$ 44.69 € 51.14 zł 11.78
+26° Kijów +31° Warszawa +23° Waszyngton
„Nie umiem już nawet liczyć w inny sposób”. 15-letni mistrz Aleksander Bernacki – o arytmetyce mentalnej, dyscyplinie, sporcie i największym marzeniu

„Nie umiem już nawet liczyć w inny sposób”. 15-letni mistrz Aleksander Bernacki – o arytmetyce mentalnej, dyscyplinie, sporcie i największym marzeniu

17 lipca 2026 12:25

Arytmetyka mentalna dla większości ludzi wydaje się niemal magią. Podczas gdy jedni sięgają po kalkulator lub próbują wykonać obliczenia na papierze, inni w ciągu kilku sekund uzyskują prawidłową odpowiedź wyłącznie dzięki sile wyobraźni. 

Właśnie tak od ponad siedmiu lat działa umysł 15-letniego Oleksandra Bernackiego — mistrza Ukrainy i medalisty międzynarodowych zawodów z arytmetyki mentalnej.

Z arytmetyką mentalną Oleksandr zapoznał się już w 2018 roku, gdy miał siedem lat. W tym czasie chłopak został mistrzem Ukrainy, zdobywał nagrody na międzynarodowych turniejach i ogólnoukraińskich olimpiadach. 

Jednocześnie treningi intelektualne to tylko część jego życia. Obecnie regularnie trenuje boks, chodzi na siłownię, gra w tenisa, interesuje się programowaniem i już teraz myśli o założeniu własnej firmy.

UA.News rozmawiało z młodym mistrzem o drodze do pierwszych zwycięstw, sekretach szybkiego liczenia, dyscyplinie, wsparciu rodziny, pasji do boksu oraz planach związanych z IT i własną działalnością gospodarczą.

Od przypadkowej rady do tytułu mistrza

Sam Oleksandr przyznaje, że gdyby nie jego dziadek, raczej nie odkryłby dla siebie arytmetyki mentalnej. To właśnie on siedem lat temu zaproponował wnukowi, by ten wziął udział w pierwszej lekcji, ponieważ znał przyszłego trenera chłopca.

Zwykła ciekawość bardzo szybko przerodziła się w prawdziwą pasję. Już po pierwszej lekcji Oleksandr zrozumiał, że chce kontynuować naukę, a z czasem treningi stały się nieodłączną częścią jego życia.

„To dziadek zaproponował mi zajęcia z arytmetyki mentalnej. Był przyjacielem mojego trenera. Już po pierwszej lekcji bardzo mnie to zaciekawiło i zaczęliśmy trenować. Od tamtej pory minęło już osiem lat” – opowiedział Oleksandr.

Zwycięstwo, które zapadło mu najbardziej w pamięć

Przez lata treningów Oleksandr wielokrotnie zdobywał tytuł mistrza Ukrainy i nagrody na prestiżowych turniejach. Jednak dla niego najcenniejszym osiągnięciem nie jest najświeższe zwycięstwo, lecz pierwszy wielki sukces.

W 2019 roku, zaledwie rok po rozpoczęciu treningów, po raz pierwszy został mistrzem Ukrainy. Właśnie wtedy chłopak zrozumiał, że regularne treningi naprawdę przynoszą efekty.

image

„Potem były zwycięstwa w latach 2023, 2024 i 2025. Jednak to właśnie pierwsze miejsce w 2019 roku stało się dla mnie najważniejsze. Wtedy trenowałem dopiero od roku, było to bardzo trudne, ale udało mi się wygrać” – wspomina młody mistrz.

To właśnie ten sukces, jak mówi Oleksandr, stał się największą motywacją do dalszej pracy nad sobą.

Ani jednego dnia bez treningów

Pomimo nauki, sportu i zwykłego życia nastolatka, w jego harmonogramie od wielu lat obowiązuje zasada, której prawie nigdy nie łamie: codzienny trening.

Po lekcjach chłopak przede wszystkim zabiera się za zadania, które otrzymuje od swojego trenera za pośrednictwem specjalnej platformy internetowej. Dopiero potem przechodzi do innych spraw.

Na arytmetykę umysłową poświęca około godziny dziennie

„Po szkole przede wszystkim zajmuję się arytmetyką mentalną. Trener zleca mi zadania na specjalnej platformie, które wykonuję. Zazwyczaj zajmuje mi to około godziny dziennie” – wyjaśnił Oleksandr.

Kiedy liczydło pojawia się w wyobraźni

Dla osoby, która nigdy nie zajmowała się arytmetyką mentalną, takie obliczenia mogą wydawać się niemal nadprzyrodzone. W rzeczywistości jednak, jak wyjaśnia Oleksandr, wszystko opiera się na wizualizacji liczydła.

