$ 44.14 € 50.51 zł 11.81
+9° Kijów +13° Warszawa +10° Waszyngton
„Zabetonowane” miliardy: TOP-5 skandali korupcyjnych przy budowie umocnień dla Sił Zbrojnych Ukrainy

„Zabetonowane” miliardy: TOP-5 skandali korupcyjnych przy budowie umocnień dla Sił Zbrojnych Ukrainy

13 marca 2026 17:20

W piątek, 13 marca, Ukrainą wstrząsnęła wiadomość o kolejnym dużym rozkradaniu środków przeznaczonych na budowę umocnień obronnych. Organy ścigania ujawniły schemat działający w obwodzie dniepropietrowskim — regionie, w którym trwa stopniowe posuwanie się wojsk rosyjskich i gdzie toczą się pełnoskalowe działania bojowe.

Nie przeszkodziło to jednak urzędnikom jednej z jednostek wojskowych, na czele z pułkownikiem, oraz prywatnym firmom, które były „w zmowie”, zorganizować zakup materiałów do budowy fortyfikacji po cenach zawyżonych o 20%. Na pierwszy rzut oka taka marża nie wydaje się bardzo duża. Jednak śledztwo ustaliło fakt sprzeniewierzenia aż 14 milionów (!) hrywien, i to tylko w dwóch epizodach — a więc przypadków może być znacznie więcej.

Ten oburzający przypadek to tylko jeden z długiej listy podobnych przestępstw, gdy pieniądze przeznaczone na obronę kraju trafiały do kieszeni różnych osób, które się na tym wzbogacały. Przypomnijmy, że dzieje się to w regionie, w którym już teraz setki kilometrów kwadratowych terytorium są okupowane, a działania bojowe z federacją rosyjską nie ustają ani na jeden dzień.

Dziś przypominamy TOP-5 najgłośniejszych skandali korupcyjnych związanych z budową fortyfikacji, które pojawiały się w przestrzeni informacyjnej od 2022 roku. Więcej szczegółów — w materiale UA.News.

I znowu obwód dniepropietrowski: „oszczędności” na obronie, które stały się strategicznym zagrożeniem
 

Bardzo wymowny jest nie tylko sam proces karny, lecz także systemowy kryzys zarządzania, który ponownie ujawnił się w obwodzie dniepropietrowskim i został udokumentowany przez jednostkę wojskową T0920 w kwietniu 2024 roku. Nasza redakcja przygotowała wcześniej obszerny materiał na ten temat.

W czasie gdy obwodowa administracja wojskowa raportowała o skutecznej budowie fortyfikacji oraz nawet o „oszczędnościach” w wysokości ponad 70 milionów hrywien z przyznanych 370 milionów, wojskowi odnotowywali z kolei całkowity chaos. Pismo jednostki wojskowej T0920 do ówczesnego szefa administracji obwodowej Serhija Łysaka zawierało osiem punktów systemowych problemów: brak koordynacji dostaw, przez co materiały ginęły lub były rozładowywane 20 km od właściwego miejsca, ignorowanie wniosków wojskowych przez urzędników, dostawy wadliwych elementów betonowych, które żołnierze byli zmuszeni samodzielnie „łatać” zaprawą betonową i wiele innych. 

Ta formalna „oszczędność” środków została w rzeczywistości osiągnięta kosztem przerzucenia wszystkich wydatków i ryzyk na Siły Zbrojne Ukrainy. Wojskowi sami rozwiązywali problemy logistyczne, spędzali godziny na rozładowywaniu materiałów zamiast na budowie umocnień i samodzielnie poprawiali wadliwe konstrukcje.

W rezultacie trzecia linia obrony regionu, która powinna być solidna i trwała, zamieniła się w swego rodzaju „wioskę potiomkinowską” — pozorną konstrukcję istniejącą głównie na papierze. Między innymi z tego powodu wojska rosyjskie uzyskały możliwość przełamywania obrony w kierunku Zaporoża, świadomie omijając główne linie obronne przez południowe rejony obwodu dniepropietrowskiego, które okazały się całkowicie niechronione.

