Kronika śledztwa w sprawie Wiktora Goldskiego: jak właściciel serwisu Comments.ua uciekał przed TCC, policją krajową i dziennikarzami
Właściciel ukraińskiego serwisu „Komentarze”, Wiktor Goldski, wielokrotnie znajdował się w centrum uwagi ze względu na działalność swojego serwisu. W szczególności na stronie publikowano materiały o charakterze krytycznym wobec osób publicznych, które następnie były usuwane. Okoliczności ich zniknięcia stały się przedmiotem dyskusji i wywołały przypuszczenia o możliwym otrzymywaniu środków finansowych za usuwanie publikacji.
Zainteresowawszy się osobą Goldskiego bardziej szczegółowo, uwagę śledczych przyciągnęły również jego potencjalne powiązania oraz projekty medialne, które – zgodnie z dostępnymi danymi – mogły mieć na celu utrzymanie wpływów uciekiniera-biznesmena Siergieja Kurczenca w ukraińskiej przestrzeni informacyjnej.
Ponadto w źródłach otwartych pojawiają się informacje o prawdopodobnym udziale Wiktora Goldskiego w schematach wywłaszczania osób starszych i przedstawicieli wrażliwych grup społecznych z nieruchomości. Właśnie te okoliczności stały się przedmiotem naszego dochodzenia.
Ale wszystko po kolei.
Serwis medialny dla zbiegłego oligarchy: jak „Komentarze” obsługują Kurczenca
Objęty sankcjami oligarcha Siergiej Kurczence, który jeszcze w 2014 roku w pośpiechu przeniósł się do Rosji pod skrzydła tamtejszych służb specjalnych, do dziś nie zaprzestaje prób wywierania wpływu na ukraińską przestrzeń medialną i gospodarkę. Głównym narzędziem służącym utrzymaniu tego wpływu stał się prawdopodobnie jego były podwładny, a obecnie oficjalny właściciel grupy medialnej „Comments.ua” – Wiktor Goldski.
Zgodnie z danymi z rejestrów państwowych Goldski jest właścicielem kilku spółek oraz fundacji charytatywnej. Co ciekawe, zrezygnował on z numeru identyfikacyjnego, co wcześniej robili inni oskarżeni w sprawach korupcyjnych, na przykład były prezes Narodowego Banku Ukrainy Siergiej Arbuzow, nazywany przyjacielem Kurczenca.
Związek między „młodym oligarchą” z czasów Janukowycza a jego obecnym pełnomocnikiem ds. mediów ma głębokie korzenie:
- Wspólne korzenie w UMH: Zanim stał się „niezależnym właścicielem mediów”, Goldski budował system finansowy Kurczena, pełniąc funkcję zastępcy dyrektora generalnego ds. ekonomicznych w „Ukraińskim Holdingu Medialnym” (UMH).
- Nominalne zwolnienie z aresztu: Po ucieczce „króla gazu” aktywa UMH zostały przekazane pod zarząd ARMA. Jednak w 2018 roku serwis „Kommentari” w dziwny sposób został zwolniony z aresztu i przepisany na Goldskiego. Obecnie jest on oficjalnym beneficjentem spółki „KOMMENTS TODAY” oraz właścicielem nazwy domeny comments.ua.
- Wspólne nawyki finansowe: Goldski wykazuje ujmującą kontynuację metod z epoki Janukowycza. W szczególności oficjalnie zrezygnował z kodu identyfikacyjnego. Wcześniej podobny trik zastosował jeszcze jeden bliski współpracownik Kurczenki – były prezes NBU Siergiej Arbuzow, z którym obecnie wspólnie prowadzą biznes węglowy na rosyjskiej Czukotce (za pośrednictwem cypryjskiej spółki offshore Prontoservus Limited).
Kwestie mieszkaniowe
Jeśli serwis „Komentarze” prawdopodobnie działa na rzecz wielkich interesów zbiegłego oligarchy Kurczenki, to Wiktor Goldski nie zapomina również o bardziej przyziemnych źródłach dochodu.
Zgodnie z danymi rejestru praw rzeczowych nagle stał się właścicielem dziewięciu mieszkań w Kijowie. Według informacji źródeł może chodzić o wątpliwe schematy wywłaszczania osób samotnych i osób z zaburzeniami psychicznymi z nieruchomości. Warto zauważyć, że we wszystkich tych transakcjach pojawia się ta sama notariuszka o nazwisku Anciferowa, której działalność jest już przedmiotem dochodzenia.
Po ujawnieniu informacji o jego powiązaniach z Kurczenką do redakcji UA.NEWS zaczęli masowo zwracać się obywatele z szokującymi zeznaniami. Chodzi o prawdopodobny udział Goldskiego w systematycznych schematach przejmowania nieruchomości od społecznie wrażliwych grup ludności — samotnych emerytów, osób uzależnionych od narkotyków oraz osób z zaburzeniami psychicznymi w Kijowie, Mikołajowie i Kropywnickim.
