Była szefowa biura senator w Australii otrzymała wypłatę w wysokości 1,48 mln dolarów australijskich
Była szefowa biura australijskiej senator Lindy Reynolds, Fiona Brown, otrzymała od Wspólnoty Australijskiej odszkodowanie w wysokości 1,48 mln dolarów australijskich w ramach ugody. Twierdziła ona, że jej prawa pracownicze zostały naruszone po tym, jak Brittany Higgins publicznie oświadczyła, że została zgwałcona w budynku parlamentu – informuje ABC News Australia.
Brown była pierwszą osobą, której Higgins opowiedziała o swoim zgłoszeniu gwałtu. W tamtym czasie Brown kierowała biurem ówczesnej senator z Partii Liberalnej, Reynolds. W zeszłym roku zwróciła się do Fair Work, twierdząc, że rząd Scotta Morrisona faktycznie obarczył ją odpowiedzialnością za skutki skandalu.
Była urzędniczka państwowa twierdziła również, że odpowiedzi na skierowane do niej pytania mediów były udzielane bez jej kontroli, a nie dano jej możliwości obrony. Jak twierdziła, czuła się przestraszona i zastraszona po tym, jak Morrison – według niej – fałszywie oświadczył w parlamencie, że omawiał z nią sprawę Higginsa. Brown twierdziła również, że po ujawnieniu tej historii były premier odmawiał rozmowy z nią, z wyjątkiem sytuacji, w której stwierdził, że taka rozmowa między nimi miała miejsce.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Sprawę planowano rozpatrzyć w sądzie w marcu przyszłego roku, a wśród potencjalnych świadków wymieniano Morrisona oraz wysokich urzędników służby cywilnej. Jednak strony rozstrzygnęły spór w drodze mediacji na początku tego miesiąca. Porozumienie nie przewiduje przyznania się do odpowiedzialności ani przeprosin ze strony Wspólnoty Australijskiej, pozwala jednak Brownowi na upublicznienie kwoty odszkodowania.
Federalny Sąd Australii ustalił wcześniej, zgodnie z zasadą przeważającej prawdopodobieństwa, że Higgins została zgwałcona przez Bruce’a Lermanna w biurze senator Reynolds. Jednocześnie sędzia Michael Lee nie zgodził się z twierdzeniami, że rząd lub Brown ukrywali ten atak. Lermann nadal utrzymuje, że jest niewinny.
Czytaj nas na Telegram i Sends