Okupantów pędzą na pozycje pod groźbą rozstrzelania
Rosyjskich żołnierzy na froncie zmusza się do wychodzenia na pozycje bojowe nawet wtedy, gdy wprost mówią o śmiertelnym zagrożeniu. Za odmowę lub próbę przełożenia wyjścia dowódcy grożą fizyczną rozprawą. Odpowiednie przechwycenie rozmowy opublikował Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.
Nagranie pokazuje, jak rosyjscy dowódcy zmuszają podwładnych do udania się na pozycje bojowe nocą, mimo wysokiego ryzyka śmierci, nie pozostawiając im żadnego wyboru.
W rozmowie jeden z rosyjskich żołnierzy próbuje uzgodnić przesunięcie wyjścia na pozycję do rana. Wprost mówi o niebezpieczeństwie nocnego przemieszczania się i przyznaje, że już cudem dotarł żywy do schronienia.
„Czy mogę, proszę, pójść o szóstej rano, nie chcę ryzykować o takiej porze, ja z tego piwnicznego schronu ledwo-ledwo doszedłem” — mówi żołnierz.
W odpowiedzi zamiast wyjaśnień lub troski o podwładnego słyszy agresję i bezpośrednie groźby. Przełożony gwałtownie przechodzi na krzyk i wulgarne słownictwo, dając do zrozumienia, że wszelkie wątpliwości lub sprzeciw zostaną brutalnie ukarane.
„Jeszcze jedno ***** słowo powiesz, to ja ci ***** wszystko potem rozwalę, sam po ciebie przyjdę… Biegiem, powiedziałem” — odpowiada dowódca.
W GUR podkreślają, że takie rozmowy nie są odosobnionym przypadkiem, lecz elementem systemu, w którym rosyjscy żołnierze są faktycznie wykorzystywani jako materiał jednorazowy. Zmusza się ich do wykonywania rozkazów niezależnie od sytuacji, pory dnia czy oczywistego zagrożenia dla życia. Każda próba uniknięcia niebezpiecznego zadania traktowana jest jako nieposłuszeństwo i karana groźbami lub przemocą fizyczną.
Ukraiński wywiad wielokrotnie informował, że w jednostkach armii federacji rosyjskiej powszechne są metody zastraszania, presja ze strony dowódców oraz kary za odmowę udziału w ataku. Szczególnie często takie przypadki odnotowywane są podczas nocnych szturmów, kiedy straty osobowe znacząco rosną.
W GUR zaznaczają, że każdy rosyjski żołnierz, który nie chce stać się „mięsem armatnim”, ma szansę ocalić życie. W tym celu można skorzystać z ukraińskiego projektu „Chcę żyć”, kontaktując się za pośrednictwem specjalnego bota na Telegramie. Okupantom wyjaśnia się tam, jak bezpiecznie poddać się do niewoli i uniknąć śmierci.
Czytaj nas na Telegram i Sends