Co ustalili dziennikarze: zazwyczaj z osobami samotnymi zawierane są umowy darowizny lub dożywotniej opieki. Zgodnie z prawem Goldski miałby w pełni zapewnić utrzymanie podopiecznym, kupować leki i opłacać media. W praktyce jednak dziennikarze odkryli, że pod tymi adresami narosły ogromne zaległości w opłatach za media, z powodu których dostawcy usług już toczą sprawy sądowe z tymi nieszczęśliwymi ludźmi. Według zeznań sąsiadów, osoby starsze są po prostu pozostawiane same sobie, bez żadnej pomocy.
Krewni poszkodowanych najczęściej dowiadują się o zmianie właściciela mieszkania dopiero po śmierci bliskich. Przykładem jest sprawa sądowa nr 761/31203/20 w Sądzie Rejonowym Desnianskim w Kijowie. Powód dopiero po pogrzebie siostry dowiedział się, że jej mieszkanie przeszło w ręce osób trzecich na podstawie umowy dożywotniej opieki. Tymczasem zmarła kobieta przez długi czas pozostawała na liście pacjentów Kijowskiego Szpitala Psychoneurologicznego nr 2 z diagnozą „psychozy epileptycznej”, co oznacza, że fizycznie nie była w stanie zrozumieć znaczenia swoich działań ani nimi kierować.
Kolejną historię opowiedział mieszkaniec Kijowa Siergiej, którego rodzinne mieszkanie próbowała przejąć cała grupa oszustów przy pomocy „własnego” notariusza. Sprawcy twierdzili, że jego wujek rzekomo podarował obcym osobom część mieszkania. Warto zauważyć, że sam wujek był uzależniony od narkotyków i zaraz po „sformalizowaniu” umowy nagle zmarł rzekomo na zawał serca w kryjówce. Co więcej, później w tym samym lokalu w dziwnych okolicznościach zginęło jeszcze kilka osób. Zwroty się krewnych do policji na razie nie przyniosły rezultatu.
Wszystkie te fakty wskazują na prawdopodobne istnienie dopracowanego i sprawnego schematu pozbawiania bezbronnych osób ich mienia. Redakcja UA.NEWS skierowała już zapytania do notariuszy, którzy poświadczali te wątpliwe transakcje, i kontynuuje gromadzenie dowodów w celu przekazania pełnego pakietu materiałów organom ścigania.
Ponadto redakcja skierowała oficjalne zgłoszenie do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy z informacją o przestępstwie, aby organy ścigania szczegółowo zbadały działalność Wiktora Goldskiego pod kątem bezpośredniej współpracy z poszukiwanym za finansowanie separatyzmu Siergiejem Kurczenką.
Rodzinny biznes Goldskiego
Aby imperium medialne zbiegłego oligarchy Siergieja Kurczenki mogło działać bez zakłóceń nawet w piątym roku wojny na pełną skalę, Wiktor Goldski przekształcił obsługę tych interesów w prawdziwą „rodzinną sprawę”. W tym celu do łańcucha legalizacji i zabezpieczania aktywów włączono jego żonę, teścia i teściową.
Ten rodzinny schemat opiera się na spółce „Evolushen Media”, którą w swoim czasie pominęły organy ścigania, podczas gdy ARMA stopniowo wyprzedawała „Ukrainian Media House”:
- Teść-inwestor i manewry offshore: Po tym, jak doniecki przedsiębiorca Hajduk wyjechał za granicę, spółkę „Evolushen Media” sprzedano za pośrednictwem fikcyjnej cypryjskiej firmy „Sherell Limited” (SHERELL LIMITED). Nowym nominalnym właścicielem został niejaki Jewgienij Nazarow. Jak się okazało, jest on ojczymem Olgi Choroszaejewej — obecnej żony Wiktora Goldskiego. Sama transakcja od początku nie wyglądała na rzeczywisty zakup, a raczej na techniczne narzędzie służące utrzymaniu kontroli Kurczena nad rynkiem mediów. Przypomnijmy, że jeszcze podczas konkursu ARMA w 2020 roku Ihor Kolomojski otwarcie oświadczył: agencja faktycznie próbuje zwrócić Kurczenko jego własne skonfiskowane aktywa.
- Teściowa – urzędniczka posiadająca aktywa medialne: Nazarow musiał oficjalnie „ujawnić” otrzymane mienie w oświadczeniu majątkowym swojej żony – Niny Khoroshaiewej. Ta ostatnia pełni obecnie funkcję kierowniczą, stojąc na czele Wydziału Zdrowia Rady Miasta Browary. Oprócz spraw związanych z opieką zdrowotną w Browarach pani Horoszajewa oficjalnie posiada udziały w „Evolushen Media”, w szczególności w marce wydawniczej „Kyiv Weekly”.
