W obwodzie leningradzkim odnotowano atak dronów na strefę przemysłową w pobliżu zakładu produkującego materiały wybuchowe. Według informacji przekazanych przez lokalne władze w wyniku ataku rannych zostało dwie osoby, a siły obrony powietrznej rzekomo zestrzeliły siedem dronów.
Takie dane podają rosyjskie media.
Doniesiono, że dron zaatakował strefę przemysłową w miejscowości im. Morozowa, gdzie znajduje się strategiczna fabryka produkująca materiały wybuchowe. Informację tę potwierdził już gubernator obwodu leningradzkiego Aleksander Drozdzenko na swoim kanale Telegram.
Urzędnik poinformował, że siły obrony powietrznej RF rzekomo zestrzeliły siedem dronów. Odłamki spadły w rejonie Wsiewolożskim i tam odnotowano zniszczenia.
W strefie przemysłowej miejscowości im. Morozowa uszkodzeniu uległ dach jednego z budynków. Władze oficjalnie zapewniają, że obiekt nie był eksploatowany.
Nie obyło się jednak bez ofiar. Dwie osoby odniosły obrażenia i zostały natychmiast przewiezione do najbliższego szpitala.
Co dokładnie mogły zaatakować drony
Celem ataku mógł być ważny zakład wojskowy, informuje agencja ASTRA. W miejscowości im. Morozowa znajduje się FGUP „Zakład im. Morozowa”. Jest to duże przedsiębiorstwo kompleksu obronno-przemysłowego RF.
Zakład specjalizuje się w produkcji materiałów wybuchowych. To właśnie tutaj wytwarza się komponenty do amunicji rosyjskiej armii.
Przypomnijmy, że Rosja
zaatakowała dronami infrastrukturę energetyczną, pozbawiając prądu siedem regionów.
W nocy z 1 na 2 kwietnia w rosyjskim mieście Ufa wybuchł ogromny pożar na rafinerii ropy naftowej po ataku dronów.
Z analizy zdjęć i filmów lokalnych mieszkańców wynika, że uderzeniu uległa fabryka „Baszneft-Novoyl”, która wchodzi w skład struktury „Rosniefti”. Zakład specjalizuje się w produkcji benzyny wysokooktanowej, smarów silnikowych i przemysłowych, paliwa lotniczego i rakietowego, oleju napędowego, asfaltu i innych produktów naftowych.