Zdjęcie: po ataku na turecki statek Ankara zwróciła się do Rosji i Ukrainy
Turcja wezwała Rosję i Ukrainę do podjęcia działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi cywilnej na Morzu Czarnym po ataku drona na statek w pobliżu rosyjskiego portu Noworosyjsk 3 sierpnia.
Według informacji tureckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w wyniku tego incydentu uszkodzeniu uległ statek pływający pod turecką banderą, a trzech członków załogi odniosło poważne obrażenia. Ankara oświadczyła, że jest „poważnie zaniepokojona atakami na statki cywilne na Morzu Czarnym” i nadal monitoruje sytuację swoich obywateli.
Jak informuje Generalna Dyrekcja Spraw Morskich Turcji, na pokładzie statku znajdowało się 22 członków załogi, w tym 13 obywateli Turcji. Wszyscy marynarze zostali ewakuowani, a trzech z nich, według wstępnych danych, odniosło ciężkie obrażenia.
Wstępna ocena wykazała, że uszkodzenia objęły część mieszkalną statku oraz jego dziób. Na pokładzie wybuchł również pożar.

Władze tureckie nie podały, kto konkretnie jest odpowiedzialny za atak. Ministerstwo Spraw Zagranicznych kraju podkreśliło, że uważnie śledzi sytuację i wezwało strony do zapewnienia bezpieczeństwa transportu morskiego.
Informują o tym agencje Reuters i Hurriyet Daily News.
Przypomnijmy, że w podmoskiewiu doszło do katastrofy ekologicznej po rozległym pożarze magazynów. Do rzeki Gnylusza przedostały się niebezpieczne substancje, w wyniku czego lokalni mieszkańcy zgłaszają ostry zapach w wodzie oraz masową śmierć ryb.
Rosyjski atak zniszczył magazyn producenta lodów „Lasunka”.
Czytaj nas na Telegram i Sends