Дніпропетровська область вже готується до оборони - ДОР


Sprawa Poltawskiej OWA: „Enki Construction” i 17 milionów na Donbasie
 

Duży rozgłos wywołało także śledztwo dotyczące urzędników Połtawskiej Obwodowej Administracji Wojskowej. Według ustaleń śledztwa w latach 2024–2025 urzędnicy, działając w zmowie z przedstawicielami spółki „Enki Construction” oraz powiązanych firm „Domkom” i „Primum Aktyw”, przywłaszczyli ponad 17 milionów hrywien podczas budowy wojskowych punktów oporu w obwodzie donieckim. Łączna wartość kontraktów wynosiła ponad 370 milionów hrywien.

Schemat był klasyczny: wartość materiałów i prac celowo zawyżano, a do kosztorysów wpisywano usługi, które w rzeczywistości nie były wykonywane. Same prace wykonywali osoby fizyczne oraz pracownicy przedsiębiorstw komunalnych, którym płacono gotówką, aby uniknąć oficjalnej ewidencji. Ponadto śledztwo ustaliło fakty przekazania urzędnikom administracji obwodowej co najmniej 4 milionów hrywien łapówki. Obecnie dochodzenie w tej sprawie nadal trwa.

Корупція на харківських фортифікаціях - підозрювані взяті під варту - 24  Канал


„Klondike” w Charkowie: były wiceburmistrz Rudenko i firmy-pośrednicy za 545 milionów
 

W Charkowie wybuchł głośny skandal wokół byłego zastępcy mera Andrija Rudenki. Dziennikarze jednego z projektów antykorupcyjnych ujawnili schemat, według którego firmy powiązane z tym urzędnikiem otrzymywały kontrakty na budowę fortyfikacji o wartości setek milionów hrywien. Według ustaleń śledztwa zorganizowana grupa wykorzystywała firmy-słupy oraz jednoosobowe działalności gospodarcze, które kupowały materiały po cenach zawyżonych o ponad 30% w stosunku do cen rynkowych.

Chociaż obecnie podejrzanym zarzuca się sprzeniewierzenie 5,5 miliona hrywien, dziennikarze twierdzą, że w rzeczywistości może chodzić o znacznie większe kwoty. Sam departament gospodarki komunalnej Charkowskiej OWA zawarł z kontrolowaną przez Rudenka spółką „Tech Inkom” umowy o wartości ponad 550 milionów hrywien. Sam Rudenko, który został zatrzymany, a później zwolniony na wolność, próbował się tłumaczyć, że jedynie „stwarzał warunki do budowy”, a nie zajmował się bezpośrednio realizacją prac.

Warto dodać, że podobne historie w obwodzie charkowskim niestety nie należą do rzadkości.

Ексчиновник Харкова Андрій Руденко: розкрадання бюджету ціною життя війська


rosyjski ślad: firma obywatelki federacji rosyjskiej i byłej żony funkcjonariusza FSB
 

Prawdopodobnie jednym z najbardziej cynicznych przypadków jest sprawa firm „PWK Arsenal” oraz „Charkowskie Konstrukcje Żelbetowe”, które w latach 2023–2024 otrzymały kontrakty na budowę fortyfikacji o wartości ponad 300 milionów hrywien od tych samych jednostek wojskowych. Śledztwo wykazało, że firmy te prowadzą do rodziny Julii Nejman — obywatelki federacji rosyjskiej, której najbliższe otoczenie jest ściśle powiązane z rosją.

Według ustaleń śledczych przedsiębiorstwa zawyżały ceny konstrukcji o astronomiczne 50–100%, a ponad 40% środków z całkowitego finansowania zostało wypłaconych w gotówce. Same firmy nie posiadają ani zaplecza produkcyjnego, ani sprzętu, a pracuje w nich zaledwie kilka osób, co jest klasyczną oznaką fikcyjnych firm-pośredników.

