$ 44.66 € 51.48 zł 11.95
+25° Kijów +20° Warszawa +25° Waszyngton

Sprawa nielegalnego wzbogacenia się Werbyckiego: media zwracają się do przewodniczącego komisji śledczej Żelezniaka w związku z brakiem wyników śledztwa

Sprawa nielegalnego wzbogacenia się Werbyckiego: media zwracają się do przewodniczącego komisji śledczej Żelezniaka w związku z brakiem wyników śledztwa

Redakcja serwisu internetowego UA.NEWS wysłała ponowne zapytanie do posła, przewodniczącego Tymczasowej Komisji Śledczej (TKS) Rady Najwyższej ds. zbadania ewentualnych bezprawnych działań urzędników organów władzy państwowej, innych organów państwowych oraz podmiotówpodmiotów gospodarczych sektora państwowego, które mogłyby zaszkodzić bezpieczeństwu gospodarczemu Ukrainy – Jarosławowi Żelezniakowi – z prośbą o podjęcie działań w ramach uprawnień poselskich w celu zbadania sprawy bezprawnego wzbogacenia się byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego.

Dziennikarze zwracają uwagę na prawdopodobne opóźnianie sprawy ze strony Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU). Postępowanie karne nr 52024000000000231 zostało wszczęte już w maju 2024 roku, jednak po dwóch latach postępowania przygotowawczego nikomu nie postawiono zarzutów, a akta sprawy nadal nie zostały przekazane do sądu.

Kontrola poselska

W swoim apelu media zwracają się do Jarosława Żelezniaka, jako przewodniczącego właściwej komisji śledczej, o skierowanie zapytań do NABU i SAP w celu wyjaśnienia przyczyn przekroczenia „rozsądnych terminów” prowadzenia śledztwa. Redakcja podaje w wątpliwość bezstronność śledztwa i wskazuje na możliwy wpływ czynników zewnętrznych na przebieg sprawy.

Potwierdzenia sądowe i nowe wątki

Przypomnijmy, że 25 lutego 2026 r. Kijowski Okręgowy Sąd Administracyjny potwierdził zasadność wniosków NAZK dotyczących niezgodności stylu życia Werbyckiego z jego oficjalnymi dochodami. Oprócz sprawy o bezprawne wzbogacenie się były urzędnik jest oskarżonym w innym postępowaniu – dotyczącym utrudniania działalności dziennikarskiej (cz. 3 art. 171 Kodeksu Karnego Ukrainy).

Istota zdarzenia

Dmytro Werbycki zrezygnował ze stanowiska zastępcy prokuratora generalnego latem 2024 roku po serii śledztw przeprowadzonych przez media. Dziennikarze ujawnili, że urzędnik i jego otoczenie posiadają luksusowe nieruchomości, w tym domy letniskowe o wartości ponad pół miliona dolarów, nabyte po zaniżonych cenach, samochody marki Porsche oraz nieruchomości za granicą.

Ponadto Werbycki oficjalnie rozpoczął karierę polityczną. Odeska organizacja regionalna ugrupowania „Batkivszczyna” w odpowiedzi na zapytanie serwisu UA.News potwierdziła, że Werbycki jest już członkiem partii Julii Tymoszenko.

Rozprawa przeciwko korupcji i wynajem od przyjaciela: kontrowersyjny Dmytro Werbycki opowiedział, jak ukrywa się przed mobilizacją i sądami 

Zamiast stawiać się w sądzie, kontrowersyjny były urzędnik spokojnie pije dziś kawę i buduje karierę polityczną, użalając się przed kamerami dziennikarzy śledczych: „Nie prowadzę luksusowego życia, ale też nie żyję źle”. Co więcej, okazuje się, że luksusowe mieszkanie w stolicy to po prostu akt niesamowitej przyjacielskiej hojności. Komentując śmiesznie niską cenę wynajmu domu w elitarnej dzielnicy domków letniskowych, Werbycki z błękitnym okiem przekonuje dziennikarzy: „Wynajmuję go od mojego przyjaciela. Cóż, to nie jest ulga, to są średnie rynkowe ceny wynajmu domów, hm, w tym regionie. I zostało to ustalone, hm, przez pracowników NAKZ”.

