$ 39.59 € 42.26 zł 9.8
+10° Kijów +5° Warszawa +15° Waszyngton
Bezpieczeństwo pracy w czasie wojny: dlaczego jest ważne dla energetyków i czy można regulować ryzyko

Bezpieczeństwo pracy w czasie wojny: dlaczego jest ważne dla energetyków i czy można regulować ryzyko

30 listopada 2023 19:33

Pomimo zniszczenia niektórych obiektów w wyniku rosyjskiego ostrzału i wysokiego ryzyka dla bezpieczeństwa pracowników, firmy z sektora energetycznego utrzymują stabilność systemu i przygotowują się na kolejną trudną zimę. W takich okolicznościach kwestia bezpieczeństwa pracowników jest dla nich niezwykle istotna. Jak poprawić funkcjonowanie istniejącego systemu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ulepszyć ramy prawne, omówiono na forum "Bezpieczeństwo i zdrowie w sektorze energetycznym 2023", które odbyło się w Kijowie. Tetyana Aristova, szefowa Służby Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Ukrhydroenergo, opowiedziała UA.News więcej o wyzwaniach stojących przed firmami energetycznymi.

W jakim stopniu praca Służby Bezpieczeństwa i Higieny Pracy Ukrhydroenergo stała się bardziej skomplikowana od czasu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na pełną skalę?

Tetyana Aristova: Przede wszystkim jest to związane z wojną. Nasz oddział, Kachowska Elektrownia Wodna, został zniszczony. Pracownicy elektrowni wodnej - niektórzy z nich zostali na Ukrainie i dostali pracę w innych oddziałach. Niektórzy wyjechali, a ludzie zostali bez dachu nad głową. Ogólnie rzecz biorąc, Ukraina straciła dużą, potężną elektrownię wodną. Chociaż kiedyś planowaliśmy rozbudowę elektrowni wodnej Kachowka w związku z budową Kachowskiej elektrowni wodnej HPP-2.

Jeśli chodzi o inne oddziały. Nasz sprzęt został uszkodzony i naprawiamy go. Ale wielu inżynierów energetyki jest w takiej samej sytuacji.

Praca stała się trudniejsza ze względu na alarmy i niebezpieczeństwo. W całej Ukrainie nie było i nie ma prawdziwych schronów przeciwbombowych. Stworzyliśmy zaadaptowane pomieszczenia, ale to nie rozwiązuje problemu. Ponadto podczas nalotu praca zostaje wstrzymana, a jest wiele pilnych zadań do wykonania. Jednocześnie dbamy o ludzi i zgodnie z poleceniem naszego dyrektora generalnego wszyscy muszą opuścić swoje miejsca pracy i udać się do schronu.

W obliczu ostrzału i innych zagrożeń militarnych jesteśmy zobowiązani do przestrzegania wszystkich wymogów bezpieczeństwa i higieny pracy, aby uniknąć obrażeń. Bez względu na to, jak szybko naprawiamy usterki i przywracamy sprzęt, musimy to robić zgodnie z wymogami bezpieczeństwa i higieny pracy.



Oznacza to, że podczas wojny masz niezwykle trudne zadanie...

Tetyana Aristova: Tak, ponieważ każdy uraz w pracy to dochodzenie. To bardzo dużo pracy, sporządzanie aktów. I są konsekwencje dla tych, którzy spowodowali wypadek, którzy zakłócili pewne przygotowania i wydajność pracy. O te osoby też się martwimy...

Więc z jednej strony musimy to robić szybciej, a z drugiej strony musimy dbać o bezpieczeństwo nie tylko poszkodowanych, ale też osób odpowiedzialnych za poszkodowanych.

Jakie inne wyzwania stoją przed sektorem energetycznym?

Tetyana Aristova: Wyzwania związane z ramami prawnymi. Moim zdaniem ustawa o bezpieczeństwie i higienie pracy, która wkrótce zostanie wprowadzona, jest bardzo niedoskonała. Jest wiele pytań, na które nie możemy znaleźć odpowiedzi. Wiele kwestii nie zostało jeszcze sfinalizowanych, wiele regulaminów nie zostało jeszcze opracowanych i nie są one jeszcze dostępne.

Chcę zauważyć, że my, jako specjaliści, jesteśmy gotowi do pracy. Ale musimy dokładnie wiedzieć, jak i co robić. I nikt nie potrafił mi odpowiedzieć na to pytanie. Nawet ci, którzy uczestniczyli w tworzeniu tego projektu ustawy.

