kraju istnieją zasoby finansowe oraz udany przykład naszej usługi, którą można rozwijać i skalować.

Mamy skuteczny model działania, który przetrwał w czasie wojny, funkcjonuje od 2015 roku i wspiera biznes weteranów. Ogólnie rzecz biorąc, nasza działalność inwestycyjna na Ukrainie trwa już 26 lat. A to dowodzi, że istnieją możliwości rozwoju.” position="

Jeśli poruszymy te kwestie, punkt ciężkości przesunie się z osobistego wzbogacania się na bezpieczeństwo narodowe i osobiste. Głęboko wierzę, że firmy weteranów i cywilne mają ogromny potencjał do współpracy. Na przykład prowadzimy bardzo udaną współpracę z CEO Club, który oficjalnie i na poważnie zaczął finansować programy edukacyjne dla weteranów. Ogólnie rzecz biorąc, mamy udany przykład partnerstwa ze społecznością biznesową. Ukraińscy weterani osiągają bardzo dobre wyniki. A wsparcie dla nich to kwestia zewnętrznego i wewnętrznego bezpieczeństwa narodowego.

Przeczytaj także:
Jak parki przemysłowe stają się motorem wzrostu ukraińskiego przemysłu: opowiada Olena Podolska, współzałożycielka PB Energy Consulting

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację