rosja straciła więcej żołnierzy, niż zdołała zrekrutować
W styczniu 2026 roku rosja straciła więcej żołnierzy, niż była w stanie zmobilizować lub zwerbować na kontrakt. W ciągu miesiąca do armii federacji rosyjskiej trafiło około 22 tysięcy nowych rekrutów, natomiast straty przekroczyły 30 tysięcy. Jak poinformował dowódca Sił Bezzałogowych Systemów Zbrojnych Ukrainy Robert Browdi, był to już drugi taki przypadek od początku pełnoskalowej wojny. Informacje te pochodzą z oświadczenia dowódcy Sił Bezzałogowych Systemów SZU Roberta „Madjara” Browdiego.
W styczniu 2026 roku rosyjska armia stanęła w obliczu poważnego problemu — straty poniesione na froncie przewyższyły liczbę nowych żołnierzy wcielonych do wojska. Oznacza to, że całkowita liczebność sił okupacyjnych faktycznie się zmniejszyła. Według Browdiego, w styczniu do rosyjskiej armii dołączyło około 22 000 nowych rekrutów — osób zmobilizowanych lub zatrudnionych na podstawie kontraktu.
Jednocześnie straty armii rosyjskiej w tym samym okresie wyniosły 30 618 żołnierzy. Różnica między liczbą nowych wojskowych a stratami była więc ujemna i wyniosła minus 8 618 osób. Innymi słowy, rosja straciła znacznie więcej żołnierzy, niż była w stanie pozyskać. „Bilans okupantów jest ujemny” — podkreślił Robert Browdi.
Jest to już drugi przypadek od początku pełnoskalowej inwazji, gdy straty rosyjskiej armii przewyższyły jej uzupełnienia. Taka sytuacja wywiera poważną presję na rosyjski system wojskowy, który zmuszony jest nieustannie poszukiwać nowych ludzi na front.
Kluczowa rola ukraińskich dronów
Według „Madjara” ogromną rolę w eliminowaniu rosyjskich żołnierzy odgrywają bezzałogowce. Poinformował on, że mniej więcej co trzeci rosyjski wojskowy zlikwidowany w styczniu został zniszczony przez pododdziały Sił Bezzałogowych Systemów. Oznacza to, że drony stały się jednym z kluczowych narzędzi współczesnej wojny i w istotny sposób wpływają na sytuację na froncie. Bezzałogowce umożliwiają wykrywanie przeciwnika, atakowanie jego pozycji, niszczenie sprzętu i logistyki bez bezpośredniego kontaktu żołnierzy.
Duże straty sprzętu i uzbrojenia
Oprócz strat osobowych rosyjska armia poniosła również znaczne straty w sprzęcie wojskowym i uzbrojeniu. Według danych Sił Bezzałogowych Systemów w styczniu zniszczono lub uszkodzono:
- 1012 punktów startowych rosyjskich operatorów dronów
- 1404 jednostki sprzętu używanego przez te pododdziały
- 2128 dronów rozpoznawczych i uderzeniowych
- 478 systemów artyleryjskich
- 80 czołgów
- 88 bojowych wozów opancerzonych
- 44 systemy obrony przeciwlotniczej i wyrzutnie rakietowe
- 27 stacji radiolokacyjnych
- 1705 jednostek sprzętu logistycznego
Sprzęt logistyczny obejmuje m.in. ciężarówki, cysterny paliwowe, transport do przewozu amunicji i zaopatrzenia. Ich zniszczenie znacząco utrudnia zaopatrywanie wojsk na pierwszej linii frontu. W praktyce oznacza to, że rosyjska armia traci nie tylko ludzi, ale również zdolność do efektywnego prowadzenia działań wojennych z powodu niszczenia zaplecza technicznego.
Dlaczego straty były mniejsze niż w grudniu
Robert Browdi zaznaczył jednocześnie, że w grudniu 2025 roku straty rosyjskich wojsk spowodowane działaniami pododdziałów bezzałogowych były jeszcze większe. Wówczas same Siły Bezzałogowych Systemów zlikwidowały 12 037 rosyjskich żołnierzy — było to o około 22% więcej niż w styczniu. Spadek strat w styczniu wynikał głównie z warunków pogodowych oraz mniejszej aktywności rosyjskich szturmów. Zimą trudne warunki atmosferyczne ograniczają użycie zarówno dronów, jak i wojsk lądowych. Słaba widoczność, śnieg, mróz i silny wiatr utrudniają prowadzenie działań ofensywnych. Ponadto rosyjska armia mogła czasowo zmniejszyć liczbę ataków w celu przegrupowania sił lub zgromadzenia rezerw.
Co oznacza ujemny bilans dla armii rosyjskiej
Sytuacja, w której straty przewyższają uzupełnienia, jest poważnym sygnałem ostrzegawczym dla każdej armii. Oznacza to stopniowe wyczerpywanie się sił. Nawet jeśli rosja kontynuuje mobilizację i rekrutację, może to nie wystarczyć do zrekompensowania strat. Z czasem może to doprowadzić do obniżenia zdolności bojowej jednostek.
Mniejsza liczba żołnierzy oznacza ograniczone możliwości ofensywne oraz większe trudności w utrzymaniu zajmowanych pozycji. Dodatkowo nowi rekruci często mają znacznie mniejsze doświadczenie niż żołnierze, których zastępują, co również wpływa na skuteczność armii.
Drony zmieniają przebieg wojny
Oświadczenie dowódcy Sił Bezzałogowych Systemów pokazuje także, jak istotną rolę w wojnie odgrywają nowoczesne technologie. Drony pozwalają niszczyć przeciwnika z dużej odległości i przy minimalnym ryzyku dla własnych żołnierzy. Są wykorzystywane do rozpoznania, korygowania ognia artyleryjskiego oraz do bezpośrednich uderzeń. Ukraina intensywnie rozwija ten kierunek, co przynosi wymierne efekty na polu walki. Właśnie użycie dronów stało się jednym z czynników, które pozwoliły znacząco zwiększyć straty rosyjskiej armii.
Wojna na wyniszczenie trwa
Ujemny bilans stanu osobowego pokazuje, że wojna coraz bardziej przybiera charakter wojny na wyniszczenie. Obie strony ponoszą straty, jednak dla rosji sytuacja w styczniu okazała się szczególnie trudna.
Jeśli taka tendencja się utrzyma, może to wpłynąć na zdolność rosyjskiej armii do prowadzenia dużych operacji ofensywnych. Jednocześnie rosja nadal prowadzi mobilizację i rekrutację, próbując kompensować straty i utrzymać liczebność swoich wojsk.
Czytaj nas na Telegram i Sends