Podczas gdy NABU i NAZK, jak się wydaje, już trzeci rok z rzędu szukają drogi do sądu, były prawnik znalazł niezawodny sposób na uniknięcie mobilizacji – został doktorantem i przygotowuje pracę doktorską. Temat pracy naukowej osoby posiadającej milionowe, nieuzasadnione aktywa jest po prostu kpiąco piękny: „ustawodawstwo antykorupcyjne”. Zapewniając, że „całe życie się uczę”, były prokurator, za pięć minut wykładowca, nakreślił już plany na przyszłość: „Chcę dalej pracować na jakimś uniwersytecie i przekazywać dalej swoją wiedzę”. A rzeczywiście jest tam co przekazać — na przykład unikalny schemat tego, jak oficjalnie zarabiać w prokuraturze około 2 000 dolarów, a jednocześnie otrzymywać dodatki od krewnych.

„Cóż, pomagali mi, dawali prezenty na urodziny i to były moje oszczędności… No cóż, matka mogła mi podarować 5 000 dolarów” – oświadcza bez cienia zakłopotania przyszła gwiazda nauki.

Kiedy jednak mowa pada o pochodzeniu rodzinnego kapitału, do akcji wkracza klasyczna, żelbetowa legenda ukraińskiej biurokracji o zamożnych krewnych. 

„Mój ojciec był kapitanem statku dalekomorskiego. Myślę, że rozumiecie, ile zarabia kapitan statku dalekomorskiego. Cóż, od 10 000 dolarów miesięcznie” – chwali się Werbycki. Jednak z jakiegoś powodu odmówił pochwalenia się przed kamerą swoim nowym Audi SQ8 za 100 tysięcy zielonych, natychmiast przechodząc do agresywnej obrony: 

„Proszę posłuchać, ten samochód jest zarejestrowany na mnie. Możecie to sprawdzić w Internecie. Jeśli chcecie, przyjadę do waszego studia, udzielę wam wywiadu, pokażę wam dokumenty. Pokażcie mi pytania, które chcecie zadać. Odpowiem na nie. Pokażę wam dokument. Przeprowadźcie to obiektywnie. Nie lubię takich prowokacji, jak ta, którą teraz robicie”. Cały ten „antykorupcyjny” sukces Werbycki planuje teraz wykorzystać w wielkiej polityce – stanął na czele okręgowego oddziału partii Julii Tymoszenko. Co prawda, i tutaj logika się pogubiła, bo jak sam powiedział świeżo upieczony członek partii: „Na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o to, czy iść do polityki, czy nie, to nie jestem jeszcze, powiedzmy tak, w pełni gotowy, by to zrobić. Obecnie jestem członkiem partii i pełnię funkcję szefa oddziału w rejonie Hadżibejowskim. Nie, nie sponsoruję partii”.

Na jakich dokładnie warunkach partia „Batkivszczyna” przyjęła pod swoje skrzydła tak kontrowersyjną postać – to pytanie pozostaje otwarte. Na razie Dmytro Anatolijowycz czuje się na tyle pewnie i bezkarnie, że zamiast zasiadać na ławie oskarżonych, sam atakuje organy ścigania: „Obecnie właśnie toczę spór sądowy z NAZK, ponieważ NAZK wyraźnie zaznaczyła w publikacji, że wykryła u mnie nielegalne wzbogacenie się, że stwierdziła składnik przestępstwa oraz że wszystko to zostało nabyte na moje zlecenie”. 

Były prokurator aktywnie chwali się swoimi sporami sądowymi na Facebooku, osobiście generując setki udostępnień pod własnymi wpisami, aby stworzyć iluzję poparcia. Jednak społeczeństwu wcale nie jest do śmiechu, ponieważ za fasadą tych absurdalnych usprawiedliwień i partyjnych manipulacji wyraźnie widać smutny fakt: sprawa Werbyckiego może być po prostu banalnie i sztucznie hamowana w kuluarach organów antykorupcyjnych.

Ponadto serwis UA.NEWS otrzymał odpowiedź od Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy na swoje zapytanie skierowane do Narodowej Agencji ds. Zwalczania Korupcji (NAZK) dotyczące zastosowania wzmocnionego monitoringu finansowego wobec byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego jako „osoby zajmującej stanowisko publiczne o znaczeniu krajowym” (PEP). 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację