Tempo wierceń naftowych w rosji spadło do najniższego poziomu od trzech lat
Rosyjskie koncerny naftowe w 2025 roku ograniczyły wiercenia do najniższego poziomu od trzech lat. Oznacza to, że już w 2026 roku wydobycie może spaść, a budżet Kremla odczuje dodatkową presję z powodu sankcji oraz umocnienia rubla. Informuje o tym Bloomberg.
W ubiegłym roku rosyjskie wiertnie wykonały około 29,14 tysiąca kilometrów odwiertów eksploatacyjnych — o 3,4% mniej niż w 2024 roku. Po aktywnym początku roku tempo zaczęło spadać od czerwca, a w grudniu było niemal o 16% niższe niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku. Presję finansową na sektor zwiększyły niskie światowe ceny ropy oraz zachodnie sankcje, które podniosły dyskonto na rosyjską ropę do 27 dolarów za baryłkę Urals w porównaniu z Brent. Spadek rentowności firm zmusza je do ograniczania wierceń.
Jak wyjaśniają analitycy, efekt zmniejszenia liczby odwiertów ujawni się po kilku miesiącach, a główny wpływ na wydobycie będzie odczuwalny w drugim i trzecim kwartale 2026 roku. W styczniu rosja wydobywała 9,246 mln baryłek dziennie — o 328 tysięcy mniej niż wynosi jej limit w ramach OPEC+.
Aby utrzymać stabilne wydobycie na poziomie 9,2–9,4 mln baryłek dziennie, rosja musi co roku wiercić od 26 do 29 tysięcy kilometrów odwiertów. Każde dalsze ograniczenie grozi spadkiem produkcji i utratą udziału w rynku na rzecz innych uczestników OPEC+. Jednocześnie niektórzy eksperci uważają, że dzięki wzrostowi wydobycia kondensatu gazowego łączna produkcja ciekłych węglowodorów w 2026 roku może pozostać zbliżona do poziomu z 2024 roku.
Ponadto Bałtyk dosłownie zamroził eksport rosyjskiej ropy — podaje Bloomberg.
Czytaj nas na Telegram i Sends