Najbardziej oburzające w tej sytuacji jest to, że, według dziennikarzy, mąż Nejman ma powiązania z osobami wywodzącymi się z FSB, a ich wspólny syn jest obywatelem rosji i jest powiązany z rosyjskimi strukturami offshore.

Корупція на фортифікаціях: Полтавська ОВА ініціює додаткові перевірки |  Цензор.НЕТ


Zaporoskie „zęby smoka”: zawyżanie cen o 6,4 miliona
 

W ubiegłym roku dziennikarze śledczy oraz organy ścigania ujawnili schemat przywłaszczenia środków podczas budowy fortyfikacji w obwodzie zaporoskim. Urzędnicy Melitopolskiej Rejonowej Administracji Państwowej działając w zmowie z prywatnymi firmami (m.in. „Melsiti” oraz „AKVI-BUD”) zawyżali ceny materiałów i sprzętu. Wysokość strat na ten moment szacowana jest na ponad 6,4 miliona hrywien.

Co ciekawe, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Iwan Fedorow przyznawał, że na rynku materiałów budowlanych panował duży popyt i zamieszanie, jednak podkreślał, że wszystkie prace były wykonywane pod kontrolą służb, a ceny tzw. „zębów smoka” (betonowych piramid przeciwpancernych) rzekomo należały do najniższych w kraju. Mimo to organy ścigania kontynuują śledztwo dotyczące zawyżonych cen oraz rozdzielania kontraktów między powiązane ze sobą firmy.

На Сумщині виявили занедбані оборонні загородження:


Korupcja w obronie to grabież
 

Nie należy zapominać, że każdy z tych skandali to nie tylko liczby strat w postępowaniach karnych. Za zawyżonymi kosztorysami, fikcyjnymi firmami i łapówkami dla urzędników stoją niedokończone schrony, brak „zębów smoka” oraz ziemne nasypy zamiast betonowych umocnień, które nie wytrzymują ostrzału przeciwnika. Historia z Dniepropietrowską OWA jest szczególnie wymowna: tam nawet nie zdążono ukraść wszystkich pieniędzy — po prostu je „zaoszczędzono”, pozostawiając armię samą z wadliwym betonem i źle zorganizowaną logistyką.

W warunkach pełnoskalowej wojny kradzież pieniędzy przeznaczonych na obronę kraju jest niczym innym jak grabieżą. To przestępstwo nie przeciwko abstrakcyjnemu budżetowi, którego nikt nie zauważy, lecz bezpośrednio przeciwko każdemu żołnierzowi, który z powodu braku solidnych umocnień znajduje się pod ostrzałem wroga, zostaje ranny lub ginie. Choć organy ścigania wszczynają sprawy, a sądy zajmują majątek podejrzanych, społeczeństwo nie oczekuje jedynie głośnych oświadczeń, po których sprawa z czasem zostaje wyciszona. Oczekuje nieuchronności kary dla wszystkich zamieszanych — od drobnych wykonawców po wysokich urzędników, którzy chronią takie schematy.

„Ryba zawsze psuje się od głowy” — to proste, lecz wciąż bardzo prawdziwe ludowe powiedzenie. Brak strategicznego planu obrony, ciągłe rotacje kierownictwa zamiast realnych śledztw i kar dla winnych oraz stawianie papierowych raportów ponad jakość pracy — wszystko to tworzy warunki, w których marnotrawienie środków publicznych prowadzi później do utraty terytoriów, a co jeszcze gorsze, do utraty ludzkiego życia.

Czytaj także:
Nieprzenikniona sprawozdawczość: jak Obwodowa Administracja Państwowa w Dniepropetrowsku zaoszczędziła na obronie regionu i do czego to doprowadziło

Gdzie i jak budowane są linie obronne w Ukrainie i czy fortyfikacje będą w stanie powstrzymać wroga w przypadku ofensywy na dużą skalę

Czytaj nas na Telegram i Sends