Wildberries oskarżono o kradzieże z magazynów pod przykrywką ataku dronów
W rosyjskich mediach społecznościowych krąży teoria spiskowa, że kierownictwo marketplace'u Wildberries zorganizowało na dużą skalę tajny proceder kradzieży mienia powierzonego przez sprzedawców do realizacji.
Według tej wersji kosztowne towary, w tym cenną elektronikę oraz wyroby jubilerskie, wywożono do osobnych, podkontrolowanych obiektów pod pozorem ewakuacji, pozostawiając w elektronicznym systemie ewidencji wpisy o ich obecności w starych magazynach. Po kolejnych pożarach i uderzeniach bezzałogowców wywiezioną produkcję masowo spisywano na straty jako zniszczoną w wyniku ostrzałów.
Pozwalało to na ukrywanie rzeczywistych rozmiarów kradzieży wewnętrznych oraz przerzucanie strat na sprzedawców. W publikacjach zaznacza się, że z powodu utraty mienia oraz narastających długów ucierpiały tysiące sprzedawców, wśród których odnotowano przypadki samobójstw, choć oficjalne organy ścigania FR na razie powstrzymują się od komentarzy.
Źródło: Media rosyjskie.
Po serii uderzeń na centra logistyczne Wildberries właściciele punktów odbioru zamówień zaczęli tracić klientów i pieniądze. W niektórych regionach ich dochody w lipcu spadły o 15–20% rok do roku, a w szczytowych dniach spadek sięgał 30–40%. Przedstawiciele rynku ostrzegają, że część punktów może stać się deficytowa, a do końca roku około 15% z nich może zostać zamkniętych.
W nocy na 5 sierpnia drony zaatakowały kompleks logistyczny Wildberries w Aleksinie w obwodzie tulskim w FR. Pod uderzenie trafił największy magazyn firmy w Centralnym Okręgu Federalnym Rosji o powierzchni około 300 tys. mkw.
Czytaj nas na Telegram i Sends