Niemiecka sieć energetyczna może stać się słabością NATO — OilPrice
Niemiecka infrastruktura elektroenergetyczna i transportowa ma kluczowe znaczenie dla przerzutu sił NATO na wschodnią flankę, jednak rozproszona struktura sieci energetycznej może stwarzać ryzyko dla logistyki obronnej Sojuszu. Informuje o tym OilPrice. Według publikacji w razie ataku Federacji Rosyjskiej — państwa-agresora — na kraj NATO Niemcy musiałyby w ciągu sześciu miesięcy przemieścić przez swoje terytorium do 800 tys. żołnierzy sojuszniczych oraz 200 tys. jednostek sprzętu.
Zależność od cywilnej sieci energetycznej
Porty, lotniska, koleje i autostrady przewidziane w niemieckim planie rozmieszczenia sił NATO zależą od cywilnej sieci energetycznej. Jak wskazuje OilPrice, atak na infrastrukturę elektroenergetyczną w pobliżu jednego z węzłów transportowych mógłby przerwać kilka elementów rozmieszczenia bez bezpośredniego uderzenia w obiekt wojskowy.
Niemiecki system energetyczny składa się z czterech operatorów sieci wysokiego napięcia i 851 operatorów sieci dystrybucyjnych. Spośród nich 767 firm obsługuje mniej niż 100 tys. odbiorców, a 643 — mniej niż 30 tys. Za ochronę stacji elektroenergetycznych odpowiadają operatorzy, podczas gdy policja chroni przestrzeń publiczną wokół nich.
Ćwiczenia logistyczne
W lutym i marcu 2026 roku Niemcy sprawdzały swoją rolę logistyczną podczas ćwiczeń Bundeswehry Quadriga oraz ćwiczeń NATO Steadfast Dart. Kraj przyjął i przemieścił około 6 400 żołnierzy Sił Odpowiedzi NATO. Według OilPrice operacja obejmowała 75 lotów wojskowych, siedem statków towarowych i promów oraz niemal 100 kolumn samochodowych; zużyto na nią 300 tys. litrów oleju napędowego i 170 tys. litrów paliwa lotniczego.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Incydenty w pobliżu obiektów energetycznych
2 września niemieccy funkcjonariusze organów ścigania odkryli ponad tuzin pirotechnicznych urządzeń odpalających na stacji elektroenergetycznej w pobliżu elektrowni Jänschwalde. Tego samego dnia materiał przewodzący prąd spowodował zwarcie na stacji w Bergheim, w wyniku czego wyłączono pięć bloków wytwórczych o łącznej mocy 4,2 gigawata. 4 września pod linią wysokiego napięcia w pobliżu Dormagen znaleziono kolejne dwa urządzenia.
Odpowiedzialność za epizody w Bergheim i Dormagen wziął na siebie 48-letni mężczyzna, który oświadczył, że sprzeciwiał się paliwom kopalnym. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt poinformował, że dostępne dowody w tych sprawach wskazują na ekstremizm klimatyczny, a śledztwo w sprawie incydentu w Jänschwalde prowadzone jest oddzielnie.
Do początku września 2026 roku Federalny Urząd Kryminalny Niemiec odnotował 160 możliwych aktów sabotażu oraz ponad 700 podejrzanych pojawień się dronów — informuje publikacja, powołując się na wewnętrzny dokument cytowany przez niemieckie media. Dane te dotyczą incydentów z różnymi możliwymi sprawcami i nie oznaczają, że wszystkie są powiązane z Rosją.
Czytaj nas na Telegram i Sends