Podczas obliczeń nie przelicza cyfr w zwykły sposób, ale jakby widzi w głowie mentalny liczydło i przesuwa jego elementy w myślach. Po latach treningów proces ten stał się tak automatyczny, że zwykłe liczenie wydaje mu się już nienaturalne.

„W rzeczywistości liczy się na liczydle, ale w głowie. To jest o wiele szybsze. Nie umiem już nawet liczyć w zwykły sposób, ponieważ zawsze korzystam z mentalnego liczydła” – opowiedział chłopak.

Jak arytmetyka mentalna pomaga w szkole

Największe korzyści z tych umiejętności Oleksandr odczuwał w szkole podstawowej i gimnazjum. Szybkie liczenie pomagało na lekcjach matematyki, algebry i geometrii, zwłaszcza tam, gdzie trzeba było błyskawicznie wykonywać obliczenia.

W starszych klasach program staje się bardziej złożony i w coraz większym stopniu opiera się nie tylko na arytmetyce, ale także na wzorach, dowodach i logice. Dlatego bezpośredni efekt szybkiego liczenia nie jest już tak zauważalny. Jednocześnie Oleksandr jest przekonany, że ta umiejętność nadal pozostaje ważna.

„W szkole podstawowej i gimnazjum arytmetyka mentalna bardzo mi pomagała. Zwłaszcza w matematyce, geometrii i algebrze. W klasach maturalnych nie jest już tak bardzo potrzebna, ale wiedza na ten temat i tak się przydaje” – zauważył Oleksandr.

Kiedy wydaje się, że osiągnęło się już wszystko

Pomimo licznych zwycięstw w życiu Oleksandra był okres, kiedy poważnie zastanawiał się nad porzuceniem arytmetyki mentalnej.

Stało się to w 2023 roku po zwycięstwie w krajowej olimpiadzie. Wtedy chłopakowi wydawało się, że główny cel został już osiągnięty, a dalsze treningi nie będą miały już takiego znaczenia.

image

Jednak dziadek przekonał go, by nie przestawał. Przypomniał mu, że nawet po pierwszym wielkim sukcesie zawsze pozostaje miejsce na rozwój.

„Wtedy pomyślałem, że osiągnąłem już wszystko w arytmetyce mentalnej. Ale to nie była prawda” – przyznał Oleksandr.

Od tego momentu Aleksander wyznaczył sobie nowe cele: dalsze zwycięstwa w krajowych turniejach oraz rozwijanie szybkości liczenia w pamięci do maksymalnie możliwego poziomu.

Napięcie nigdzie nie znika

Doświadczenie i duża liczba startów w zawodach nie oznaczają całkowitego braku strachu. Przed startami Oleksandr, tak jak dawniej, bardzo się denerwuje.

Porad trenera i nastawienie psychologiczne pomagają mu radzić sobie z napięciem. Zamiast ciągle myśleć o wyniku, stara się skupić na samym procesie i wyobrazić sobie, jak będzie się czuł po udanym występie.

„Staram się myśleć o tym, co będzie po zawodach, wyobrażam sobie, jak wygrywam. To pomaga mi się skoncentrować i po prostu robić to, czego się ode mnie oczekuje” – wyjaśnił Oleksandr.

Nie wszyscy koledzy z klasy wiedzą o jego zwycięstwach

Pomimo tytułów mistrzowskich Oleksandr nie stara się nieustannie mówić o swoich osiągnięciach. Jak sam twierdzi, część kolegów z klasy nawet nie wie, że zajmuje się arytmetyką mentalną i wygrywał na olimpiadach.

Ci, którzy dowiadują się o jego wynikach, zazwyczaj są zaskoczeni. Chłopak przekonał nawet dwóch swoich przyjaciół, by spróbowali swoich sił w tej dziedzinie. Z czasem oni również zaczęli trenować i zajmują się tym już od kilku lat.

„Nie wszyscy moi koledzy z klasy wiedzą, że wygrywałem mistrzostwa. Ale ci, którzy wiedzą, są bardzo zaskoczeni. Zaproponowałem dwóm kolegom, żeby też spróbowali, i teraz oni również się tym zajmują” – opowiedział Oleksandr.

Boks, tenis, siłownia i książki

Arytmetyka mentalna zajmuje ważne miejsce w jego życiu, ale nie determinuje go całkowicie. Po zajęciach Oleksandr stara się codziennie poświęcać od jednej do dwóch godzin na aktywność fizyczną.

Chodzi na siłownię, gra w tenisa i od trzech lat trenuje boks. To właśnie ta ostatnia dyscyplina stała się dla niego główną pasją. W najbliższym czasie chłopak planuje przejść od treningów do udziału w zawodach.

