$ 44.81 € 51.2 zł 11.83
+19° Kijów +17° Warszawa +27° Waszyngton

W „Achmacie” Czeczenów jest wielokrotnie mniej

UA.NEWS 14 lipca 2026 23:42
W „Achmacie” Czeczenów jest wielokrotnie mniej

Oddział „Achmat”, który przez długi czas nazywano głównie czeczeńskim, istotnie zmienił swój skład. Według danych śledztwa dziennikarskiego „Nowej Gaziety Europa”, obecnie na jednego Czeczeniaka przypada tam około sześciu przybyszów z innych regionów Rosji.

Dziennikarze ustalili również, że z powodu dużych strat i braku ochotników władze Czeczeni były zmuszone do uproszczenia warunków naboru, zwiększenia wypłat, a nawet ograniczenia pomocy socjalnej, aby przyciągnąć nowych kontraktowych.

Oddział specjalny „Achmat”, który Ramzan Kadyrow przez lata przedstawiał jako elitarną czeczeńską jednostkę, dziś w większości składa się już nie z Czeczenów. Do takich wniosków doszli dziennikarze „Nowej Gaziety Europa”, którzy rozmawiali z byłymi wojskowymi tej formacji oraz przeanalizowali dokumenty. Według danych śledztwa, o ile na początku pełnoskalowej wojny większość ochotników stanowili etniczni Czeczeni, o tyle już po kilku miesiącach sytuacja zmieniła się diametralnie. I tak, od 12 marca do 25 kwietnia 2022 roku czeczeńskie władze wysłały na front 928 ochotników. Z tej liczby 908 było etnicznymi Czeczenami.

Jednak już podczas kolejnej fali naboru, od 1 kwietnia do 4 maja 2022 roku, do wojska pozyskano 1496 ochotników. Przy czym Czeczenami było zaledwie 388 osób, a pozostałe 1108 — to przybysze z innych regionów Rosji, głównie etniczni Rosjanie. W rezultacie, według szacunków dziennikarzy, dziś na jednego Czeczeniaka w „Achmacie” przypada około sześciu żołnierzy innych narodowości.

image


Śledztwo wykazało również, że wojskowi tej jednostki podpisują kontrakt nie z Rosgwardią czy Rosyjskim Uniwersytetem Sił Specjalnych, jak często twierdzi rosyjska propaganda, lecz bezpośrednio z Ministerstwem Obrony FR za pośrednictwem jednostki wojskowej nr 16554. Mowa o 71. Gwardyjskim Pułku Strzelców Zmotoryzowanych, który stacjonuje w stanicy Kalinowskaja w rejonie naurskim w Czeczenii. Oprócz ochotników, do „Achmatu” aktywnie przenoszono funkcjonariuszy Rosgwardii, policji i innych struktur siłowych. Z tego powodu w samej Czeczenii zaczął być odczuwalny deficyt kadrowy.

Aby zrekompensować brak ludzi, lokalne władze uciekły się do dodatkowych środków. Według informacji dziennikarzy, część najuboższych mieszkańców pozbawiano nawet świadczeń socjalnych, co faktycznie zmuszało ich do podpisania kontraktu z „Achmatem” lub innymi strukturami siłowymi. Na początku pełnoskalowej wojny wymogi wobec kandydatów zostały również znacząco złagodzone. Władze niemal nie zwracały uwagi na stan zdrowia, wiek czy przeszłość kryminalną chętnych. Za podpisanie kontraktu oferowano jednorazową wypłatę w wysokości 300 tysięcy rubli, a także zapewniano minimalne wyposażenie na koszt fundacji Ramzana Kadyrowa.

image


Z czasem jednak sytuacja uległa pogorszeniu. Jeden z byłych żołnierzy opowiedział dziennikarzom, że zaopatrzenie pozostawiało wiele do życzenia. „Hełmów i kamizelek kuloodpornych nam nie wydawano. Apteczki były najprostsze, a wyposażenie — tanie i niskiej jakości” — cytuje wydawnictwo swojego rozmówcę. Na tym tle liczba chętnych do wstępowania do jednostki zaczęła gwałtownie spadać. O ile w ciągu dziewięciu miesięcy 2022 roku za pośrednictwem Czeczenii podpisano ponad 9 tysięcy kontraktów ochotniczych, o tyle w 2025 roku takich kontraktów było już zaledwie 3374.

image


W lutym 2026 roku czeczeńskie władze wydzieliły ponad 1,2 miliarda rubli z budżetu republiki, aby ponownie podnieść wypłaty dla ochotników. Jednorazowe wynagrodzenie zwiększono do 400 tysięcy rubli. Jednak nawet to nie pomogło znacząco zmienić sytuacji. W ciągu pierwszych czterech miesięcy 2026 roku w Czeczenii podpisano zaledwie 1016 nowych kontraktów.

Dziennikarze zauważają, że z powodu dużych strat już w 2023 roku większość etnicznych oddziałów ochotniczych w rosyjskiej armii faktycznie przestała istnieć jako odrębne formacje. Jednym z najbardziej znanych przykładów stał się tatarski batalion „Alga”. Jednocześnie to właśnie w Czeczenii władze nadal tworzyły nowe bataliony i pułki pod marką „Achmat”, lecz kompletowały je głównie już nie Czeczenami, a wojskowymi z innych regionów Rosji.

Mimo to oddziały „Achmatu” nadal ponoszą straty. W szczególności pod koniec maja stało się głośno o tym, że Siły Obronne Ukrainy przeprowadziły atak rakietowy przy użyciu systemów HIMARS na poligon batalionu specjalnego Rosgwardii „Achmat” w obwodzie kurskim, gdzie przebywali żołnierze tej formacji.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację