Deszcze pomogły opanować rozległy pożar w Belgii
Strażacy w Belgii próbują otoczyć i opanować największy od stu lat pożar w kraju, który ogarnął rezerwat przyrody Wysokie Feny w pobliżu granicy z Niemcami. Według danych Deutsche Welle English do poniedziałku ogień rozprzestrzenił się na obszarze około 3 tysięcy hektarów.
We wtorek deszcze i niższe temperatury częściowo ułatwiły walkę z ogniem. Jednocześnie opady w połączeniu z wiatrem utrudniły wykorzystanie samolotów i helikopterów do zrzucania wody. Rezerwat składa się z torfowisk, lasów sosnowych i szlaków turystycznych, a do niektórych obszarów trudno jest dotrzeć ciężkim sprzętem.
Rzecznik władz regionalnych Nioolas Jerno powiedział agencji AFP, że strażacy dążą do ostatecznego otoczenia pożaru. Pracowali w nocy, aby połączyć wschodni i północny front pożaru. Według niego pozostało do pokonania jeden–dwa kilometry, a na obszarach dostępnych dla strażaków udało się już opanować ogień.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Najtrudniejszym odcinkiem pozostaje trudno dostępny obszar rozciągający się w kierunku granicy z Niemcami i miasta Monschau. Pożar znajduje się około 2,3 kilometra od granicy. Mieszkańcy Monschau zostali wcześniej poproszeni o opuszczenie domów z powodu zadymienia; w mieście dyżurują strażacy i cywilne służby ratownicze.
Rzecznik straży pożarnej w Monschau, Tobias Schnell, poinformował agencję dpa, że sytuacja jest obecnie pod kontrolą, jednak nasilenie wiatru może skierować płomienie w stronę miasta. Na potencjalnej drodze rozprzestrzeniania się ognia rozmieszczono już zbiorniki z wodą i inny sprzęt. Około 170 osób pracuje na zmiany przez całą dobę, a według szacunków lokalnych władz akcja potrwa co najmniej jeszcze kilka dni.
Dym rozprzestrzenił się na dziesiątki kilometrów na wschód. W Kolonii i Wuppertalu ostrzeżono mieszkańców o ryzyku pogorszenia się jakości powietrza z powodu zadymienia. Mieszkańcy wsi Surbrodt, ewakuowani w weekend, zaczęli wracać do domów w poniedziałek wieczorem. Jednocześnie w gminie Bütgenbach dwie wioski pozostają ewakuowane, a w gminie Wemes wezwano mieszkańców do ograniczenia przejazdów przez dotknięty katastrofą obszar. Część rezerwatu została zamknięta dla turystów.
Czytaj nas na Telegram i Sends