Rozprawa w sprawie uniewinnionego byłego zastępcy szefa obwodu dniepropetrowskiego Orłowa została zawieszona na dwa miesiące
Izba Apelacyjna Najwyższego Sądu Antykorupcyjnego dzisiaj, 18 czerwca, kontynuowała rozpatrywanie apelacji w sprawie byłego zastępcy przewodniczącego Obwodowej Administracji Dniepropietrowskiej Włodzimierza Orłowa, którego sąd pierwszej instancji uznał za niewinnego w sprawie żądania łapówki w wysokości 200 tysięcy dolarów za przyznanie działki przedsiębiorcom.
Według oskarżonego, podczas kolejnej rozprawy w Izbie Apelacyjnej Najwyższego Sądu Antykorupcyjnego (IA NSA) rozpatrywano kwestię badania dowodów. Sąd częściowo uwzględnił wnioski obu stron: skład sędziowski zgodził się przeanalizować wszystkie materiały pisemne, jednak odmówił przesłuchania detektywa i zbadania nagrań. Władimir Orłow określił tę decyzję jako oczekiwaną:
„Odbyła się kolejna rozprawa w Izbie Apelacyjnej, podczas której rozpatrywano kwestię badania dowodów. Złożono wiele wniosków zarówno ze strony obrony, jak i oskarżenia. Możemy stwierdzić, że sędziowie uwzględnili je częściowo – będziemy badać wszystkie dowody pisemne. Jednocześnie odmówiono nam przesłuchania detektywa oraz analizy nagrań audio i wideo. Zasadniczo sytuacja ta była do przewidzenia, więc zobaczymy, jak będą się rozwijać dalsze wydarzenia.
Teraz nastąpi dłuższa przerwa – kolejna rozprawa została wyznaczona dopiero za dwa miesiące, na 18 sierpnia. Ogółem w sierpniu – 18, 27 i 28 – zaplanowano trzy kolejne rozprawy, więc proces będzie przebiegał dość intensywnie. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne: nie dopuściłem się żadnych bezprawnych czynów. Ta sprawa to nieudana prowokacja organów ścigania, która została przez nie same sfabrykowana, o czym wielokrotnie już mówiliśmy”.
Władimir Orłow przyznał również, że jego zdaniem przerwa między posiedzeniami sądowymi jest zbyt długa, a chciałby, aby proces ten przebiegł szybciej.
„Sprawa toczy się już od dawna, choć jej istota pozostaje niezmienna. Pieniądze nikomu nie zostały przekazane. Nie przyznano żadnej działki. Nie poniosło żadnych konsekwencji ani państwo, ani nikt inny. Właśnie dlatego, tak jak wcześniej, jestem przekonany o swojej niewinności” — dodał były urzędnik.
Przypomnijmy, że śledztwo w tej sprawie trwało 15 miesięcy. Prokuratura twierdziła, że Władimir Orłow rzekomo zażądał 200 tysięcy dolarów za pomoc w wynajęciu 19 hektarów terenu leśnego na potrzeby działalności rekreacyjnej prywatnego stowarzyszenia. Prokuratorzy SAP domagali się dla niego surowej kary – 10 lat pozbawienia wolności wraz z konfiskatą całego majątku.
Sam były urzędnik od początku nazywał tę sprawę sfabrykowaną i wiązał ją z politycznym zleceniem. Wcześniej ustalony dla niego depozyt w wysokości 22 mln hrywien określał jako nadmierną presję ze strony systemu.
12 lutego 2026 roku Wyższy Sąd Antykorupcyjny (WAKS) wydał wyrok uniewinniający w sprawie byłego pierwszego zastępcy przewodniczącego Dnipropetrowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Włodzimierza Orłowa. Sędzia Larisa Zadorozhna uznała go za niewinnego w sprawie dotyczącej wymuszania nielegalnych korzyści.
Po wydaniu orzeczenia przez sąd pierwszej instancji sprawa trafiła do rozpatrzenia w postępowaniu apelacyjnym przed WAKS.
Czytaj nas na Telegram i Sends