Drony zamiast sportu: jak w rosji militaryzuje się dzieci
rosja otwarcie integruje wojskowe szkolenie dzieci z systemem „wychowania fizycznego”. Sterowanie bezzałogowcami planuje się włączyć do obowiązkowych norm państwowego programu GTO. W ten sposób granica między sportem, edukacją a przygotowaniem do wojny faktycznie zanika. Informuje o tym Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy.
Rosyjskie władze nie ukrywają już kursu na militaryzację dzieci i młodzieży. Według danych wywiadowczych w federacji rosyjskiej trwają przygotowania do włączenia nauki obsługi dronów do norm ogólnorosyjskiego kompleksu GTO — programu, który formalnie przedstawiany jest jako system powszechnego wychowania fizycznego.
Równolegle federalni urzędnicy ogłosili utworzenie nowego systemu wskaźników „wzmacniania zdrowia i rozwoju fizycznego dzieci”. Jednocześnie w tej koncepcji osobno podkreśla się przygotowanie do służby wojskowej. W praktyce oznacza to, że rozwój fizyczny dzieci w rosji będzie oceniany przez pryzmat ich przyszłej przydatności do armii.
Osobnym kierunkiem jest wzmocnienie państwowej kontroli nad wojskowo-sportowym szkoleniem nieletnich. Rosyjscy urzędnicy zapowiedzieli zamiar zrównania takich zajęć z działalnością edukacyjną. Oznacza to pełną legalizację wojskowo zorientowanych praktyk wobec dzieci, z udziałem szkół, trenerów i instytucji państwowych. Wywiad podkreśla, że decyzje te są elementem szerszej strategii militaryzacji rosyjskiego społeczeństwa. Pod przykrywką „troski o zdrowie” państwo systematycznie kształtuje u dzieci umiejętności bezpośrednio związane z prowadzeniem działań bojowych, w tym obsługę dronów, które stały się kluczowym elementem współczesnej wojny.
Na poziomie regionalnym proces ten coraz częściej przybiera formy demonstracyjne, a nawet absurdalne. Militaryzacja obejmuje także wydarzenia świąteczne, w tym noworoczne. Dzieci są wożone na sprzęcie bojowym, pozwala im się strzelać z broni palnej, a „Dziadkowie Mrozy” przyjeżdżają na czołgach i transporterach opancerzonych.
W ten sposób symbole wojny są celowo wbudowywane w przestrzeń dziecięcą, stopniowo normalizując armię, przemoc i służbę wojskową jako naturalną część życia już od najmłodszych lat. Wywiad podkreśla, że taka polityka ma długofalowe konsekwencje i jest ukierunkowana na ukształtowanie pokolenia gotowego do permanentnej wojny.
Czytaj nas na Telegram i Sends