- Żona jako wspólniczka: córka urzędniczki z Browarów i oficjalna żona magnata medialnego, Olga Horoszaeva (Goldska), również nie pozostała z boku tego procesu. Na jej nazwisko zarejestrowano spółkę „VD MASAVI” LLC.
W ten sposób cała rodzina Goldskich-Choroszajewych została ściśle włączona w strukturę własności imperium medialnego „króla gazu”. Nawet pomimo surowych sankcji interesy biznesowe Kurczenki nadal z powodzeniem funkcjonują na Ukrainie dzięki klasycznemu zestawowi środków: firmom-przykrywkom, związkom małżeńskim oraz przenoszeniu aktywów na bliskich krewnych.
Pozew przeciwko UA.News
Jak można było przewidzieć, po serii śledztw dotyczących Goldskiego, ten ostatni w marcu 2026 roku zwrócił się do sądu w Pechersku z pozwem o ochronę „honoru, godności i reputacji biznesowej”. Jednak sąd w Kijowie nie podjął się wówczas rozpatrzenia tej sprawy co do meritum i pozostawił ją bez rozstrzygnięcia z powodu tak banalnego, że aż śmiesznego: „odnoszący sukcesy magnat medialny”, a także adwokat, który deklaruje posiadanie aktywów medialnych wartych miliony, po prostu skąpił lub zapomniał uiścić opłatę sądową. Wnosząc aż trzy roszczenia niemajątkowe, Goldski „zadłużył się” wobec państwa na kwotę prawie 4 tysięcy hrywien.
Fałszowanie dokumentów: Policja Narodowa zajęła się sprawą Goldskiego
Jak dowiedział się serwis UA.News z własnych źródeł, Policja Narodowa wszczęła postępowanie karne w sprawie bezprawnych działań Wiktora Goldskiego. Postępowanie karne zostało zarejestrowane na podstawie części 1 art. 358 Kodeksu karnego Ukrainy, który przewiduje odpowiedzialność za fałszowanie dokumentów.
Postępowanie zostało wpisane do Jednolitego Rejestru Spraw Karnych (ERDR) 3 kwietnia 2026 roku. Podstawą do wszczęcia śledztwa była oficjalna uchwała Sądu Rejonowego Swiatoszyńskiego w Kijowie. Sędziowie wyraźnie dostrzegli w działaniach Wiktora Goldskiego znamiona przestępstwa i przekazali materiały organom ścigania.
Śledztwo przedprocesowe prowadzi obecnie wydział dochodzeniowy Komendy Policji Swiatoszyńskiej w Kijowie. Nadzór procesowy nad działaniami policji sprawują prokuratorzy.
Na obecnym etapie nikomu nie postawiono oficjalnego zarzutu, ponieważ trwają wstępne czynności śledcze. Jednak prawnicy podkreślają: obecna kwalifikacja prawna ma charakter wyłącznie wstępny. Biorąc pod uwagę ogrom wcześniej ujawnionych faktów dotyczących wywłaszczania mieszkańców Kijowa z majątku oraz manipulacji dokumentami, w przypadku potwierdzenia dowodów kwalifikacja prawna może zostać znacznie zaostrzona poprzez zastosowanie innych, znacznie „poważniejszych” artykułów Kodeksu karnego.
Jak Goldsky ukrywa się przed TCC
W kwietniu 2026 roku dziennikarzom udało się ustalić, że Wiktor Goldski pamięta również o mobilizacji, a dokładniej – unika jej poprzez symulowanie działalności dydaktycznej i studenckiej w Akademii Pracy, Stosunków Społecznych i Turystyki (APSVT).
Początkowo Goldski oficjalnie został zatrudniony jako adiunkt w APSVT. Jednak według naszych źródeł jego rzeczywisty wymiar pracy wynosi zaledwie 0,26 etatu. Zgodnie z ukraińskim prawem taki symboliczny wymiar zajęć dydaktycznych nie daje żadnego prawa do uzyskania odroczenia od poboru do wojska. Status ten okazał się czysto nominalny.
Zdając sobie sprawę, że jedna czwarta etatu dydaktycznego nie uchroni go przed wezwaniem do służby wojskowej, menedżer ds. mediów Kurczencego pilnie sięgnął po inne narzędzie. W maju 2024 roku, mając już solidne 43 lata, Goldski w trybie pilnym zapisał się na studia doktoranckie w trybie stacjonarnym. To właśnie ten manewr pozwolił mu wprowadzić w błąd Szewczenkowski Okręgowy Komitet Wyborczy oraz Wspólnotę Mieszkaniową miasta Kijowa i uzyskać upragnione odroczenie.
