Sąd w Pechersku może skierować szefa NABU Krywonosa do aresztu tymczasowego już 15 września — podają źródła
W najbliższym czasie w Sądzie Rejonowym Pecherskim w Kijowie zostanie rozstrzygnięta kwestia środka zabezpieczającego wobec szefa NABU, Semiona Krywonosu. Według informacji źródeł serwisu UA.News sąd rozpatrzy wniosek już 15 września, a źródła nie wykluczają, że wobec urzędnika zostanie zastosowany najsurowszy środek – areszt tymczasowy.
Dzisiaj, 14 września, Krywonosowi prawdopodobnie zostanie doręczony akt oskarżenia, o podpisaniu którego poinformował wcześniej prokurator generalny Rusłan Kravczenko.
Co poprzedziło tę sprawę
Sam prokurator generalny Rusłan Kravczenko potwierdził, że przebywa za granicą w podróży służbowej. Według doniesień mediów jego wyjazd miał miejsce o godz. 02:30 w nocy, co – biorąc pod uwagę reżim prawny stanu wojennego – wymagało odpowiedniego zezwolenia i zgody ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
W przeddzień wyjazdu Kravchenko nagrał oświadczenie wideo, w którym potwierdził podpisanie aktu podejrzenia wobec dyrektora NABU Krywonosa oraz osoby bliskiej szefowi SAP Oleksandrowi Klymenko. Szefowi Biura zarzuca się możliwe sfałszowanie dokumentów w celu uzyskania nielegalnej korzyści na szczególnie dużą skalę oraz fikcyjne adopcje.
Pomimo tego, że Kravchenko złożył wcześniej wniosek o zwolnienie, z prawnego punktu widzenia pozostaje szefem Biura Prokuratora Generalnego do czasu podjęcia odpowiedniej decyzji przez Radę Najwyższą.
W mediach, powołując się na źródła w Bankowej, podaje się, że decyzja o postawieniu Krywonosa w stan podejrzenia rzekomo „nie została uzgodniona w Urzędzie Prezydenta”, a w Urzędzie Prezydenta zapewniają, że zostanie ona „unieważniona”.
Odpowiedź na operację specjalną „Kartagina”
Śledczy przypuszczają, że nagły pośpiech związany z zatrzymaniem Krywonos jest próbą stłumienia echa operacji specjalnej NABU i SAP „Kartagina”. W jej ramach ujawniono schemat ochrony nielegalnych call center przez urzędników Biura Prokuratora Generalnego.
Wcześniej dziennikarze śledczy informowali również o dokumentach znalezionych w Prokuraturze Generalnej, które świadczyły o przygotowywaniu kolejnego ataku na strukturę antykorupcyjną, czyli NABU i SAP.
Wcześniej, w wywiadzie dla UA.News, były prokurator SAP Stanisław Broniewicki szczegółowo opisał, co dzieje się wewnątrz NABU i SAP. Według jego informacji, Semen Krywonos został pociągnięty do odpowiedzialności za przekupstwo wyborców. Kiedy sprawę o przekupstwo skierowano do sądu, Krywonos, chcąc skorzystać z ówczesnej ustawy o amnestii, znalazł kasjerkę w sklepie, która pozwoliła mu sformalizować fikcyjne ojcostwo wobec jej syna Maksyma. W tamtym czasie dziecko miało około roku – urodziło się w 2008 roku, a sprawę rozpatrywano w 2009 roku. Dzięki temu dziecku, jak przypuszcza Bronewicki, uniknął rzeczywistej kary.
Czytaj nas na Telegram i Sends