Podczas ataku na Ukrainę nad Mołdawią ponownie pojawiły się rosyjskie drony
Rano 19 września w rejonie Stefan-Voda w Mołdawii odnotowano obecność kilku nieznanych dronów, które wkroczyły do przestrzeni powietrznej tego kraju. Prawdopodobnie chodzi o rosyjskie drony, za pomocą których terroryści atakowali miasta na Ukrainie.
Patrolowie straży granicznej Mołdawii przeprowadzają w tym rejonie dokładne kontrole w celu ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia, które miało miejsce w nocy, a także poszukiwania ewentualnych szczątków lub fragmentów dronów, które spadły.
Według informacji podanych przez mołdawskich strażników granicznych, około północy w rejonie miejscowości Kaplany Stefan-Voda zauważono grupę nieznanych dronów.
Dwa statki powietrzne przekroczyły przestrzeń powietrzną Mołdawii, kierując się w stronę wsi Oleneszt – Cystowodne. W tym samym czasie kolejny dron został zauważony bezpośrednio nad wsią Kapłany – leciał on z kierunku Krokmaz, a następnie opuścił terytorium kraju.
Ponadto o godz. 5:19 rano strona ukraińska poinformowała mołdawskich strażników granicznych, że w odległości około 1,5–2 km od granicy państwowej (w rejonie ukraińskiej wsi Troitske) odnotowano upadek nieznanego obiektu, po czym doszło do jego zapalenia się.
Informację tę podała służba prasowa mołdawskiej policji granicznej.
Przypomnijmy, że 18 września w pobliżu stolicy Mołdawii, Kiszyniowa, funkcjonariusze organów ścigania znaleźli fragmenty prawdopodobnego drona. Poprzedniej nocy mieszkańcy przedmieść usłyszeli wybuch.
W nocy z 18 na 19 września w miejscowości Kolonitsa niedaleko Kiszyniowa rozległ się potężny wybuch. Służby porządkowe ustalają obecnie jego przyczynę.
Rano 17 września przestrzeń powietrzną Mołdawii ponownie naruszył dron. Według wstępnych danych był to jeden z dronów Rosji, wykorzystywanych podczas ataku na obwód odeskowy na Ukrainie.
Czytaj nas na Telegram i Sends