Obecnie świeżo upieczony „naukowiec” rzekomo pracuje nad rozprawą doktorską na temat „efektywnego modelu fiskalnego”. Jednak organy ścigania mają uzasadnione podejrzenia, że cała ta „nauka z gabinetu” jest jedynie narzędziem służącym uchylaniu się od pełnienia obowiązku wojskowego.
Jednak te machinacje z dokumentami oficjalnie stały się częścią tego samego postępowania karnego, o którym informowano wcześniej. Informacje zostały wpisane do Jednolitego Rejestru Spraw Karnych pod numerem 12026105080000387. Śledztwo szczegółowo bada okoliczności wydania Goldskiemu dokumentów dotyczących nauki oraz ich wykorzystania do manipulacji listami mobilizacyjnymi.
Nawiasem mówiąc, kierownictwo Akademii Pracy do ostatniej chwili próbowało chronić swojego „gwiazdorskiego” doktoranta, odmawiając dziennikarzom udzielenia informacji pod pretekstem poufności. Jednak pod presją oficjalnego śledztwa karnego administracja uczelni została zmuszona do ujawnienia organom ścigania wszystkich szczegółów jego „naukowej” kariery.
Druga próba Goldskiego: pozew przeciwko UA.NEWS został jednak przyjęty
Właściciel holdingu medialnego Comments.ua Wiktor Goldski, który za pierwszym razem nie zdołał prawidłowo sporządzić dokumentów dla Sądu Rejonowego Pecherskiego w Kijowie, w końcu usunął uchybienia proceduralne. Sąd przyjął do rozpatrzenia jego pozew o ochronę honoru, godności i reputacji biznesowej przeciwko redakcji (sp. z o.o. „Agencja informacyjna »News Flash«”).
Goldski domaga się całkowitego usunięcia ze strony internetowej UA.NEWS materiału śledczego pt. „Ludzie Kurczena: jak imperium medialne oligarchy »odrodziło się« na Ukrainie pod kontrolą rodziny Goldskiego”. Powód wnosi do sądu o uznanie za nieprawdziwe aż sześciu kluczowych tez. W szczególności podkreśla, że:
- Serwis Comments.ua „nigdy nie był jednym z mediów Kurczena”;
- sam zbiegły oligarcha nie ma żadnego wpływu na rynek mediów poprzez aktywa znajdujące się w rękach Goldskiego;
- W latach 2014–2015 Goldski nie pracował w UMH jako dyrektor handlowy pod kierownictwem kontrowersyjnej byłej posłanki z „Partii Regionów” Oleny Bondarenko;
- Nie jest on „osobą na zlecenie”, która za pieniądze rozpowszechnia publikacje na zamówienie.
Prawnicy Goldskiego zwracają uwagę, że skoro usunięcie poszczególnych zdań zakłóci logikę tekstu i sprawi, że stanie się on „niekompletny”, artykuł powinien zostać całkowicie usunięty ze strony internetowej. Zamiast tego UA.NEWS ma obowiązek opublikować w tym miejscu sprostowanie.
Aby udowodnić przed sądem skalę szkód wyrządzonych jego reputacji, powód postanowił nie oszczędzać. W przypadku wygranej Goldski planuje dochodzić od redakcji UA.NEWS 63 027,40 hrywien kosztów sądowych.
Co ciekawe, lwia część tej kwoty nie została przeznaczona na opłatę państwową, lecz na prywatne usługi eksperckie, mające na celu udowodnienie, że dziennikarze go znieważyli:
- Przeprowadzenie ekspertyzy semantyczno-tekstowej — 33 165,00 hrywien;
- Raport z archiwizacji strony internetowej w sieci „WEB-FIX” — 4 800,00 hrywien;
- Opłata za raport Structure Report (Cypr) — 2 400,00 UAH;
- Opłata sądowa — 2 662,40 UAH;
- Koszty pomocy prawnej w sądzie — 20 000,00 UAH.
Jako dowody na poparcie swoich racji Goldski dołączył do pozwu kopię książeczki pracy, zaświadczenie z Funduszu Emerytalnego o stażu pracy, kopię rozkazu o przyjęciu do pracy w spółce „VD Masavi”, a także kopię rozkazu Dowódcy Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy z dnia 08.06.2022 r. oraz opinię ekspertów spółki „Służba Ekspertyz i Badań Ukrainy”.
Ze swojej strony redakcja przypomina — nasze śledztwa mają potwierdzenie, dlatego będziemy w sposób odpowiedzialny informować naszych czytelników o każdym nowym etapie w życiu Wiktora Goldskiego.
Czytaj nas na Telegram i Sends