Aktywista AfD w Niemczech opowiedział o odejściu od Zielonych — YLE News
W niemieckim Stralsundzie 32-letni aktywista AfD Danny Keil, który wcześniej głosował na Zielonych, opowiedział o zmianie swoich poglądów politycznych. Jest członkiem AfD, radnym miejskim i aktywistą młodzieżowego skrzydła partii Generation Deutschland, informuje YLE News.
Keil pracuje jako monter rurociągów i kanalizacji, uprawia sporty walki oraz piłkę ręczną. Jak twierdzi, w ciągu pięciu tygodni uczestniczył w 30 wydarzeniach AfD, gdzie głównie rozdawał młodym ludziom naklejki i ustawiał stoiska informacyjne w różnych miejscach Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
Bezpieczeństwo i migracja
Według Keila jego poglądy polityczne zmieniały się stopniowo. Łączy on opowieści kobiet i dziewcząt o poczuciu zagrożenia z migracją i uważa, że imigranci oraz osoby ubiegające się o azyl stwarzają zagrożenie w Niemczech.
Keil wspomina również wydarzenia nocy sylwestrowej 2015 roku w Kolonii. Wówczas na dworcu kolejowym mężczyźni pochodzenia migracyjnego, głównie północnoafrykańskiego, molestowali seksualnie kobiety i je okradali. Według źródła policja otrzymała ponad tysiąc zgłoszeń o przestępstwach, a sprawa stała się symbolicznym punktem zwrotnym w niemieckiej dyskusji o migracji i bezpieczeństwie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Aktywista mówi także o cenach paliwa, problemach z opieką nad osobami starszymi oraz trudnościach finansowych emerytów i rodzin. Jednocześnie podkreśla, że ma przyjaciół wśród Syryjczyków, Polaków i Ukraińców.
AfD jako wspólnota
Według Keila AfD przyciąga młodych ludzi nie tylko hasłami politycznymi, lecz także poczuciem wspólnoty. Skrzydło młodzieżowe organizuje wydarzenia i publikuje na Instagramie oraz TikToku materiały o działalności swoich członków.
Keil mówi, że w jego rodzinnym mieście zachowują się spokój i zwykły sposób życia. Jednocześnie negatywnie ocenia sytuację w Schwerinie, Rostocku, a szczególnie w Berlinie. Wcześniej ważna była dla niego ochrona przyrody i środowiska, dlatego głosował na Zielonych. Teraz popiera AfD, ponieważ chce chronić bezpieczeństwo, lokalną społeczność i znane mu otoczenie.
YLE News zauważa, że niemieckie organy bezpieczeństwa uznają części AfD za prawicowo-ekstremistyczne. Sam Keil oświadczył, że przyzwyczaił się do tego, że nazywa się go nazistą, faszystą lub skrajnie prawicowym.
Czytaj nas na Telegram i Sends