„Najbardziej kocham boks. Trenuję już od trzech lat i w najbliższym czasie planuję startować w zawodach” – powiedział chłopak.

Oprócz sportu stara się codziennie czytać przynajmniej przez pół godziny. Dla niego to również element dyscypliny.

Człowiek, który był przy nim od samego początku

W opowieści Aleksandra nieustannie pojawia się postać dziadka. To właśnie on kiedyś zaprowadził go na pierwsze zajęcia, wspierał podczas codziennych treningów i pomógł mu nie porzucić arytmetyki umysłowej po pierwszym wielkim zwycięstwie.

Chłopak wspomina, że dziadek siedział obok, kiedy przygotowywał się do olimpiad, śledził jego postępy i wspierał go w trudnych chwilach.

„Najbardziej wdzięczny jestem mojemu dziadkowi. Zawsze był przy mnie, kiedy trenowałem, i to właśnie on zaproponował mi zajęcie się arytmetyką mentalną” – podkreślił Oleksandr.

Jednocześnie Oleksandr podkreśla, że ważną rolę w jego wynikach odegrali również rodzice i trener. 

Wzór do naśladowania w zakresie pracy i ciągłego uczenia się

Dziadek jest dla Oleksandra nie tylko osobą, która wprowadziła go w świat arytmetyki mentalnej, ale także głównym wzorem do naśladowania.

Chłopak podziwia jego pracowitość, zamiłowanie do nauki i książek. Jak sam mówi, dziadek pochodził ze zwykłej rodziny, ale nieustannie się rozwijał i ciężko pracował, aby zapewnić byt swoim bliskim.

„Zawsze pracował, uczył się i nigdy się nie poddawał. Potrafił przeczytać jedną, dwie, a nawet trzy książki dziennie” – wspomina chłopak.

Podobne cechy Oleksandr dostrzega również u swojego ojca, który również dużo pracuje i nieustannie się uczy. Właśnie takie podejście do życia chłopak chce przenieść do swojej przyszłości.

Dyscyplina jest ważniejsza od talentu

W ciągu siedmiu lat zajęć Oleksandr zdążył porozmawiać z wieloma dziećmi, które również przychodziły na zajęcia z arytmetyki mentalnej z wielkimi ambicjami. Niektórzy mieli wspaniałe zdolności, szybko przyswajali materiał, ale z czasem zaprzestawali treningów. Właśnie dlatego na pytanie, co jest głównym sekretem sukcesu, odpowiada bez wahania: nie talent, ale systematyczna praca.

Jego zdaniem wynik zależy wyłącznie od tego, czy dana osoba jest gotowa pracować nad sobą każdego dnia, nawet gdy nie ma na to ochoty.

„Moim zdaniem najważniejsza jest codzienna wytrwała praca. Miałem wielu przyjaciół, którzy również zajmowali się arytmetyką mentalną, ale w pewnym momencie przestali trenować. Ja natomiast przez siedem lat poświęcałem na to prawie codziennie jedną lub dwie godziny. Właśnie dlatego udało mi się wygrywać olimpiady” – jest przekonany Oleksandr.

Właśnie ta myśl przewija się jak motyw przewodni przez całą rozmowę. Oleksandr prawie nie mówi o talencie ani o szczególnych zdolnościach. Zamiast tego nieustannie powraca do dyscypliny, reżimu i nawyku pracy niezależnie od nastroju.

Kolejny cel — własna firma w branży IT

Mimo że obecnie jego życie jest ściśle związane z matematyką, chłopak nie planuje wiązać z nią swojej przyszłej profesji.

Najbardziej interesuje go branża technologii informacyjnych. Już teraz poświęca dużo czasu na naukę informatyki.

„W przyszłości chcę zająć się biznesem. Myślę, że będzie to własna firma w branży IT. Właśnie dlatego poświęcam teraz dużo czasu na naukę informatyki” – podzielił się swoimi planami Oleksandr.

Najważniejsze marzenie – nie o medalach

Pod koniec rozmowy Oleksandr prawie nie mówi już o mistrzostwach ani przyszłych osiągnięciach. Na pytanie o największe marzenie odpowiada zupełnie inaczej, niż można by się spodziewać po piętnastoletnim sporowcu.

Dla niego najważniejsze jest, aby wojna na Ukrainie jak najszybciej się skończyła. Dopiero potem mówi o osobistych pragnieniach — o możliwości wspierania swoich bliskich i zadbania o to, by niczego im nie brakowało.

„Moim największym marzeniem jest, aby wojna na Ukrainie się skończyła i wszyscy mogliśmy żyć w pokoju. Chciałbym też zawsze mieć możliwość pomagania mojej rodzinie, aby nikt z moich bliskich niczego nie potrzebował” – powiedział Oleksandr.

 

 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację