$ 44.53 € 50.91 zł 11.75
+12° Kijów +15° Warszawa +24° Waszyngton

Z kroplówki prosto na paradę: gdzie znikają potencjalne choroby kardiologiczne ambasadora społeczności LGBT Piotra Melnika

Ломенко Кристина 26 czerwca 2026 10:01
Z kroplówki prosto na paradę: gdzie znikają potencjalne choroby kardiologiczne ambasadora społeczności LGBT Piotra Melnika

Główny ambasador społeczności LGBT na Ukrainie, Petro Melnik, najprawdopodobniej wymyślił nowy sposób na uniknięcie sprawiedliwości i zrealizował go w niezwykle kreatywny sposób.  

Przypomnijmy, że według stanu na czerwiec 2026 roku w sądach w Kijowie i obwodzie winnickim toczą się trzy sprawy dotyczące Piotra Melnika: nielegalne przewożenie osób przez granicę (Sąd Miejsko-Rejonowy w Mohyliwie Podolskim), nielegalna działalność polegająca na organizowaniu lub prowadzeniu gier hazardowych (Sąd Szewczenkowski w Kijowie) oraz nielegalne uchylanie się od mobilizacji w Sądzie Dnieprowskim w Kijowie. A ostatnio rozprawy są nieustannie odkładane. Oficjalna wersja dla sędziów brzmi smutno: oskarżony trafił w ciężkim stanie do oddziału kardiologicznego szpitala nr 18 w stolicy. Serce to delikatna sprawa, zwłaszcza gdy na horyzoncie majaczą realne 12 lat pozbawienia wolności za transakcje warte miliardy.

Jednak w miniony weekend w Kijowie odbył się Marsz Równości. I – o dziwo! – właśnie w ten weekend „ciężko chory” przestępca najwyraźniej poczuł niesamowity przypływ sił i energii. Mówi się, że Melnik po prostu nie mógł przegapić takiego wydarzenia i uciekł spod kroplówki, by osobiście ogłosić się „głównym ambasadorem LGBT”. Wygląda na to, że miłość nietradycyjna okazała się znacznie silniejsza niż szacunek dla ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości. Udawać chorego, by zamiast siedzieć na nudnej ławie oskarżonych pospacerować z tęczową flagą – przyznajcie, każdy postąpiłby tak samo.

Zapalony aktywista finansowany z amerykańskich grantów

Nie należy się jednak dziwić takiemu przywiązaniu do kolorowych sztandarów, bo Petro Melnyk to nie tylko zwykły sympatyk, ale prawdziwy fan ruchu LGBT z poważnym wykształceniem prawniczym. Swoje oddanie tej ideologii zaczął udowadniać już dawno temu: jeszcze w lutym 2025 roku wybuchł głośny skandal, gdy były bankier złożył oficjalny pozew do Sądu Rejonowego im. Szewczenki w Kijowie. Melnik postanowił pozwać nie byle kogo, lecz amerykańską organizację grantową USAID, domagając się pieniędzy z powodu nagłego wstrzymania finansowania programów na Ukrainie.

W tamtym czasie aktywnie wzywał nawet całą społeczność do mobilizacji i szturmu na sale sądowe w celu okazania mu wsparcia. Co prawda, w jaki sposób planował osobiście uczestniczyć w tych lutowych posiedzeniach – pozostaje zagadką, ponieważ według dostępnych informacji Melnik bezpiecznie ukrywał się w Kiszyniowie, skarżąc się na „ciągłe groźby” związane ze swoją działalnością.

Ze swojego mołdawskiego wygnania Melnik przez długi czas występował niemal jako główny lobbysta na rzecz ustawodawstwa rodzinnego, domagając się natychmiastowej legalizacji małżeństw osób tej samej płci na Ukrainie:

„Pary LGBT na Ukrainie mają bardziej ograniczone prawa niż w krajach, gdzie są uznawane i chronione przez prawo... Domagam się zapewnienia praw moich oraz mojego partnera, Włodzimierza Stasenki”.

Aby koordynować działania osób o podobnych poglądach i chronić swoje interesy związane z dotacjami, Melnik utrzymywał nawet bezpośrednie kontakty z najbliższym otoczeniem. 

Kiedy Elon Musk krzyżuje plany „uciekiniera z Kiszyniowa”

Taka zacięta wojna sądowa o amerykańskie pieniądze wyglądałaby imponująco, gdyby nie jeden niuans — Melnik postanowił wystąpić na drogę sądową w sprawie finansowania właśnie wtedy, gdy w Waszyngtonie administracja Donalda Trumpa przeprowadzała globalny audyt pomocy zagranicznej. Wówczas Departament Stanu USA wstrzymał realizację programów zagranicznych, co dotknęło również ukraiński oddział USAID.

Ostateczny kres nadziejom Melnika na dotacje położył Elon Musk i jego nowy Departament Efektywności Rządowej (DOGE). Musk bez zbędnych ceregieli nazwał USAID „organizacją przestępczą”, której „czas umrzeć”. Następnie usunięto oficjalną stronę internetową agencji oraz jej konto w sieci X, a personel wysłano na urlop.

Jednak mimo utraty amerykańskich dotacji zimą Petro Melnik nie stracił zapału. Teraz, gdy mamy czerwiec, a w Kijowie odbywają się masowe demonstracje, były finansista jest gotów zaryzykować nawet „chorym sercem”. Podczas gdy prokuratorzy i śledczy czekają na niego w sądzie w sprawie nielegalnych schematów hazardowych, Melnik wybiera kolorową flagę. Czekamy na kolejne posiedzenia sądowe – ciekawe, jaka dolegliwość dotknie głównego ambasadora społeczności LGBT następnym razem.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację