Sąd apelacyjny w Seulu uniewinnił aktywistę w sprawie oporu wobec policji
Wydział apelacyjny Centralnego Sądu Rejonowego w Seulu uniewinnił aktywistę ruchu na rzecz praw osób z niepełnosprawnościami, oskarżonego o zranienie policjanta podczas protestu w listopadzie 2023 roku. Sąd uznał, że działał on w granicach obrony koniecznej, ponieważ policyjny nakaz rozejścia się wydano z naruszeniem procedury, informuje Korea Herald.
Okoliczności sprawy
Sąd pierwszej instancji wcześniej uznał pracownika socjalnego za winnego i wymierzył mu grzywnę w wysokości 4 milionów wonów, czyli około 2,9 tysiąca dolarów. Oskarżony pomagał innemu aktywiście z ciężką niepełnosprawnością podczas corocznej demonstracji zorganizowanej przez Koreańską Konfederację Związków Zawodowych, domagającą się poprawy praw pracowników.
Podczas akcji aktywista na wózku inwalidzkim poruszał się ulicą Taepyeong-ro w dzielnicy Jung-gu w centrum Seulu, gdy policja nakazała demonstrantom się rozejść. Następnie opuścił wózek i położył się na jezdni na znak protestu. Gdy funkcjonariusze próbowali podnieść go z jezdni, oskarżony pomógł mu stawiać opór, wchodząc w fizyczny kontakt z policjantami, którzy odnieśli obrażenia.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ustalenia sądu apelacyjnego
Sąd pierwszej instancji uznał działania policji za zgodne z prawem, ponieważ uczestnicy ruchu „Solidarność Przeciwko Dyskryminacji Osób z Niepełnosprawnościami” zajęli część drogi poza obszarem wskazanym we wcześniejszym zgłoszeniu akcji. Sąd apelacyjny doszedł jednak do wniosku, że legalność nakazu rozpędzenia zgromadzenia nie została należycie potwierdzona.
Sąd zwrócił uwagę, że w dokumentach policyjnych jako podstawę rozpędzenia wskazano „niezgłoszoną demonstrację”, choć zgłoszenie akcji zostało złożone wcześniej. Ponadto policja bez wystarczającego rozróżnienia potraktowała aktywistów ruchu i uczestników innych grup w ramach szerszej akcji jako jedną grupę.
Prokuratorzy twierdzili, że odrębne demonstracje faktycznie się połączyły. Jednak wydział apelacyjny zaznaczył, że nawet w takim przypadku policja wydała tylko dwa nakazy rozejścia się przed próbą przymusowego usunięcia protestujących. Ustawa o zgromadzeniach i demonstracjach pozwala na przymusowe rozpędzenie dopiero po co najmniej trzech takich wezwaniach, jeśli uczestnicy się do nich nie zastosują. Sąd nie ustalił również, aby uczestnicy akcji stwarzali bezpośrednie zagrożenie dla porządku publicznego lub zgodnych z prawem praw innych osób.
Czytaj nas na Telegram i Sends