Czarnik oskarżył rząd Polski o bierność po ataku we Wrocławiu
Wiceprzewodniczący polskiej partii opozycyjnej „Prawo i Sprawiedliwość” Przemysław Czarnek skrytykował rząd po napadzie na 30-letnią Polkę we Wrocławiu. W tej sprawie zatrzymano 18-letniego obywatela Ukrainy, którego podejrzewa się o usiłowanie zabójstwa, informuje „Europejska Prawda” z powołaniem się na serwis Onet.
Napad z użyciem noża miał miejsce w sobotę. Poszkodowana przebywa w szpitalu w stanie zagrażającym życiu. Policja zatrzymała podejrzanego zaraz po zdarzeniu.
W niedzielę Czarniek oświadczył w serwisie społecznościowym X, że Polska musi dysponować skutecznymi narzędziami do ochrony obywateli. „W Polsce każdy gość musi przestrzegać naszych zasad i szanować nasze prawo. Kto je łamie i zagraża bezpieczeństwu Polaków, musi liczyć się z konsekwencjami” – napisał.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegramowym UA.News.
Polityk oskarżył również premiera Donalda Tusk oraz marszałka Sejmu Włodzimierza Czazastiego o bierność w sprawie projektu ustawy, który przedstawił w połowie kwietnia. Według Czarnka przyjęcie tego dokumentu umożliwiłoby skuteczniejsze deportowanie osób, które nie przestrzegają prawa.
Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Polski Karolina Halecka odpowiedziała, że obywatel Ukrainy został zatrzymany zaraz po ataku, a cudzoziemców naruszających prawo „natychmiast deportuje się”. Stwierdziła, że w 2025 roku z Polski deportowano ponad 10 tysięcy osób, podczas gdy za rządów „Prawa i Sprawiedliwości” co roku deportowano po dwa–trzy tysiące osób.
Konsulat Generalny Ukrainy we Wrocławiu potępił ten incydent, w wyniku którego obywatelka Polski odniosła poważne obrażenia ciała.
Czytaj nas na Telegram i Sends