Jak to się stało, że projekt ustawy okazał się tak niedoskonały?

Tetyana Aristova: Moim zdaniem te dokumenty są opracowywane przez ludzi, którzy nie byli bezpośrednio zaangażowani w produkcję.



Zatem tylko specjaliści, którzy faktycznie pracowali w tym obszarze w obecnym środowisku, mogą opracowywać wysokiej jakości przepisy?

Tetyana Aristova: Po zapoznaniu się z tym projektem ustawy, kiedy został on przedłożony Radzie Najwyższej do zatwierdzenia, skontaktowałam się z ministerstwem i węższym gronem osób, które brały udział w dyskusji nad nim. Ale nie byli w stanie odpowiedzieć na moje pytania. Co więcej, oni również mają pytania i uwagi. Ogólnie rzecz biorąc, jest to niedoskonały projekt ustawy. Jest wiele pytań.



Mówiąc dokładniej, w czym tkwi sprzeczność? W podziale odpowiedzialności?

Tetyana Aristova: To też jest pytanie... Można podzielić odpowiedzialność. Część odpowiedzialności jest przypisana nie tylko pracodawcy, ale na przykład strukturom Państwowej Służby Pracy i innym strukturom w formie regulaminów. Muszą one jednak zostać opracowane w taki sposób, aby istniało zrozumienie implementacji, sekwencji działań. Tak, abyśmy w końcu osiągnęli to, co chcemy uzyskać. W międzyczasie szukamy sposobów na przestrzeganie prawa, aby nie podlegać szalonym grzywnom.

Jako Służba Ochrony Pracy, jako ci, którzy kontrolują i w dużej mierze organizują wydarzenia, nie wiemy, jak zorganizować pracę, gdzie wysłać ludzi i jak ich przekonać. Strukturalnie nie jest to zorganizowane.

Czy specjaliści z sektora energetycznego planują wpłynąć na ten proces legislacyjny?

Tetyana Aristova: Jesteśmy zaangażowani w przygotowywanie komentarzy do projektu ustawy, rewizji przepisów i zasad, ale dzieje się to dość wolno. Jest to bardzo duża ilość pracy, która musi nas rozpraszać.

Przydatne było dla nas Forum "Bezpieczeństwo i Zdrowie w Energetyce 2023", gdzie spotkaliśmy się z kolegami i zobaczyliśmy, że nasze problemy z poprawą przepisów są wspólnym problemem wszystkich firm z sektora energetycznego.



Jak dokładnie powinno zmienić się podejście do ochrony pracy?

Tetyana Aristova: Mamy zorganizowaną strukturę bezpiecznego wykonywania pracy, kontroli i szkoleń. Ta struktura istnieje od wielu lat i mamy sekwencję działań, zestaw zleceń pracy oraz kto może, a kto nie może pracować w jakim miejscu. Ta struktura jest teraz zorganizowana. Zgodnie z nowym prawem, jeśli wejdzie ono w życie, będziemy zobowiązani do wdrożenia systemu bezpieczeństwa i higieny pracy opartego na ryzyku, zgodnie z wymogami europejskimi.

Moi koledzy i ja wielokrotnie próbowaliśmy zapoznać się z metodami obliczania tego ryzyka w innych krajach. Metody te są bardzo różne. Wprowadzenie nowego systemu może przynieść pewne rezultaty, ale zajmie to więcej niż rok czy dwa lata. Potrzebne są dodatkowe działania, aby go wdrożyć, zaangażować dodatkowe osoby. A najtrudniejsze jest to, że wdrażając system europejski, trzeba zmienić psychologię zespołu, zaczynając od pracownika, a kończąc na szefie przedsiębiorstwa. Jest to proces stopniowy, który jest dość długi i złożony.



Co dokładnie należy zmienić w psychologii zespołu?

Tetyana Aristova: Pierwszy kierownik przedsiębiorstwa musi znać i rozumieć znaczenie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz pracy służb BHP. A pracownicy muszą zrozumieć, że ich aktywny udział w identyfikowaniu wszelkich niedociągnięć może mieć znaczenie. Oznacza to, że nie na próżno identyfikuje on zagrożenia i mówi o nich. Powinna istnieć odpowiednia reakcja na te niedociągnięcia.